Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

piątek, 8 listopada 2019

Jednodniowy detoks sokowy SPORTFOOD

Powiem Wam szczerze, że nigdy nie byłam na diecie. Niby robiłam gdzieś tam kiedyś podejścia do różnych popularnych metod, jednak szybko dochodziłam do wniosku, że to nie jest dla mnie. Moja waga od czasu porodu jest na całkiem przyzwoitym poziomie, staram się odżywiać zdrowo, chociaż wiadomo jak każdy pozwalam sobie na małe grzeszki. Ostatnio postanowiłam zafundować mojemu organizmowi mały detoks i zdecydowałam się na Jednodniową dietę sokową SPORTFOOD


Zestaw przychodzi do nas zapakowany w termoizolacyjnym opakowaniu (styrobox) z wkładem chłodzącym. Jest ono wielokrotnego użytku, także później możemy je sobie wykorzystać do przewozu rzeczy, które wymagają niskiej temperatury itd. 
W środku znajduje się 6 naturalnych soków owocowo-warzywnych wyciskanych metodą cold press, każdy z nich o pojemności 500 ml oraz instrukcja obsługi.

Jednodniowa dieta sokowa polega na zastąpieniu pokarmów sokami. Jest to skuteczny sposób na oczyszczenie organizmy z zalegających w nim toksyn i pozbyciu się nadprogramowych kilogramów. W instrukcji mamy opisane jak przygotować się do detoksu, co robić w trakcie jego trwania i o jakich nawykach należy pamiętać po jego zakończeniu.


W instrukcji mamy podane godziny w których należy sięgać po dany sok. Czas można sobie trochę modyfikować, ważne jest tylko, aby wypijać je w określonej kolejności co 2-3h. W między czasie należy pić dużo wody, minimum dwa litry i starać się nie podjadać. Ja muszę się przyznać, że pozwoliłam sobie na malutkie, kruche ciasteczko do kawy, którą można pić tylko najlepiej bez mleka i cukru. 
Powiem Wam, że początkowo się obawiałam jak to będzie, zadawałam sobie pytania: Czy soki będą mi smakować? Czy nie będę głodna? Wszystkie wątpliwości jednak zniknęły po otwarciu z samego rana pierwszej butelki. Każdy sok jest w smaku inny, jednak wszystkie mi smakowały, postanowiłam napisać o nich kilka słów.



Szczupła Talia - to połączenie wiśni, truskawki, jabłka, agrestu oraz porzeczek czerwonych i czarnych. 
W smaku jest on słodki, ale jednak posiada charakterystyczny, cierpki posmak porzeczki. Posiada w sobie skórki owoców i drobne pesteczki. Jest bardzo sycący, ja rano jem bardzo mało, więc myślałam że nie dam rady go wypić w całości. Udało się, jednak zajęło mi to ponad pół godziny. 

Eliksir Miłości - to truskawki, jeżyny, jabłko, czarny sezam i mleko kokosowe. 
W soku zdecydowanie przeważają truskawki i mleko kokosowe (uwielbiam zarówno jedno jak i drugie). Jest on naturalnie słodki, bardzo smaczny. Nie miałam problemu z jego wypiciem, zapewnił mi sytość na długo.

Piękna Skóra - to pomarańcza, mięta, gruszka, jabłko i siemię lniane.
Kolejny smaczny, słodki sok z nutką orzeźwiającej mięty. Zawiera siemię lniane, które skutecznie zapełnia żołądek.

Święty Spokój - to truskawki, banan i jabłko.
To połączenie znam bardzo dobrze, sama często przygotowuję sobie taki sok szczególnie wiosną i latem. Bardzo smaczny, jednak mniej sycący niż te wcześniejsze. 

Naturalny Izotonik to kokos, jabłko i nasiona Chia.
Uwielbiam kokosa, jednak w połączeniu z jabłkiem nie do końca mi pasował. Nie mogę powiedzieć jednak, że był zły, jednak wcześniejsze soki smakowały mi bardziej. 

Wieczna Młodość - to szpinak, seler, pietruszka, jarmuż, ogórek i jabłko.
Tego soku obawiałam się najbardziej, nie jestem fanką szpinaku i jarmużu. Produkt jednak pozytywnie mnie zaskoczył, warzywa w połączeniu ze słodkim jabłkiem naprawdę mi zasmakowały. Sok nie jest jakoś bardzo sycący, jednak na wieczór idealny.


W ciągu całego dnie nie czułam głodu, nie potrzebowałam sięgać po dodatkowe przekąski, pomijając to małe ciasteczko o którym wspominałam już wcześniej. Czas od jednego soku do drugiego mijał bardzo szybko, w między czasie starałam się pić dużo wody. Nie jestem wstanie określić, czy naprawdę pozbyłam się toksyn z organizmu, ale myślę że tak. W ciągu dnia wiele razy odwiedzałam toaletę, zresztą przy takiej ilości płynów jest to całkowicie normalne. 
Kolejnego dnia obudziłam się pełna energii, czułam się lekka jak piórko i nie potrzebowałam kawy, aby dobrze rozpocząć dzień. Mój organizm potrzebował takiego detoksu i cieszę się, że zdecydowałam się na soki SPORTFOOD. Myślę, że za jakiś czas zrobię sobie ponownie jeden dzień takiej diety sokowej.


Co sądzicie o diecie sokowej? Znacie soki SPORTFOOD?

16 komentarzy:

  1. O eliksir miłości ciekawe czy da się kogoś zaczarować 💜 swoją drogą też przydałby mi się detoks.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam te soki i poznałam ten detox, to fajne doświadczenie z takim oczyszczaniem. Lubię zdrowe napoje

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki detox to super patent:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie jest od czasu do czasu zastosować taki detox :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wieczna młodość, to ja poproszę tą buteleczkę:)bardzo fajny pomysł na detox

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie zdrowe soki, chętnie i ja bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ta dietę, bylam z niej bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  8. Dieta sokowa nie jest dla mnie. Raz próbowałam z innej firmy i byłam zła, głodna i bolała mnie głowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem, czy wytrzymałabym dzień na samych sokach, jako dodatek tak.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy dałabym radę cały dzień na takich sokach. Ogólnie to nie należę do osób, które dużo piją, więc mogłby być problem z taką ilością płynów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O coś dla mnie, jestem na diecie ale chętnie jeden dzień sokowego detoxu bym zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa forma detoksu, jeszcze nie robiłam sobie takiej diety. Ciekawa jestem czy był wytrzymała cały dzień na sokach

    OdpowiedzUsuń
  13. Zainteresowałaś mnie nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo smaczny i syty zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń