Dzień dobry,
Wiecie, jakie kosmetyki zużywam najwolniej? Zdecydowanie są to wszelkiego rodzaju balsamy i masła do ciała. Niby stoją one na łazienkowej półeczce, ale zawsze po kąpieli albo mi się nie chce, albo zapomnę i uświadamiam sobie o tym, dopiero kiedy jestem już ubrana. Teraz kiedy zbliżają się cieplejsze dni i za kilka tygodni będziemy mogli odsłonić więcej ciała, czas zabrać się za siebie, bo sucha skóra na nogach nie będzie wyglądała zbyt estetycznie w krótkich spodenkach czy sukience. W dzisiejszym wpisie słów kilka postanowiłam napisać na temat balsamu do ciała z masłem kakaowym i hibiskusem z Alverde. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na jego temat, to zapraszam na dalszą część wpisu.



