Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

poniedziałek, 11 maja 2020

Denko Kwiecień 2020

Dzień dobry,
Jak Wam minął weekend? Ja spędzałam go na zajęciach online, szczerze mówiąc to już tęsknie za normalnymi zjazdami, chociaż zaczynam wątpić, że nastąpi to jeszcze w tym semestrze. No, ale dobra koniec narzekania, bo kolejny tydzień przed nami, trzeba brać się do pracy.
W dzisiejszym wpisie przedstawię kosmetyki, które udało mi się zużyć w kwietniu. Denko jest dość przyzwoite, dlatego już nie przedłużam, aby nie wyszedł post tasiemiec. Jeśli jesteście ciekawi, co dobiło dna w zeszłym miesiącu, to zapraszam na dalszą część wpisu.


1. Woda ryżowa do demakijażu, Barwa Naturalna (recenzja) - kosmetyk o dobrym działaniu, bez problemu radzi sobie z usuwaniem wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń, także makijażu. Niestety nie przypasował mi zapach, jest sztuczny, perfumowany i intensywny.

2. Głęboko oczyszczający peeling do twarzy Miód i Cytryna, Marion - niestety, produkt nie powalił mnie na kolana. Posiada duże, niezbyt ostre drobinki, nie zauważyłam, aby robiły coś szczególnego na twarzy. Zapach dość dziwny, połączenie sztucznego miodu i cytryny to nie był dobry pomysł. Z racji tego, że data przydatności kosmetyku dobiegała końca, zużyłam go do stóp, delikatnie wygładzał naskórek, ale bez szału. 

3. Oczyszczający peeling do twarzy i ust Arbuz, Nacomi - kosmetyk ma gęstą konsystencję, w kontakcie mokrą skórą łatwo się na niej rozprowadza. Drobinki cukru rozpuszczają się powoli, pozwala to na dokładny masaż i usunięcie martwego naskórka. Peeling dobrze oczyszcza i wygładza skórę, przygotowuje ją na dalsze zabiegi pielęgnacyjne.

4. Oczyszczająca maska z glinką Purifying Clay Mask, Jowae (recenzja) - świetna maseczka, dobrze oczyszcza cerę, odblokowuje pory i zwęża je przy regularnym stosowaniu. Buźka jest po niej odświeżona, wygładzona i delikatnie zmatowiona.

5. Pielęgnująca woda nawilżająca w sprayu, Jowae (recenzja) - mgiełka świetnie sprawdza się zarówno po porannym, jak i wieczornym oczyszczaniu twarzy, dobrze ją tonizuje, odświeża, koi i przywracam komfort. Sięgałam po nią także do zwilżania maseczek z glinki. Kosmetyk posiada wygodne opakowanie pod ciśnieniem, pozwala to na wydobycie delikatnej mgiełki produktu.


6. Kremowa emulsja do mycia twarzy Hydraline, Dermena (recenzja) - emulsja w kontakcie z wodą delikatnie się pieni, co mało kiedy zdarza się w emulsjach. Kosmetyk dobrze oczyszcza cerę z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń, odświeża ją. Po użyciu skóra nie jest ściągnięta, a wręcz delikatnie nawilżona, ukojona.

7. Odżywczy krem natłuszczający na noc Hydraline, Dermena (recenzja) - kosmetyk o bogatej, lekko tłustej konsystencji, do wchłonięcia trzeba dać mu kilka chwil. Dobrze nawilża i odżywia cerę, staje się ona miękka i delikatna w dotyku. Kosmetyk pomimo swojej bogatej formuły nie zapycha, nie powoduje wysypu niedoskonałości.

8. Wygładzający krem pod oczy Hydraline, Dermena (recenzja) - bardzo dobry krem, świetnie nawilża delikatną okolicę oczu, uelastycznia ją i delikatnie wygładza drobne zmarszczki. Nie powoduje podrażnień, czy łzawienia. Bardzo go polubiłam i chyba za jakiś czas do niego wrócę.

9. Serum węglowe Carbo Detox, Bielenda (recenzja) - kosmetyk o ciekawej formule perełek zanurzonych w żelu. Delikatnie nawilża, oczyszcza i zwęża pory. Nie można tylko przesadzić z ilością nałożonego produktu, bo wtedy czarne drobinki lubią wchodzić w pory i skóra wygląda na brudną.


10. Krem do rąk It's a Magical Time, Balea - miniaturka z kalendarza adwentowego. Krem szybko się wchłania i dobrze nawilża dłonie. Takie małe opakowanie fajnie sprawdza się do trzymania w torebce lub na wyjazdy.

11. Balsam do ciała Hydrating Milky Lotion, Pixi (recenzja) - bardzo dobry balsam, pomimo swojej lekkiej formuły świetnie nawilża i odżywia przesuszoną skórę. Staje się ona miękka, delikatna w dotyku, wygładzona. Niestety jego regularna cena zdecydowanie nie jest na moją kieszeń.

12. Ujędrniający peeling cukrowy do ciała Pitaja, Bielenda (recenzja) - kosmetyk dobrze złuszcza martwy naskórek, drobinki cukru rozpuszczają się powoli i pozwalają na wykonanie porządnego masażu. Peeling nawilża skórę, nie trzeba już dodatkowo stosować balsamu. Jedyne co to nie do końca przypasował mi jego zapach, dość sztuczny, perfumowany.

13. Kremowy żel pod prysznic Melon i Biała Cytryna, Fresh Juice (recenzja) - produkt o przepięknym, owocowym, naturalnym aromacie, który podczas kąpieli wypełnia całą łazienkę. Dobrze oczyszcza ciało z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń, nie wysusza skóry. 


14. Szampon nawilżający do włosów Kokos & Shea, Organic Shop (recenzja) - dobry szampon, który spełnia swoje zadanie, czyli dobrze oczyszcza włosy zarówno z codziennych zanieczyszczeń, jak i produktów do stylizacji. Nie plącze przy tym pasm, nie podrażnia, ani nie wywołuje łupieżu. Czy nawilża? Ciężko stwierdzić, od tego są inne produkty, a szampon ma po prostu dobrze myć.

15. Głęboko oczyszczający krem do skóry głowy, Trico Botanica (recenzja) - produkt należy nałożyć na mokrą skórę głowy i wmasować przed szamponem. Dobrze oczyszcza, wzmacnia działanie szamponu, a także koi podrażniony skalp. Jednak czy jest to niezbędny kosmetyk? Dla mnie nie.

16. Nawilżający żel do golenia Shave safe&care, AA - kosmetyk spełnia swoje zadanie, zmiękcza włoski i zapewnia maszynce odpowiedni poślizg. Skóra po goleniu nie jest podrażniona ani wysuszona. Żel jest bardzo wydajny, na początku kwietnia myślałam, że już się kończy, a w rzeczywistości dna dobił dopiero w drugiej połowie miesiąca. 

17. Dezodorant w sprayu Fun Sensation, Adidas - ma przyjemny zapach, owocowo-kwiatowy, który jest idealny na co dzień. Utrzymuje się kilka godzin. Chętnie kupuję te dezodoranty.


18. Jaśminowa kula do kąpieli, Kanu - fajny gadżet do kąpieli. Ma przyjemny, kwiatowy zapach, unosi się w całej łazience. Zmiękcza wodę i delikatnie nawilża skórę.

19 - 24. Maseczki do twarzy - wszystkie maseczki dobrze się u mnie sprawdziły. Nie będę się o nich rozpisywać, bo na dniach na blogu pojawi się zbiorcza recenzja na temat tych warzywnych maseczkach w płachcie. W kwietniu nie zużyłam może zbyt dużo saszetek, ale postanowiłam wziąć się za maski w słoiczkach i tubkach.


A jak tam Wasze kwietniowe denka?

24 komentarze:

  1. Bardzo ciekawie kosmetyki są tym razem w denku. Powiem ci że zaintrygowałaś mnie tą wodą ryżową i ujędrniającym peelingiem cukrowym. Jeszcze nie miałam okazji usłyszeć o tych kosmetykach. Z miłą chęcią po nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromne denko, gratuluję tylu zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore denko, znam kilka kosmetyków :) Peeling Bielenda (inna wersja), dezodorant adidas, maseczki bielenda - wszystko było fajne. Jeszcze peeling Nacomi miałam, ale nie przypadła mi do gustu taka formuła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybym tylko mogła używać tyle kosmetyków jak inne kobiety, niestety moja skóra jest bardzo wrażliwa i nie ze wszystkimi się zaprzyjaźnia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta woda ryżowa od Barwy mnie zaciekawiła, ale zastanawia mnie ten zapach czy bym go zaakceptowała?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dermeny kosmetyki bardzo lubię i miło wspominam te które widzę w Twoim denku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie miałam nic z Twojego denka, ale na pewno interesował mnie peeling z nacomi, szampon z organic shopu i serum węglowe z bielendy. W przyszłości pewnie złapię te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dawno już nie miałam wód Adidasa, a pamiętam, że były fajne na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tą wodę z Jowae muszę sobie sprawić - przyda się do odświeżania twarzy w letnie dni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W końcu skusiłam się na ten peeling Bielendy, ale wybrałam wersję papaja ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. a mi właśnie wszystko się pokończyło, musze wybrać się na większe zakupy żeby zrobić zapasy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Peeling cukrowy z Bielendy wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Głęboko oczyszczający krem do skóry głowy, Trico Botanica, ostatnio widziałam w sklepie. Chyba się na niego słyszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne zużycia :) Bardzo ciekawią mnie kosmetyki do włosów z Organic Shop.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest parę kosmetyków z Twojego denka, jak choćby woda ryżowa czy maseczki, które mnie zaciekawiły i chyba je sobie kupię przy następnej wizycie w drogerii.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale dużo tego masz. Mnie najbardziej zainteresował owocowy żel pod prysznic

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow ale duże denko, ja tyle bym nie miala. Kilka kosmetyków znam i je bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  18. Osobiście uwielbiam kosmetyki Jowae i używam ich z przerwami od ponad dwóch lat. Te które używam zawsze sprawdzały się u mnie idelanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię peelingi. Ten kosmetyk Arbuz, Nacomi wydaje się warty uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, jestem w szoku, ile kosmetyków !!! U mnie takie denko jest może po 3 miesiącach. A myślałam, że to ja dużo czasu spędzam w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sporo tych kosmetyków, jednak spora część nieznana. Widzę, że również używasz zapachów Addidasa. Ja je uwielbiam. Wariant różowy i niebieski pachnie przepięknie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Spora ilość zdenkowanych kosmetyków;) znam kilka kosmetyków tylko w innych wersjach zapachowych. Peeling z Nacomi tylko wersję czekoladową uwielbiałam i świetnie działał na moją skórę 😊

    OdpowiedzUsuń