Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

wtorek, 23 lipca 2019

Owocowe orzeźwienie z Faberlic

Jak wiecie bardzo lubię owocowe aromaty w kosmetykach, szczególnie teraz latem, kiedy lekkie zapachy są jak najbardziej wskazane. Nie wyobrażam sobie w gorące dni pod prysznicem stosować np. czekoladowy czy inny słodki żel pod prysznic, a później spryskiwać się mgiełką o podobnym aromacie. Dlatego też z chęcią sięgnęłam po kosmetyki Faberlic, a dokładnie Witaminowy żel pod prysznic i mgiełkę do ciała Karambola i Marakuja. To nie moje pierwsze spotkanie z tą marką, ale tego typu kosmetyków wcześniej nie miałam, więc byłam bardzo ciekawa jak się sprawdzą i czy zapach mi się spodoba. Jak się spisały? O tym poniżej.



Witaminowy żel pod prysznic Karambola i Marakuja umieszczony jest w plastikowej buteleczce zwężanej ku górze o pojemności 200 ml. Nie jest ona ani za twarda, ani za miękka, dobrze leży w dłoni i nie wyślizguje się z niej. Wyposażona jest w zamknięcie typu flip-top, łatwo się otwiera nawet jedną ręką. Butelka ma niewielki otwór, bez problemu można wydobyć zawartość nie obawiając się, że od razu wylejemy pół butelki. Szata graficzna przyciąga oko, na opakowaniu znajdziemy informacje na temat kosmetyku w języku rosyjskim oraz krótką notkę po polsku. 

Żel ma średnio gęstą konsystencje, w kontakcie z wodą dobrze się pieni szczególnie jeśli używamy podczas kąpieli gąbki. Zapach bardzo ładny, owocowy, przeważa marakuja. Pod prysznicem można się poczuć jak na tropikalnej wyspie. Niestety na skórze nie utrzymuje się zbyt długo.

Kosmetyk dobrze odświeża i oczyszcza skórę z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń. Po spłukaniu jest ona delikatna i miękka w dotyku, nawet jeśli nie użyję balsamu to nie czuję z tego powodu dyskomfortu. Żel nie podrażnia, ani nie uczula. Jeśli chodzi o wydajność to starcza na jakieś dwa tygodnie, ale warto wziąć pod uwagę, że ma on mniejszą pojemność niż tradycyjne żele. W regularnej cenie kosztuje 10,50 zł, ale często występuje w promocji i można go dostać o pięć złotych taniej. Dostępne są również inne wersje zapachowe, mnie teraz kusi Porzeczka i Jeżyna albo Mandarynka i Bergamotka.



Witaminową mgiełkę do ciała Karambola i Marakuja otrzymujemy w plastikowej buteleczce o pojemności 120 ml. Jest niewielka, poręczna i dobrze leży w dłoni, spokojnie można zabrać ją ze sobą w podróż czy wrzucić do torebki do pracy albo szkoły. Opakowanie wyposażone jest w atomizer, wydobywa delikatną mgiełkę kosmetyku i co najważniejsze nie zacina się podczas użytkowania. Szata graficzna i informacje na temat produktu umieszczone są podobnie jak w przypadku powyższego żelu pod prysznic.

Jak na mgiełkę do ciała przystało konsystencja jest wodnista, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Zapach jest cudowny, owocowy. Tu również mój nos bardziej wyłapuje marakuje z kwaskową nutą, może to ta karambola? Nigdy nie miałam okazji próbować tego owocu, więc nie wiem jak smakuje i pachnie. 

Po mgiełkę sięgam zarówno rano jak i w ciągu dnia. Przyjemnie odświeża, a owocowy aromat dodaje energii. Na skórze nie utrzymuje się jakoś długo, jednak na ubraniu wyczuwalna jest nawet po kilkunastu godzinach. Zaaplikowana bezpośrednio na ciało nie wysusza, ani nie podrażnia. Wydajność dobra, na jedno użycie używam 3-4 naciśnięcia, to mi w zupełności wystarcza. Mgiełka cenowo wychodzi podobnie jak żel, w cenie regularnej trzeba zapłacić za nią niespełna jedenaście złotych, jednak w promocji kosztuje tylko 5,50 zł.



Z obu produktów jestem zadowolona i chętnie wrócę do nich w przyszłości lub tak jak wspominałam wcześniej, zakupię inne wersje zapachowe.

Jeśli Wy również macie ochotę na kosmetyki Faberlic zapraszam TUTAJ. Zamawiając produkty u pani Eweliny powyżej 40 zł otrzymujecie darmową wysyłkę! 

A już niedługo u mnie kolejne recenzje kosmetyków Faberlic, jesteście ciekawi?



Co polecacie z Faberlic? Znacie tą markę?

29 komentarzy:

  1. Dobrze, że jesteś zadowolona z tych produktów. Nie znam jeszcze tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam całe mnóstwo żeli pod prysznic i mydełek faberlic
    uwielbiam te zapachy

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej marki, ale jak pachną tak ładnie, jak sobie wyobrażam, to na pewno skuszę się na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam markę, mogę polecić zapachy, znam parę, zaskoczyły mnie i wytrzymałością i bukietami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem jak najbardziej zainteresowana tymi kosmetykami. 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć nie znam, wyglądają kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nic od niech nie miałąm :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam nic, może kiedyś przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam o tym zapachu żel, mydełko i kr do rąk, cała seria fajnie się sprawdziła. A zapach... bajka

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciężko nie znać marki, bo obecnie jest ciągle na blogach :) Z niczego jeszcze nie korzystałam, ale w ofercie ciekawi mnie kilka produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na żel pod prysznic skoro dominuje zapach marakui bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Coraz bardziej ciekawi mnie ta marka - strasznie jej dużo ostatnio w polskiej blogosferze i z ciekawości zobaczyłabym o co tak naprawdę cały ten szum :)

    OdpowiedzUsuń
  13. firma kompletnie mi nie jest znana;)

    OdpowiedzUsuń
  14. zna tą markę ale ta orzeźwiająca linia owocowa to dla mnie kompletna nowość, kuszące kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  15. Markę oczywiście kojarzę z blogów, ale sama nic nie miałam. OBa produkty wydają się ciekawe, szczególnie zapachy. Ja z natury jestem bardzo ciekawa, a za każdym razem mam problem, aby znaleźć składy ich produktów, a chciałabym zaspokoić swoją naturę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dokładnie ten żel mam w zapasie w szafce :D Obecnie używam innych żeli Faberlic,z serii Beauty Cafe,są genialne <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Wlasnie ostatnio testowałam krem i maskę tej marki. Bardzo są fajne i godne polecenia

    OdpowiedzUsuń
  18. jeszcze nie testowałam tej marki ale może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tą mgiełkę z chęcią bym poznała. Marka ogólnie jest mi nieznana jeszcze. Jestem ciekawa jak na żywo będzie się prezentował zapach tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie korzystałam z tych produktów. Może przy najbliższej okazji je kupię.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tych kosmetyków a o marce już słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi etykieta, kojaży mi to z latem

    OdpowiedzUsuń
  23. Już sama ich cena zachęca do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Opakowania kuszą. Chciałabym zapoznać się z ich zapachem. Bardzo lubię kosmetyki owocowe na lato, więc chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń