Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isana. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 sierpnia 2022

Żele pod prysznic #15: Isana, Apis, Douglas

 Dzień dobry,
Dzisiaj zapraszam Was na wpis z serii, której dawno nie było, czyli "Żele pod prysznic". To już piętnasta część, chociaż patrząc na ilość kosmetyków do mycia, o których nie pisałam, albo wspominałam tylko w denkach, to powinno być ich o wiele więcej. Skupię się dzisiaj na dwóch piankach pod prysznic, jedna z Isany, a druga z Douglasa oraz żelu z Apis. Jeśli jesteście ciekawi, jak się u mnie sprawdzają, to zapraszam na dalszą część wpisu.


środa, 6 kwietnia 2022

Cukrowy peeling do ciała Granat, Isana Soft Skin

 Dzień dobry,
Uwielbiam różnego rodzaju peelingi do ciała, a w szczególności te cukrowe i solne, które pozwalają na wykonanie porządnego masażu. Podczas jednej z wizyt w Rossmannie w oko wpadła mi nowość z Isany, czyli peeling cukrowy do ciała Granat, nie zastanawiałam się długo, od razu wrzuciłam go do koszyka i powędrowałam do kasy. Kosmetyk jeszcze tego samego dnia powędrował do łazienki. Wspominałam już o nim w kosmetycznych ulubieńcach początku 2022 roku, a dzisiaj najwyższa pora na bardziej szczegółową recenzję. Jeśli jesteście ciekawi, jak się sprawdził, to zapraszam na dalszą część wpisu. 


sobota, 13 marca 2021

Żele pod prysznic #12: Ziaja, Isana, Balea

 Dzień dobry,
Niestety, w ostatnich dniach wiosny nie widać, jest zimno, wieje silny wiatr, a nawet przepaduje śnieg, na szczęście u mnie pod prysznicem już wiosenno-letnia atmosfera. Wszystko za sprawą żeli pod prysznic o kwiatowych i owocowych aromatach, które pobudzają do działania i chociaż przez chwilę pozwalają zapomnieć o paskudnej pogodzie. W dzisiejszym wpisie zapraszam Was na kolejny przegląd żeli pod prysznic, już dwunasty, a w nim słów kilka na temat kosmetyku z marki Ziaja, Isana, a także Balea. Jeśli jesteście ciekawi, jak sprawdziły się u mnie te produkty, to zapraszam na dalszą część wpisu.


niedziela, 13 grudnia 2020

Żele pod prysznic #11: Balea, Vis Plantis, Isana

 Dzień dobry,
Żele pod prysznic to kosmetyki, po które sięgamy codziennie, więc w ciągu roku zużywamy ich kilkanaście, czy nawet więcej, opakowań. W dzisiejszym wpisie zapraszam Was na kolejny, jedenasty już przegląd żeli, jakie w ostatnim czasie trafiły do mojej łazienki. Tym razem każdy z nich jest z innej firmy, a dokładnie mowa będzie o kosmetyku z Balea, Vis Plantis, a także Isany. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam na dalszą część wpisu.


środa, 14 października 2020

Peelingi do ciała Isana: Coffee&Mango i Coffee&Coconut

 Dzień dobry,
Peelingi do ciała, to produkty, które schodzą u mnie szybko, dlatego zawsze staram się kupować jakieś większe opakowania, najlepiej słoiczki. Podczas zakupów w Rossmannie w oko wpadły mi jednak saszetki z peelingiem kawowym z Isany i stwierdziłam, że wypróbuję. Dostępne są dwie wersje Coffee&Mango i Coffee&Coconut. Wypróbowałam już obie, więc najwyższy czas napisać o nich coś więcej. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam na dalszą część wpisu.


wtorek, 23 czerwca 2020

Żele pod prysznic #8: Seyo, Isana, Le Petit Marseillais

Dzień dobry,
Nie wiem jak u Was, ale u mnie wreszcie pogoda się poprawiła, może nie jest jakoś wybitnie ciepło, ale przynajmniej wyszło słońce. W dzisiejszym wpisie postanowiłam słów kilka napisać na temat trzech żeli pod prysznic, jakie w ostatnim czasie znaleźć można było w mojej łazience. Wiecie, nie jestem bardzo wymagająca, jeśli chodzi o tego typu kosmetyki, ale z tej trójki byłabym skłonna wrócić tylko do jednego. A którego? Tego dowiecie się z dalszej części, jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam na dalszą część wpisu.

piątek, 1 maja 2020

Nowości Kwiecień 2020

Kolejny miesiąc za nami, mówiąc szczerze, to jestem w szoku, że to już maj, przecież dopiero co był styczeń. Mam wrażenie, że im człowiek starszy, tym czas szybciej płynie. W normalnych okolicznościach majówkę pewnie spędzałabym, w większym gronie znajomych, organizując jakiegoś grilla, no ale niestety w tym roku jest to niemożliwe. Mam nadzieję, że nadrobimy to w późniejszym czasie. 
Dzisiaj przychodzę z jednym z bardziej lubianych wpisów na moim blogu, czyli nowościami ubiegłego miesiąca. Jesteście ciekawi, co trafiło do mojej kosmetyczki w kwietniu? Jeśli tak to zapraszam na dalszą część wpisu.



środa, 1 kwietnia 2020

Spóźnione denko, czyli co zużyłam w lutym 2020

Wiem, że mamy 1 kwietnia, prima aprilis, ale nie to nie jest żart, przychodzę dzisiaj, aby  pokazać wam, co zużyłam w lutym. Przez cały marzec zamierzałam się za to wziąć, ale jakoś tak mi zeszło i tego nie zrobiłam. Lepiej jednak późno niż wcale, prawda? Jeśli jesteście ciekawi, co udało mi się zdenkować w lutym, to zapraszam na dalszą część wpisu. Na dniach pojawi się też marcowe denko, ale już bardziej skromne.