Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

piątek, 29 maja 2020

Hipoalergiczny wosk do depilacji twarzy i ciała, Velvetic

Dzień dobry,
Pogoda niestety dzisiaj znów deszczowa, ale mam nadzieję, że wreszcie się poprawi i zaczną się cieplejsze, słoneczne dni, kiedy będzie można wskoczyć w letnie ubrania. Warto teraz zadbać odpowiednio o swoje ciało, dobrze je nawilżyć, usunąć niechciane owłosienie, tak aby było gotowe na lato. Jak już o depilacji mowa, to dzisiaj słów kilka postanowiłam napisać o plastrach z hipoalergicznym woskiem do twarzy i ciała z Velvetic. Jesteście ciekawi, co o nich sądzę? Jeśli tak, to zapraszam na dalszą część wpisu. 


Produkt umieszczony jest w kartoniku o biało-niebieskiej szacie graficznej. W środku znajdują się plastry z woskiem do depilacji: 24 do twarzy, 12 do okolic bikini i 12 do ciała oraz dwie chusteczki nawilżone oliwką, a także instrukcja. 

Plastry są łatwe w użyciu, wystarczy rozgrzać je w dłoniach, przykleić na umytą i osuszoną skórę zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa, a następnie energicznie zerwać pod włos. Ewentualne pozostałości wosku należy usunąć chusteczką nasączoną oliwką, które dołączone są do zestawu lub po prostu inną, płynną oliwką, którą akurat mamy w domu. 


Plastry dobrze przylegają do skóry, wosk łapie włoski i bez problemu je wyrywa. Nie będę Was okłamywać, że to nie boli, bo boli, jednak przy szybkim oderwaniu jest to tylko chwilowe, szybko przechodzi. Produkt jest delikatny, pomimo swojej skuteczności i usuwaniu właściwie wszystkich włosków, nie podrażnia skóry. Ciało pozostaje gładkie o wiele dłużej niż w przypadku mojej dotychczasowej metody depilacji, czyli golenia maszynką. Włoski odrastają wolno, są słabsze i delikatniejsze. 

Plastry do depilacji ciała wypróbowałam oczywiście na nogach. Te małe do twarzy świetnie sprawdzają się zarówno do usuwania wąsika, jak i niechcianych włosków nad brwiami, zdecydowanie wolę taką metodę niż usuwanie ich pęsetą. Jeśli zaś chodzi o plastry do okolic bikini, to nie odważyłam się na ich użycie, myślę, że potnę je na mniejsze i wykorzystam do twarzy. 

Chusteczki nasączone oliwką dobrze radzą sobie z usuwaniem pozostałości wosku ze skóry, jednak na takie opakowanie powinno być ich więcej, dwie to trochę za mało. Nie ma jednak co narzekać, zawsze można użyć zamiast nich oliwki, czy jakiegoś oleju naturalnego. 


A Wy jaką metodę usuwania niechcianego owłosienia lubicie najbardziej?

34 komentarze:

  1. Nigdy nie używałam wosku do twarzy, bo całe szczęście nie muszę. Do nóg wolę używać depilatora, ale wosk u mnie dobrze sprawdza się w okolicach bikini. Choć podobno pasta cukrowa jest lepsza, ale jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna wybieram maszynki jednorazowa, jednak czasem sięgam również po depilator. O tych plastrach słyszałam i same je również wypróbowałam. Całkiem dobrze się spisały.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście stosuję depilator i tradycyjną maszynkę. Od plastrów, kremów i wosków często dostawałam uczulenia więc przestałam po nie sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do depilacji twarzy używam pęsety, tych plastrów jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest łatwy i praktyczny w użyciu, właśnie ... po prostu przyklej, a następnie pociągnij. Ciekawy produkt Pozdrowienia z Indonezji

    OdpowiedzUsuń
  6. JA musze coś mojej mamie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zdecydowanie nie jestem fanką wosku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię wosków jeśli chodzi o depilację ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam te plastry i były całkiem niezłe, chociaż ta forma depilacji nie jest moją ulubioną ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo jestem ciekawa ich działania :) Ja wypróbowałam chyba już wszystkie metody :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja często używam plastrów i do tego bólu już się przyzwyczaiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Depilacja woskiem jest straszna :D

