Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

wtorek, 30 czerwca 2020

Kremy do twarzy w piance, czyli słów kilka na temat nowości Merz Spezial

Dzień dobry,
Znacie produkty Merz Spezial? Ja do tej pory markę kojarzyłam z suplementu na piękne włosy, skórę i paznokcie, ale ostatnio wypuścili na rynek także nowość w postaci kremowych musów w piance do pielęgnacji twarzy. Zaciekawiły mnie one, tym bardziej że uwielbiam kosmetyki w postaci pianek, mają taką fajną, lekką konsystencję. Przerabiałam już różnego rodzaju produkty do mycia twarzy, ciała, czy golenia w takiej formie... ba, nawet miałam balsam w piance, ale krem do twarzy? Tego jeszcze nie było. Wiedziałam, że muszę je przetestować. Czy warto zwrócić uwagę na te kremy? Tego dowiecie się z dalszej części wpisu. 


Kremy dostępne są w dwóch wersjach, a dokładnie Cream Mousse Collagen oraz Cream Mousse Hyaluron. Umieszczone są w aluminiowych pojemniczkach pod ciśnieniem o pojemności 50 ml. Dodatkowo włożone są w kartonik, na którym znajdziemy najważniejsze informacje na temat produktu. Przed użyciem należy porządnie wstrząsnąć opakowaniem, a następnie w pozycji pionowej nacisnąć aplikator. Krem, który się z niego wydobywa ma postać przyjemnej pianki, która łatwo rozprowadza się na twarzy. Jak dla mnie jest to bardzo wygodne i przede wszystkim higieniczne rozwiązanie, nie musimy grzebać w produkcie paluchami. Według producenta taki jeden krem wystarcza na 60 aplikacji, czyli miesiąc stosowania go rano i wieczorem. 
Pielęgnacja skóry twarzy jest dla mnie bardzo ważna, nie wyobrażam sobie pominięcia jej rano, czy wieczorem. Krem w takiej formie umila mi ten czas i sprawia, że nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po niego po raz kolejny. Tą konsystencją mogłabym się zachwycać jeszcze przez kilkanaście zdań, ale przecież ważniejsze jest działanie, prawda? 


Cream Mousse Hyaluron w swoim składzie zawiera między innymi kwas hialuronowy, sok z aloesu, morską glukozaminę, witaminę E, masło shea, a także olej sojowy. Moja cera bardzo lubi te składniki, więc spodziewałam się, że krem pozytywnie mnie zaskoczy i faktycznie, spisuje się naprawdę super. Cera jest dobrze nawilżona, miękka i gładka. Odzyskuje świeżość, kosmetyk chroni ją przed odwodnieniem. Krem z kwasem hialuronowym świetnie sprawdza się pod makijaż, szybko się wchłania i dobrze współpracuje z kosmetykami kolorowymi. Spisuje się zarówno w porannej, jak i wieczornej pielęgnacji. 

Cream Mousse Collagen oddałam mamie, z racji, że jest to krem na zmarszczki i stwierdziłam, że jego działanie ona lepiej oceni. W jego składzie znaleźć można między innymi kolagen, witaminę C, witaminę E, a także glicerynę. Mama podobnie jak ja zachwyciła się tą konsystencją, która jest lekka, łatwo się rozprowadza i szybko się wchłania. Kremowy mus dobrze nawilża, odżywia i przyspiesza regenerację. Kosmetyk poprawia strukturę cery, zmarszczki są spłycone. Produkt sprawia, że jest ona gładka i delikatna w dotyku. Krem z kolagenem rozkochał w sobie moją mamę, która stwierdziła, że kiedy tylko ten dobije dna, to zaopatrzy się w kolejne opakowanie. 


Kremowe musy w piance sprawdziły się zarówno u mnie, jak i mojej mamy bardzo dobrze, jesteśmy z nich zadowolone. Jeśli zastanawiacie się jak nawilżyć skórę albo sprawić, że zmarszczki będą mniej widoczne, to koniecznie wypróbujcie kosmetyki Merz Spezial!


Znacie produkty Merz Spezial? Lubicie kosmetyki w postaci pianki?

22 komentarze:

  1. nie wiedziałam że produkty tej marki mają kremy;p i to w piance;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pomysł, nie spotkałam się jeszcze z czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Także poznałam te pianki, fajnie było zamiast kremu jaki jest klasykiem w pielęgnacji użyć tych musów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kremy i inne kosmetyki o konsystencji pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo nie znam tej firmy, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Forma fajna i same kremy wydają się ciekawe :). Jeszcze niedawno myślałam, że majątylko suplementy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Markę znam tylko z suplementów, ale kremy też muszą być fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marki kompletnie nie znam ale te pianki wydają się bardzo ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam je i podobała mi się ich forma jak i zapachy. Niestety nie dały takiego efektu jaki bym chciała, jednak miałam mocno przesuszoną skórę więc może dlatego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Markę kojarzę tylko i wyłącznie z blogów ;) Ciekawe są te pianki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja te markę kojarzę tylko z ich suplementów i szczerze mówiąc widziałam je tylko na blogach. Nigdzie indziej nie zwróciły mojej uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Na teraz na te upały te piankowe kremy mógłby się świetnie u mnie sprawdzić. Tradycyjne są zbyt treściwe na taką pogodę

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta marka kojarzy mi się tylko i wyłącznie z suplementami, a tu duże zaskoczenie w postaci kosmetyków to o takiej ciekawej formule. Ciekawa jestem czy uda mi się gdzieś znaleźć te produkty stacjanoranie w aptece?

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam już o tych kremach i bardzo mnie ciekawią. Podoba mi się taka forma pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam już o tej serii, jednak sama nie przepadam za kremami w piance, więc raczej nie zagoszczą w mojej łazience.

    OdpowiedzUsuń
  16. O ile tabletki tej marki mi się nie sprawdzają, to pianki są rewelacyjne. Moja ulubiona to nawilżająca.

    OdpowiedzUsuń
  17. To są musy które uwielbiam. Napewno nie raz będę po nie sięgać. Marka jest mi znana także tabletek na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam okazję poznać i bardzo polubiłam te pianki , choć różnicy między nimi nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
  19. wygląda elegancko. Jednak chyba bym nie kupił dla kobiety, bo troszkę mi nazwa nie pasuje. Za bardzo niemiecka. Nie przejmować się. Nie mam z tym tematem ni wspólnego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam te pianki i powiem szczerze, że uwielbiam je przede wszystkim za formułę i działanie. Do tego są na prawdę wydajne.

    OdpowiedzUsuń
  21. słyszałam o tych kosmetykach, ale nie miałam okazji ich wypróbować, widzę, że musze nadrobić tę zaległość :-)

    OdpowiedzUsuń