Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

środa, 4 marca 2020

Książka na wieczór: W labiryncie, Donato Carrisi

Jakiś czas temu skończyłam czytać książkę ,,W labiryncie", której autorem jest Donato Carrisi, pochłonęłam ją właściwie w dwa czy trzy dni. Dlaczego więc za recenzję zabieram się dopiero teraz? A no dlatego, że musiałam wrócić do pewnych fragmentów, ponieważ zakończenie książki spowodowało w mojej głowie wysyp pytań, na które nie potrafiłam sobie od razu odpowiedzieć. Jeśli jesteście ciekawi, co o niej sądzę, to zapraszam na dalszą część wpisu.


O książce: 
Tytuł: W labiryncie
Autor: Donato Carrisi
Wydawnictwo: Albatros
Oprawa: miękka
Ilość stron: 336
Data wydania: 26 lutego 2020
Kategoria: kryminał/sensacja/thriller

Została porwana i zamknięta na piętnaście lat.
Uciekła.
Ale potwór, który ją uwięził, wciąż jest na wolności.
Jedyny sposób, by złapać Człowieka z Labiryntu, to włamać się do jej umysłu…
Dziewczyna, która zaginęła na lata
Samantha budzi się w szpitalu. Nie ma pojęcia, co się stało, niczego nie pamięta. Towarzyszy jej mężczyzna, który przedstawia się jako doktor Green, policyjny profiler. Terytorium jego łowów to umysł przesłuchiwanego człowieka. Tam znajduje niezbędne dla śledztwa informacje. I tam poluje na przestępców.
Green wyjaśnia Samancie, co się stało: jako trzynastolatka została porwana przez potwora, który więził ją przez 15 lat. Nikt nie wie, w jaki sposób udało jej się uciec. Jest jednak pewne, że jej oprawca wciąż przebywa na wolności. Green wie, że klucz do złapania go ukryty jest głęboko w pamięci dziewczyny. Czy jest na tyle dobry w swojej profesji, by go odnaleźć?
Człowiek, który nie ma nic do stracenia
Bruno Genko, prywatny detektyw, obiecał przed laty rodzicom Samanthy, że ją znajdzie. Nie dotrzymał słowa. Teraz staje przed drugą i pewnie ostatnią szansą na złapanie oprawcy dziewczyny. Ciężko chory, staje do wyścigu z bezlitosnym czasem.
Zaczyna się polowanie na potwora
Czas mija, a przestępca jest wciąż na wolności. Czy Bruno zdąży rozwikłać zagadkę, która nie daje mu spokoju od lat? Czy Greenowi uda się dotrzeć do prawdy ukrytej w głowie Samanthy? Czy razem powstrzymają demonicznego Człowieka z Labiryntu, zanim skrzywdzi kolejną ofiarę? Każdy z nich ma coś do udowodnienia, każdy działa na własną rękę. Green – w sterylnych pomieszczeniach szpitala, w którym wraca do zdrowia Samantha. Bruno – na dusznych ulicach miasta, ogarniętego falą niespotykanych upałów.
W filmowej adaptacji „W labiryncie”, która do polskich kin trafi w lutym 2020 roku, wystąpią Dustin Hoffman i Toni Servillo.


Książka rozpoczyna się niby niewinnie, kiedy to Samantha Andretti szykuje się do szkoły, gdzie ma się spotkać i porozmawiać z jednym ze znajomych. Nigdy jednak tam nie trafia, ponieważ w drodze na rozmowę, kiedy przegląda się w szybie błyszczącego auta, wciąga ją do niego królik z oczami w kształcie serc.
Kiedy po kilkunastu latach wszyscy stracili już nadzieję na odnalezienie Samanthy, przypadkowy mężczyzna znajduje w lesie nagą kobietę, która okazuje się zaginioną nastolatką. Rozpoczyna się ponowne śledztwo, policja próbuje rozwiązać zagadkę i okryć co działo się z nią przez tyle lat. Kobieta, leżąc w szpitalu, rozmawia z profilerem dr. Greenem, dzięki czemu dowiadujemy się, że przez piętnaście lat znajdowała się ona w labiryncie bez wyjścia. Przez cały ten okres nie widziała swojego porywacza, ale ten przygotowywał dla niej gry, od których zależało czy przeżyje, czy nie. 
W tym samym czasie swoje śledztwo prowadzi detektyw Genko, który przed laty obiecał rodzicom dziewczyny pomoc w odnalezieniu córki. Pomimo swojego ciężkiego stanu zdrowia mężczyzna się nie poddaje. Ma świetną intuicję, jest czujny, ale też do rozwiązania sprawy używa nielegalnych metod. Rozdziały na temat śledztwa detektywa są bardzo ciekawe, ciężko się od nich oderwać.

Akcja książki jest dynamiczna, kiedy już myślałam, że znam sprawcę, sytuacja nagle się zmieniała o 180 stopni. Muszę przyznać, że niektóre momenty są dość drastyczna, ba, jeden nawet przyprawił mnie o zawirowania w brzuchu, co nigdy mi się nie zdarzyło podczas czytania. 

Co do zakończenia no to cóż mam powiedzieć... jestem zaskoczona i to totalnie. Pierwsze moje wrażenie to: Ale o co chodzi? Co tu się właściwie stało? Czy ja aby na pewno czytam tę samą książkę, czy może przez przypadek sięgnęłam po jakąś inną? Nie mogę wam jednak zdradzić dlaczego, aby się tego dowiedzieć, musicie sięgnąć po książkę.


Co aktualnie czytacie?

18 komentarzy:

  1. strasznie mnie zaciekawiłaś tą książką. Lubię takie nieoczywiste i nieprzewidywalne scenariusze. Chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już gdzies recenzję tej książki i przyznam, że czuję się mocno zaciekawiona.

    OdpowiedzUsuń
  3. I dobrze, że nie zdradziłaś jak się książka kończy, mnie to zmotywowało, aby po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo zaciekawiła mnie ta książka, mam nadzieję, że niedługo dostanę ją w swoje ręce :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis ksiażki boski! Od razu chce się biec i ją kupić! Nie mam teraz za bardzo czasu na czytanie ale wpisuję ją na moją listę jako nr 1!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa książka, ale już sama okładka do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kryminały i thrillery, więc to chyba książka w sam raz dla mnie 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. No to mnie zaciekawiłaś tą książką! Muszę ją przeczytać w wolnej chwili, ostatnio więcej czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię książki, które zaskakują zakończeniem, nasuwają sporo pytań i nie pozwalają szybko o sobie zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tytuł mnie zaciekawił i chętnie widziałabym tutaj film oparty na książce. Sama nie czytam takie lektury, bo bardziej ciągnie mnie Osho, czy chociażby Fizyka Cudów Richarda Bartletta.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie planowałam czytać tej książki, ale przekonałaś mnie do zmiany zdania. 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się świetnie, mam ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale ciekawie ją zrecenzowałaś, muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  15. film gdzieś mi się przewiną przed oczami, ale nie miałam okazji go oglądać, ani czytać książki, chyba musze nadrobić, bo bardzo zaciekawiłaś mnie tym twistem

    OdpowiedzUsuń