Dzień dobry,
Kosmetyki Nature Queen miałam okazji poznać kilka lat temu za sprawą solnych peelingów, które pokochała. Szczególnie wersja imbirowa to był hit. Niestety, aktualnie nie są już one dostępne na stronie producenta, a szkoda, bo chętnie skusiłabym się na nie ponownie. Marka jednak cały czas się rozwija i co chwilę na rynku pojawiają się jakieś nowości. Kilka tygodni temu wprowadzili do swojej oferty piankę do mycia twarzy Start My Day. Udało mi się załapać to jej testów i zaraz po otrzymaniu paczki zabrałam ją ze sobą do łazienki. Aktualnie dobija już ona dna, więc najwyższy czas napisać o niej coś więcej. Jeśli jesteście ciekawi, jak się sprawdziła i, czy warto po nią sięgnąć, to zapraszam na dalszą część wpisu.

