Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

sobota, 9 listopada 2019

Trzy maseczki do twarzy z Sesamis

Uwielbiam maseczki, szczególnie te w płachcie, które po ciężkim dniu przynoszą ulgę i pomagają się zrelaksować. Kilka miesięcy temu trafiły do mnie trzy maseczki Sesamis, a dokładnie Jeju Mayu Moisture Mask, Royal Jelly Firming Mask oraz Bird's Nest Hydra Mask. Czekały grzecznie w zapasach na swoją kolej, aż wreszcie zdecydowałam się na ich użycie. Jak się sprawdziły? Czy jestem zadowolona? O tym w dalszej części wpisu.


Maseczki umieszczona są w saszetkach o intensywnych barwach, rzucają się w oczy z daleka. Opakowanie nie jest duże, nie zajmuje dużo miejsca, więc spokojnie można zabrać je ze sobą w podróż. Do otwarcia nie są nam potrzebne nożyczki. Na tylnej części saszetki znajduje się naklejka z informacjami na temat kosmetyku i sposobem użycia w języku polskim.
Maseczki mają postać płachty, która jest odpowiedniej wielości, jednak według mnie mogłaby mieć odrobinę mniejsze otwory na oczy. Materiał jest mocno nasączony esencją, dobrze trzyma się na twarzy, nic się nie zsuwa.


Każdą z maseczek trzymałam na twarzy około 15-20 minut, po zdjęciu na skórze zostaje lekko klejący się film, który dobrze się wchłania.

Jeju Mayu Moisture Mask - jest bezzapachowa, esencja ma lekko mleczny kolor. Bardzo dobrze nawilża skórę, nawadnia ją. Buzia jest po niej gładka, delikatna i miękka w dotyku. Maseczka dzięki aloesowi w składzie koi podrażnienia i zaczerwienia. Cera zdrowo i promiennie się prezentuje.

Royal Jelly Firming Mask - ma bardzo przyjemny, delikatny zapach miodu, a wszystko za sprawą mleczka pszczelego. Świetnie odżywia i regeneruje cerę, łagodzi drobne zaczerwienienia. Zapewnia skórze odpowiednie nawilżenie. Buzia odzyskuje naturalny blask, jest delikatnie rozświetlona.

Bird's Nest Hydra Mask - posiada dziwny, delikatny zapach, który szybko się ulatnia. Może to ten ekstrakt ptasich gniazd? Maseczka zawiera mój ulubiony kwas hialuronowy, który zapewnia odpowiednie nawilżenie i nawodnienie. Skóra jest wygładzona, rozjaśniona i promienna. Kosmetyk radzi sobie z niwelowaniem oznak zmęczenia.


Maseczki sprawdziły się u mnie bardzo dobrze, nie mam co do nich zastrzeżeń. Ciężko mi powiedzieć, która była najlepsza. Chętnie sięgnęłabym po nie ponownie, jednak najpierw muszę wykończyć zapasy. Maseczki te możecie kupić w sklepie internetowym Sachi w cenie 9,90 zł za sztukę.


Znacie markę Sesamis? Lubicie koreańskie kosmetyki?

24 komentarze:

  1. Super, ze się u Ciebie sprawdziły te maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojej siostrze mogłyby się spodobać takie maseczki. Będę musiała jej pokazać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę te maseczki. Z tego co piszesz to wszystkie mają fajne działanie, ale ta czerwona byłaby dla mojej skóry chyba najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kiedyś przetestować ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Marki nie znam, ale maseczki ciekawe, wersja Royal jakoś najbardziej wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz się z nimi spotkalam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wersja Royal Jelly mnie szczególnie tutaj zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. super, że u ciebie się sprawdziły, ja mialam kiedyś z żeń-szeniem i byl ok. Te cóż, jakoś ekstrakt z ptasich gniazd mnie nie pociaga ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tego typu maski, zawsze biorę je na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę o tej marce ;) Najbardziej zaciekawiła mnie miodowa wersja ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie maseczki, tej marki jednak nie znam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej marki, a maseczki w płacie dają u mnie kiepski efekt:( A próbowałam wielu:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Zupełnie nie znam tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię koreańskie kosmetyki. Maski koreańskie są numerem jeden jak dla mnie. Tej marki jednak nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam bodajże tą czerwoną, ale jeszcze jej nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem ogromna fanka maseczek pod kazda postacia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tych masek ale wizualnie bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  18. Miodowa wersja najbardziej mnie zaciekawiła, lubię kosmetyki z tym składnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię maseczki w płachcie, ale takich jeszcze wcześniej nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Maseczki w płachcie są najlepsze! Ostatnio zamówiłam kilka z Bea Beleza. Mają bardzo duży wybór masek i nie tylko, ale i super ceny.

    OdpowiedzUsuń