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś miałam bzdurny kompleks na temat rzekomego posiadania wąsika :P używałam wtedy podobnych plastrów ale z joanny. pamiętam, że nie był to najprzyjemniejszy zabieg :P nie stosowałam jednak wosku na żadną inną część ciała :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na co dzień do depilacji używam zwykłych maszynek do golenia, w okresie letnim czasem depiluję nogi woskiem, a rok temu zrobiłam sobie depilację laserową okolic bikini. Pamiętam, że kilka lat temu stosowałam też wosk do depilacji okolic bikini i nie bolało aż tak mocno, jak myślałam, że będzie boleć. :D Miałam też etap z depilatorem elektrycznym, który też się u mnie sprawdza i raz w życiu zastosowałam depilację w postaci kremu, który ściąga się szpatułką i w ogóle nie zadziałał. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Antylaergiczne bardzo fajnie bo wosk może bardzo uczulić. Ale ja nie stosuje wosku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam te plastry. Dobrze się u mnie sprawdziły. Szczególnie lubię robić nimi wąsik. I nie podrażniają skóry więc je polecam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurcze a ja unikam wosku jak ognia bo się bólu zawsze boję..Wiem, że to głupie bo ból jest tylko sekundowy a gładkość skóry na zdecydowanie dłużej niż w przypadku maszynek.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam po prostu maszynki jednorazowej. Co do bikini, to nie dziwię ci się, też bym się bała, zawsze bardzo uważam na te miejsca xd

    Obserwuję i pozdrawiam!
    zpolskidopolski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Też bałabym się w ten sposób depilować okolice bikini :D Próbowałam jedynie kiedyś depilować twarz, ale nie wiem czy do tego wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja niestety nie będę ryzykować, niby pisze że nie uczula, ale już tyle razy miałam w swoich rękach podobne produkty, że ja dziękuję. Polecę je jednak komuś.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie stosuje takich środków. Dla mnie wyłącznie tradycyjna maszynka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja tradycyjne maszynki. Po plastry, kremy, depilator czy woski nie sięgam, bo często mnie uczulały i teraz boję się po nie sięgać. Do tego mam jasne włoski, wiec nie mogę też depilacji laserem robić.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawi są Ci ulubieńcy :) Przymierzam się do kupna leju z czarnuszki równiez :) Mam nadzieję, że zda rezultat :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Właśnie rozpoczęłam swoją przygodę z "goleniem" twarzy nożykiem do brwi. Zastanawiałam się nad woskiem, ale na początku chciałam przetestować tę metodę. Plastry wydają się fajnym rozwiązaniem. Z dużą pewnością sięgnę po nie, aby sprawdzić na własnej skórze jak działają.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja bardzo lubię plastry veeta do twarzy. Tak polecana joanna mi się w ogóle nie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kosmetyki kocham :) to mój konik, tak naprawde, lubię kupować poznawać, testować :) Ostatnio jakoś ochota mi minęła, zdecydowanie bardziej wolę własnie w ciuchy inwestować :) Mężowi jeszcze musze kupić ubrania xxl dla mężczyzn, a to też ciezko znaleźć :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Tez lubie kosmetyki, fajnie się czasami tak pomalować i zrobić na bóstwo :) Szukam jeszcze produktów do skóry wrazliwej typowo taka jak moja. ZNalazlam na razie kilka kosmetyków i oby było ok.

    OdpowiedzUsuń
  28. ooo widzicie! Taki wosk jest bardzo do depilacji potrzebny, ja ostatnio sobie kupiłam urządzenie ipl, ale twarzy nim niestety nie mozna depilować, tylko i wyłącznie niestety produkty typowo takie jak wosk czy krem do depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja akurat musiałam jeszcze zainwestować w lekarza, który by mi potwierdził czy mogę skorzystać z tego typu depilacji i ostatecznie powiedzial ze tak, swego czasu miałam straszne problemy ze skora, stąd własnie moja obawa o to.

    OdpowiedzUsuń
  30. Super ciuchy mają też w hurtownia odzieży damskiej online mowię wam rewelacyjna i konkretna cena, a do tego bardzo fajne produkty i dla kazdego rozmiary.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiecie co ja ostatnio kupiłem ? adidas uniforia, to super piłka, o której zawsze marzyłem, idą świeta co mi tam bede działał i sobie kupiłem, lubię takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  32. ooo widzicie, ciekawy produkt :) Ja osobiście sama ostatnio zainwestowałam w urządzenie do depilacji, a kosmetyki po depilacji zazwyczaj zamawiam na notino, bo tam zawsze jakaś okazja jest :)

    OdpowiedzUsuń