Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2023

Różany olejek do demakijażu, Saloos

 Dzień dobry,
Dwuetapowe oczyszczanie twarzy podczas wieczornej pielęgnacji od dłuższego czasu jest u mnie na porządku dziennym, nieważne czy mam makijaż, czy nie. Nie wiem, jak mogłam kiedyś stosować tylko żel do mycia twarzy i byłam przekonana, że moja cera jest czysta, chociaż wcale nie była, bo cały czas borykałam się z zaskórnikami i trądzikiem. W mojej łazience przewija się dużo maseł i olejków do demakijażu, uwielbiam je testować i ciężko jest mi przejść obojętnie obok nowości z tej kategorii. Jakoś na początku grudnia zużyłam różany olejek do demakijażu z Saloos i najwyższy czas napisać o nim coś więcej. Jeśli jesteście ciekawi, co o nim sądzę i czy warto po niego sięgnąć, to zapraszam na dalszą część wpisu.


piątek, 16 września 2022

Kojąca galaretka do mycia twarzy i demakijażu, Mohani

Dzień dobry,
Wszyscy doskonale znamy płyny, olejki, czy masła do demakijażu, ale czy słyszeliście o galaretce? Ja jakiś czas temu przeglądając któryś ze sklepów internetowych, natrafiłam na kojącą galaretkę do mycia twarzy i demakijażu z Mohani i od razu zapragnęłam ją przetestować. Teraz kosmetyk dobija już dna, więc to dobry moment, aby napisać o niej coś więcej. Jeśli jesteście ciekawi, jak się sprawdza i czy warto po nią sięgnąć, to zapraszam na dalszą część wpisu.


wtorek, 16 sierpnia 2022

Łagodząca emulsja myjąca Born to be Mild, Resibo

 Dzień dobry,
Markę Resibo kojarzę głównie z blogów i z YouTuba. Ostatnio postanowiłam bliżej przyjrzeć się im ofercie i wypróbować kilka produktów. Na pierwszy ogień poszła łagodząca emulsja myjąca Born to be Mild, którą postanowiłam stosować w wieczornej pielęgnacji jako pierwszy krok w dwuetapowym oczyszczeniu twarzy. Aktualnie produkt dobija już dna, więc to dobry moment, aby napisać o nim coś więcej. Jeśli jesteście ciekawi, co sądzę o tej emulsji i czy warto po nią sięgnąć, to zapraszam na dalszą część wpisu.


środa, 27 lipca 2022

Emoliencyjne masełko oczyszczające do twarzy, Bandi Anti Irritate

 Dzień dobry,
Czy jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał o emoliencyjnym masełku do demakijażu z Bandi? Wydaje mi się, że nie. Krótko po tym, jak marka wypuściło je na rynek, stało się bardzo popularne i było dosłownie wszędzie, na blogach, instagramach, a także YouTubie. Przekonana pozytywnymi opiniami stwierdziłam, że i ja muszę je wypróbować. A jak sprawdziło się u mnie? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu.


wtorek, 7 grudnia 2021

Olejki do demakijażu Lirene : Lawendowy i Inca Inchi

 Dzień dobry,
Kilka razy wspominałam, że od dłuższego czasu podczas wieczornej pielęgnacji stosuję najpierw olejek do demakijażu, a później sięgam po żel lub piankę w celu dokładnego oczyszczenia cery. Zauważyłam, że mojej buźce to służy, a poza tym usuwanie makijażu idzie szybciej niż w przypadku płynów micelarnych. Jakoś pod koniec wakacji będąc na zakupach, w oko wpadły mi dwa olejki do demakijażu Lirene, a dokładnie lawendowy z serii Natura i Inca Inchi. Nie mogłam się zdecydować, którego chce bardziej, więc wzięłam oba, jeden trafił do mojej łazienki, a drugi zostawiła u narzeczonego. W dzisiejszym wpisie postanowiłam napisać na ich temat coś więcej dlatego, jeśli jesteście ciekawi, jak się sprawdzają, to zapraszam na dalszą część wpisu.


środa, 20 października 2021

Balsam do demakijażu maliny z migdałami, Fluff

 Dzień dobry,
Jakiś czas temu, krótko po tym, jak Fluff wprowadziło na rynek balsam do demakijażu, zrobił się na niego szał na Instagramie, co chwilę kosmetyk pokazywał mi się podczas przewijania tablicy. Stwierdziłam, że też muszę go wypróbować i podczas zakupów w Rossmannie w koszyku wylądowała różowa wersja, czyli maliny z migdałami. Niestety, już podczas pierwszego użyciu wiedziałam, że miłości nie będzie, a dlaczego? Tego dowiecie się, czytając dalszą część wpisu.


środa, 21 października 2020

Demakijaż z kosmetykami Dermika Clean&More

 Dzień dobry,
Demakijaż to ważny krok w pielęgnacji, żaden krem nie będzie dobrze działał, jeśli nałożymy go na brudną skórę. U mnie oczyszczanie twarzy składa się z kilku kroków, najpierw sięgam po płyn micelarny, a w dni, kiedy mam mocniejszy makijaż oczu, także po płyn dwufazowy, następnie używam żelu/pianki do mycia twarzy. 
W dzisiejszym wpisie słów kilka postanowiłam napisać na temat dwóch produktów, które aktualnie stosuję z Dermika Clean&More, a dokładnie mowa o regulującym płynie micelarnym i dwufazowym płynie do demakijażu oczu. Jeśli jesteście ciekawi, jak się sprawdzają, to zapraszam na dalszą część wpisu.


środa, 9 września 2020

Zaradna Wizjonerka, czyli woda micelarna FaceBoom

 Dzień dobry,
Kosmetyki FaceBoom na rynku pojawiły się kilka miesięcy temu, muszę przyznać, że od razu zwróciłam na nie uwagę. Kiedy już planowałam je kupić, okazało się, że udało mi się wygrać na DressCloud swop właśnie z produktami z tej marki. Do przetestowania otrzymałam gumową algową maskę do twarzy, puder enzymatyczny do mycia twarzy, a także wodę micelarną. W dzisiejszym wpisie słów kilka postanowiłam napisać właśnie o tym ostatnim kosmetyku, czyli wodzie micelarnej Zaradna Wizjonerka. Jeśli jesteście ciekawi, jak się u mnie sprawdziła, to zapraszam na dalszą część wpisu. 


czwartek, 6 sierpnia 2020

Pixi Midsummer Festival

Dzień dobry,
W tym roku PIXI szaleje z paczkami PR, nie zdążę się dobrze nacieszyć jedną, a już dociera kolejna. Zazwyczaj kilka dni przed wizytą kuriera otrzymuje maila, jednak w czerwcu marka zrobiła niespodziankę i przysłała zestaw produktów Midsummer Festival skomponowany z myślą o świętowaniu Nocy Świętojańskiej. Jak wiadomo, w tym roku takie wydarzenia niestety nie są obchodzone tak jak w latach poprzednich, ale przecież nikt nie broni nam zaszaleć z makijażem w domu i nałożyć trochę brokatu na powieki, prawda? Dzisiaj postanowiłam wrócić do tej paczki i napisać słów kilka o produktach, które w niej znalazłam, bo moim zdaniem sprawdzą się one nie tylko latem. 

środa, 22 kwietnia 2020

Woda ryżowa do demakijaży, Barwa Natura

Markę Barwa znają chyba wszyscy przynajmniej ze słyszenia, ale podejrzewam, że większość z Was miała, chociażby jeden produkt od nich, prawda? Mnie osobiście do tej pory firma ta najbardziej kojarzyła się z szamponami i oczywiście z serią siarkową, z której bardzo polubiłam krem siarkowy długotrwale nawilżający. Ostatnio jednak podczas zakupów online moją uwagę przyciągnęła woda ryżowa do demakijażu z serii Natura i stwierdziłam, że chętnie ją wypróbuję. A jak się sprawdziła? O tym przeczytacie w dalszej części wpisu.


