Dzień dobry,
W tę mroźną niedzielę przychodzę do Was z recenzją kosmetyku, którego byłam ciekawa, odkąd dowiedziałam się, że pojawił się na rynku. Mowa o pudrze enzymatycznym do oczyszczania twarzy Sypki Flirciarz z FaceBoom, którego udało mi się wygrać w jednym ze swopów na DressCloud. Wcześniej pisałam już na blogu na temat wody micelarnej Zaradna Wizjonerka, która dobrze się u mnie sprawdziła i miło ją wspominam. A jak to było w przypadku Sypkiego Flirciarza? Tego dowiecie się za dalszej części wpisu.



