Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

poniedziałek, 27 lipca 2020

Oczyszczanie twarzy z Soraya AquaShot

Dzień dobry,
W ostatnich tygodniach trafiło do mnie sporo nowości, w tym między innymi nowa seria kosmetyków do twarzy Soraya AquaShot. W skład tej linii wchodzi: mineralna woda micelarna, mineralny żel myjący do twarzy, ekologiczny kamień peelingujący, nawadniająca mgiełka mineralna, kremowy mineralny hydrożel, nawilżająca maska mineralna na tkaninie oraz mineralna odświeżająca maska peel-off. Byłam bardzo ciekawa tych produktów, więc szybko zabrałam się za testy, aby napisać Wam coś więcej o nich. Postanowiłam jednak podzielić wpis na dwie części, tak aby nie powstał tasiemiec. :D Dzisiaj skupię się na oczyszczaniu twarzy produktami Soraya AquaShot, a na dniach przygotuję post na temat pozostałych kosmetyków, czyli mgiełce, kremie i maseczkach. 


Mineralna woda micelarna umieszczona jest w plastikowej, przeźroczystej butelce o pojemności 400 ml. Nakrętka z zatrzaskiem ułatwia otwieranie i zamykanie, jest jednak na tyle szczelna, że nic się nie wylewa, nawet jeśli produkt jest w pozycji leżącej. Otwór nie jest ani za duży, ani za mały, łatwo można wydobyć odpowiednią ilość płynu na wacik. 
Konsystencja jak na tego typu produkt przystała, jest wodnista, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Zapach przyjemny, świeży, ale niezbyt intensywny, nie powinien nikomu przeszkadzać. 
Po płyn micelarny sięgam zarówno podczas porannej, jak i wieczornej pielęgnacji i w obu przypadkach sprawdza się bardzo dobrze. Skutecznie usuwa zanieczyszczenia i odświeża cerę. Produkt radzi sobie z demakijażem, bez problemu rozpuszcza kosmetyki kolorowe takie jak podkład, czy tusz do rzęs. Płyn jest delikatny dla cery, a także oczu, nie podrażnia, ani nie powoduje łzawienia. 


Mineralny żel do mycia twarzy otrzymujemy w tubce wykonanej z miękkiego plastiku o pojemności 150 ml. Nakrętka zamykana na zatrzask jest wygodna, ponieważ otworzymy ją nawet mokrymi dłońmi. Bez problemu można wydobyć odpowiednią ilość kosmetyku, chociaż początkowo musiałam się przestawić, bo zazwyczaj sięgam po żele w buteleczkach z pompką. 
Konsystencja produktu żelowa, niezbyt gęsta. Zapach podobny jak w przypadku płynu micelarnego, świeży, przyjemny. Aromat unosi się podczas mycia, a później się ulatnia. 
Żel w kontakcie z wodą dobrze się pieni, nie trzeba go dużo, aby dokładnie umyć buźkę. Kosmetyk dobrze oczyszcza i odświeża cerę. Usuwa ewentualne pozostałości makijażu, czy inne zabrudzenia. Nie podrażnia skóry, czy oczu, nawet jeśli odrobina piany dostanie się pod powiekę, to nie szczypie, ani nie piecze. Buźka po myciu nie jest ściągnięta ani wysuszona. 


Na koniec tego wpisu zostałam ciekawy gadżet, a dokładnie ekologiczny kamień peelingujący. Jest to taki niewielki, okrągły kamień w niebieskim kolorze, coś jakby pumeks, ale dużo bardziej delikatny. Należy zmoczyć zarówno jego, jak i twarz wodą, nałożyć niewielką ilość żelu i masować buźkę, trzeba jednak pamiętać, aby skóra była cały czas mokra. Masaż ma trwać chwilę, nie ma co przesadzać, bo można sobie narobić więcej krzywdy niż pożytku i niepotrzebnie podrażnić cerę. Po takim zabiegu martwy naskórek zostaje usunięty, skóra jest wygładzona i promienna. Nie wolno go stosować przy cerze wrażliwej, czy podrażnionej! 


Znacie już kosmetyki Soraya AquaShot? Jesteście ciekawi jak sprawdzają się u mnie pozostałe produkty z tej serii?

24 komentarze:

  1. Lubię kosmetyki marki SORAYA - kiedyś często pojawiały się w moim domu, a później jakoś mniej - w sumie nie wiem dlaczego. Ta linia mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten kamień peelingujący mnie zaciekawił. Ciekawe jak się sprawdzi przy wielokrotnym użytkowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej serii, ale jestem jej bardzo ciekawa. Moja uwagę zwrócił ten kamień peelingujący. Chętnie poczytam o pozostałych produktach.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam tej serii, ale bardzo przydało by mi się takie oczyszczanie, więc chętnie przyjrzę się bliżej :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne wyglądają te produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej serii właśnie bardziej kuszą mnie te 'nawilżające' kosmetyki :) Z tej 3 ciekawy jest ten kamień, ale chyba jednak bym się obawiała go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo..chętnie poznałabym tę serię kosmetyków. Dawno nie miałam u siebie nic z Soraya.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na YT bardzo zachwalana seria, nawet pod względem składu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mnie interesuje ta seria, zwłaszcza kamień peelingujący. Jestem bardzo ciekawa pozostałych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Poznanie tej serii dopiero planuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marka Soraya Aqua Shot była mi całkowicie obca. Z chęcią poznam Twoją opinię o innych produktach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę Ci takiej paczki po brzegi wypełnionej cudownościami. Lubię ich kosmetyki i obecnie mam przyjemność testować serię z filtrmi. Fajne są Jk na razie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Soraya dawno niczego nie stosowałam, w tej serii grafika ujmuje - mnie kupiła:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie prezentują się kosmetyki z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam już ta serie i prezentuje się mega kusząco :) kiedyś z pewnością wypróbuje coś z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kupiłam sobie dzisiaj krem do twarzy z tej serii, jestem ciekawa jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tego zestawu najbardziej zainteresował mnie ten kamień peelingujący. Jestem bardzo ciekawa, czy by się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Soraya ma bardzo dobre kosmetyki nawilżające. Wiadomo każdy lubi co innego

    OdpowiedzUsuń
  19. Kamień peelingujący mega mnie zaciekawiłaś, zestaw cały ogólnie wydaje się mega ciekawy, ale ten kamień to sztos

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tych produktów, ale najbardziej ciekawią mnie maseczki i ten kamień peelingujący. Czekam na wpis z drugą częścią serii. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No dawno nic od Nich nie miałam bardzo ciekawie prezentuje się ta seria.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno nie używałam nic tej marki, jeśli chodzi o pielęgnacje to znalazłam swoją idealną i na razie nie zamierzam jej zmieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy jest dla mnie najbardziej ten kamień złuszczający. Nie jest on za mocny? Bo mam ochotę sprawdzić go na sobie, ale boję się, czy mnie nie podrażni.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale masz zestaw kosmetyków. Z checia przygarnęłabym taki. Kamień jest produktem, którego jeszcze nie mialam.

    OdpowiedzUsuń