Woda umieszczona jest w plastikowej butelce o pojemności 300 ml. Opakowanie jest przeźroczyste, dzięki czemu można obserwować stopień zużycia i w odpowiednim momencie udać się na zakupy. Zamknięcie typu flip-top nie stawia oporów, bez problemu można je otworzyć, nawet mając długie paznokcie. Mimo to korek jest szczelny, jeśli micel się przewróci, nic się nie wylewa, także myślę, że bez obaw można go zabrać ze sobą w podróż. Opakowanie dobrze leży w dłoni, mały otwór ułatwia wydobycie odpowiedniej ilości produktu. Na butelce umieszczona jest naklejka o prostej, ale ładnej szacie graficznej, znajdują się na niej wszystkie potrzebne informacje takie jak opis kosmetyku, sposób użycia, a także skład. 

Jak na płyn micelarny przystało, konsystencja jest wodnista, przeźroczysta. Zapach niestety mi nie przypasował, jest dość sztuczny, perfumowany, intensywny i mało przyjemny. Szczerze mówiąc, to trochę się zawiodłam, seria Natura powinna mieć jednak bezzapachowe produkty albo ewentualnie jakieś delikatne, naturalne aromaty.


Ja, jak wiecie, sięgam po płyn micelarny zarówno rano, jak i wieczorem przed żelem do mycia twarzy i tak samo było w tym przypadku. Woda dobrze oczyszcza cerę, usuwa wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia, również pozostałości kosmetyków pielęgnacyjnych i makijaż. Początkowo trochę obawiałam używać się go w okolicach oczu, myślałam, że będzie podrażniać tę delikatną okolicę, jednak nic takiego nie miało miejsca. Płyn radzi sobie z rozpuszczeniem tuszu do rzęs, pomady do brwi czy też cięższego podkładu. Kosmetyk pozostawia buźkę oczyszczoną i odświeżoną, gotową na dalsze zabiegi pielęgnacyjne. Micel nie wysusza ani nie podrażnia skóry. Nie zauważyłam żadnego nawilżenia, czy regeneracji, o czym wspomina producent, ale bądźmy szczerzy, od tego są inne kosmetyki. Jedynym minusem w tym produkcie jest zapach, o czym wspomniałam już wcześniej, co prawda z czasem się do niego przyzwyczaiłam, ale nie mogę powiedzieć, że go polubiłam. 

Wydajność standardowa, w zależności od częstotliwości używania, mi wystarczy na około 3-4 tygodnie. Cena ryżowej wody micelarnej waha się między 7,50 a 10 zł w zależności od miejsca zakupu. Nie robi krzywdy, więc możecie go wypróbować, jednak osoby, które sięgają po bezzapachowe kosmetyki do pielęgnacji twarzy, powinny go omijać.


Znacie kosmetyki marki Barwa? Jaki płyn micelarny aktualnie używacie?

wtorek, 7 kwietnia 2020

Demakijaż z Bishojo: płyn micelarny i emulsja micelarna

Oczyszczanie twarzy zarówno z makijażu, jak i innych, codziennych zanieczyszczeń czy sebum jest bardzo ważnym krokiem, a nawet bym powiedziała, że najważniejszym w naszej pielęgnacji. Nigdy nie wolno o nim zapominać! Należy sięgać w tym celu po odpowiednie kosmetyki, takie, które usuną brud, ale nie naruszą naszej naturalnej bariery ochronnej. W dzisiejszym wpisie słów kilka chcę właśnie napisać o dwóch produktach marki Bishojo do oczyszczania twarzy, które zdenkowałam w poprzednim miesiącu. Jesteście ciekawi, jak się sprawdziły? Jeśli tak to zapraszam na dalszą część wpisu.