Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

wtorek, 23 lutego 2021

Maska do włosów Mango, Kallos

 Dzień dobry,
Maski do włosów Kallos kilka lat temu były bardzo popularne, sama miałam kilka litrów ich masek i sięgałam po nie regularnie. Teraz szał na nie się zmniejszył, chociaż marka nadal co jakiś czas wypuszcza jakąś nowość. W grudniu w kalendarzu adwentowym znalazłam mały słoiczek wersji Mango i ucieszyłam się, że będę mogła ją przetestować. Teraz kiedy opakowanie dobija dna, mogę napisać o niej coś więcej, więc jeśli jesteście ciekawi, jak się u mnie sprawdziła, to zapraszam na dalszą część wpisu.


Maska umieszczona jest w słoiczku wykonanym z przeźroczystego plastiku o pojemności 275 ml. Nakrętka nie stawia oporu, łatwo się odkręca nawet lekko mokrymi dłońmi. Otwór ma odpowiednią wielkość, bez problemu można wybrać zawartość do samego końca, bez obawy, że coś zostanie na ściankach. Słoiczek nie zajmuje dużo miejsca, spokojnie można go zabrać ze sobą w podróż. Na opakowaniu umieszczona jest naklejka, na której znajdziemy najważniejsze informacje, czyli opis działania w kilku językach, sposób użycia, a także skład. 

Konsystencja kosmetyku jest średnio gęsta, nie spływa z włosów, jednak najlepiej aplikować ją małymi porcjami. Zapach dość dziwny, co prawda wyczuwam mango, ale jest ono sztuczne. Aromat wyczuwalny jest podczas aplikacji, ale później się ulatnia i nie pozostaje na włosach. 


Kosmetyk stosowałam początkowo jak normalną maskę do włosów, aplikowałam ją co 2-3 mycie na 10-15 minut, a następnie dokładnie spłukiwałam. Niestety efekty były marne, więc stwierdziłam, że będę sięgać po nią częściej jako odżywka na kilka minut. Pasma są po niej wygładzone, łatwo się rozczesują i dobrze się układają. Produkt delikatnie nawilża, jednak nie jest to efekt WOW. Kosmetyk dobrze sprawdza się również do emulgowania olei przed myciem i właśnie najczęściej ją do tego stosuję. Maska ułatwia zmywanie olejków, pasma po takim zabiegu są mięciutkie, błyszczące i nawilżone. 

Maska do włosów Mango z Kallosa dostępna jest w dwóch pojemnościach: 275 ml i 1000 ml. Jest tania, za małe opakowanie trzeba zapłacić około 5-6 zł, a za duże 10-13 zł. Sprawdzi się u osób z mało wymagającymi włosami albo właśnie do emulgowania podczas zabiegu olejowania. Nie wiem, czy do niej wrócę, raczej nie, ale może skuszę się na jakąś inną wersję. 


Lubicie maski do włosów Kallos? Macie swoją ulubioną wersję?

22 komentarze:

  1. Jest fajna, chociaż moim włosom lepiej służy czekoladowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubiłam, ale obecnie jest sporo ciekawszych opcji w sklepach. Może nie za tak niską cenę, bo tu Kallos bezapelacyjnie wygrywa, ale za to z lepszym składem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się jednak raczej nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię maski Kallosa, ale ta nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak wersja Keratin czy Banana. Tutaj nie widziałam zbyt dużych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś non stop kupowałam maski kallosa, teraz trochę mi się znudziły :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam, ale wolę sorawdzine. Moje włosy są wyjątkowo kapryśne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię maski Kallos, a teraz są w Hebe na promocji :) To już zrobiłam zapasy ! Pamiętam te maski jeszcze z czasów liceum i nadal ich używam od tylu lat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnej maski z tej marki, moje włosy są bardzo wymagające więc nie wiem czy by się u mnie sprawdziła ta maska;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej maski. Sama nie wiem co używać żeby włosy były naprawdę dobre.. Może ją spróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam, ale akurat z tej jestem najmniej zadowolona.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze nic tej marki. Cena faktycznie jest niska, wiec możliwe, że się skuszę, żeby wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej wersji nie znam, ale markę tak. Bardzo dobrze się u mnie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam dobrze te maski, bardzo je lubię szczególnie że tak ładnie pachą. Tę akurat swego czasu używałam, bardzo dobrze się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  14. cena jest kusząca, ale raczej jej nie kupię, byłby to produkt zupełnie mi nie potrzebny, ponieważ moje włosy potrzebują innej pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam kosmetyków tej firmy. Ale mam bardzo dużo kosmetyków do włosów, więc się w chwili obecnej nie skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Osobiście nie przepadam za maskami do włosów, zazwyczaj używam olejku i odżywki. Zraziłam się trochę, bo nigdy nie trafiłam na jakąś szczególnie dobrą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie jakoś szał na tą markę ominął, ale za to teraz coraz bardziej interesuję się produktami do włosów, więc może sięgnę po nowość z ich oferty.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tej wersji jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam trzy wersje w litrowych opakowaniach, ale aktualnie Kallosy trochę mi się znudziły :)

    OdpowiedzUsuń