Dzień dobry,
Maski do włosów Kallos kilka lat temu były bardzo popularne, sama miałam kilka litrów ich masek i sięgałam po nie regularnie. Teraz szał na nie się zmniejszył, chociaż marka nadal co jakiś czas wypuszcza jakąś nowość. W grudniu w kalendarzu adwentowym znalazłam mały słoiczek wersji Mango i ucieszyłam się, że będę mogła ją przetestować. Teraz kiedy opakowanie dobija dna, mogę napisać o niej coś więcej, więc jeśli jesteście ciekawi, jak się u mnie sprawdziła, to zapraszam na dalszą część wpisu.

