Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

wtorek, 29 października 2019

Maska do włosów przed myciem HIT czy KIT? Cameleo Detox

Jeśli chodzi o kosmetyki do włosów to lubię eksperymentować, próbowałam już olejowania, kremowania czy nawet mycia odżywką. Kiedy w jednej z paczek od Delia Cosmetics zobaczyłam Pre-Mask, czyli maskę do włosów przed myciem Cameleo, byłam jej bardzo ciekawa. Rozumiem maskę po myciu, stosuję takową regularnie, ale przed? Czy to ma jakiś sens? Do testów zbierałam się jakiś czas, ale w końcu się zdecydowałam i pewnego dnia produkt powędrował ze mną do łazienki. W pierwszej kolejności sięgnęłam po wersję Detox, czyli do włosów normalnych i przetłuszczających się, a w zapasach czeka jeszcze Aqua Action. Pudełko po masce powędrowało już do denka, więc jest to odpowiedni moment, aby napisać o niej coś więcej.



Maska umieszczona jest w słoiczku wykonanym z przyciemnianego plastiku o pojemności 250 ml. Nakrętka łatwo się odkręca, nawet w przypadku mokrych dłoni. Lubię takie opakowania, przynajmniej mam pewność, że wydobywam zawartość do samego końca. Szata graficzna przyjemna dla oka, nadruki mają kojarzyć się z naturalnymi składnikami. Na tylnej części opakowania znaleźć można informacje na temat kosmetyku, sposób użycia w języku polskim oraz angielskim, a także skład. 

Kosmetyk ma konsystencje typowo do masek do włosów, kremowa, ani za gęsta, ani za rzadka. Zapach mnie nie zauroczył, ale zły też nie jest. Niby świeży, ale taki trochę ziemisty, pewnie za sprawą glinki. Aromat nie utrzymuje się na włosach.


Maskę należy rozprowadzić na suchych włosach, powiem Wam szczerze, że ja głownie skupiam się na skórze głowy i u nasady, a na długość tylko pozostałości, które zostają na palcach. Gdybym miała nakładać ją na całe pasma to pewnie wystarczyłaby mi tylko na kilka użyć, bo moje włosy są jednak długie. Produkt pozostawiam na kilka minut, spłukuję i sięgam po szampon. Maska ładnie się spłukuje, nie ma problemu z jej zmyciem. 
Co zauważyłam po wysuszeniu włosów?
Są one lepiej oczyszczone, odbite od nasady, a przy tym miękkie. Maska wpływa kojąco na skórę głowy, delikatnie ją nawilża. Nie zauważyłam jednak, aby kosmetyk przedłużał świeżość włosów, standardowo muszę je myć co 2-3 dni. 

Pre-mask Cameleo Detox to przyjemny kosmetyk, ale nie jest niezbędny w pielęgnacji włosów. Zużyłam ją bez problemu, jednak powrotów nie przewiduję, wolę przed myciem nałożyć olej. Jeśli macie ją ochotę wypróbować, to można ją kupić za około 16 zł.


Mieliście okazję używać specjalnej maski przed myciem? Jak wrażenia?

27 komentarzy:

  1. Lubię ją bardzo i pewnie dobije dna w listopadzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy takich masek nie używałam i nie mam w sumie potrzeby ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też wolę nakładać olejek przed myciem głowy, tej maski jeszcze nie znałam wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  4. Maska z glinką do włosów? Brzmi interesująco, szczególnie w przypadku przetłuszczającego się skalpu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój brat miał szampon p. łupieżowy i był zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam tego typu kosmetyku, ale jest to coś ciekawego

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam maski do włosow ale takiej przed myciem jeszcze nigdy nie stosowałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam nigdy takiej maseczki do włosów przed myciem. Zaciekawiłaś mnie tą maseczką, a raczej jej działaniem - szczególnie tym odbiciem od nasady :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej maski nie znam, ale kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie przekonuje mnie ta maska do siebie, ale może kiedyś wypróbuję i wtedy będę nakładać na lekko zwilżone włosy, żeby była wydajna :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam zupełnie tej maski, nigdy nie stosowałam maski przed mycie. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym produktem i na pewno go wypróbuje i ocenie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie sięgałam po maskę przed myciem, jeśli już to jakiś olej, ale nie maska :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Też przed myciem lubię nałożyć olej. Maska? Tak, ale po myciu. Przed, to podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie sięgam po maski do włosów, jakoś nie przepadam za tym ale muszę to zacząć wprowadzać w pielęgnację włosów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy takiej nie miałam. Musiałabym przede wszystkim widzieć skład, bo moje włosy nie znoszą wielu substancji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mialam okazji stosować takiego kosmetyku. Ale mimo to bardziej lubię po umycie stosować odżywkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy produkt ale nie mam tyle czasu by jeszcze się bawić taką maską

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam tego typu maskę z Loreala (magiczna moc glinki) i jej niestety nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje kręcone uwielbiają wszelkiego rodzaju maski. Kiedyś stosowałam maskę, potem szampon, potem maskę. Włosy były o wiele bardziej nawilżone, ale z tej maski jeszcze nie korzystałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie spotkałam się z tą maseczką. Może warto ją wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy kosmetyk, zwłaszcza stosowanie. Mógłby się u mnie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkiem dobry, naturalny skład ma ta maska, nie powinna obciążać włosów, więc będzie dobra do cienkich i łamliwych.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam o tej masce, ale czuje się zaintrygowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię nakładać masek przed myciem, a tym bardziej na suche włosy. Szampon wypłukuje efekty maski, przynajmniej mam takie wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzadko sięgam po maski, ponieważ wymaga to poświęcenia czasu. Nie mniej jednak bardzo lubię maski Cameleo i często po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam ją i była ok, ale też powrotu nie planuję :)

    OdpowiedzUsuń