Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

niedziela, 19 kwietnia 2020

Pixi Hydrating Milky Lotion

W nowościach lutego pokazywałam Wam paczkę, jaką otrzymałam od Pixi z nową serią kosmetyków Hydrating Milky. Znalazłam w niej między innymi Nawilżający krem do twarzy i ciała. Mówiąc szczerze, nie jestem fanką takich kosmetyków 2w1, bo jednak moja cera ma trochę inne potrzeby, niż skóra na ciele, dlatego też zużyłam go jako balsam. A jak się spisał? Jeśli obserwujecie mnie na instagramie, to już pewnie wiecie, a jeśli nie to więcej dowiecie się z dalszej części wpisu.


piątek, 17 kwietnia 2020

Czasem nawet ulubiona marka zawodzi, czyli Bielenda Smoothie Mask

Jak pewnie zauważyliście, bardzo lubię kosmetyki Bielenda, jedne sprawdzają się lepiej, inne trochę gorzej, ale chyba nie miałam jeszcze kosmetyku z tej marki, który zrobiłby mi krzywdę, aż do tej pory. 
Na maseczki Smoothie Mask skusiłam się chyba jakoś na początku zeszłego roku, przyciągnęły mój wzrok swoimi kolorowymi saszetkami. Z ich przetestowaniem zwlekałam, ale jak już się za to zabrałam, to trochę się zawiodłam. Dlaczego? A no tego dowiecie się z dalszej części wpisu.


wtorek, 14 kwietnia 2020

Denko Marzec 2020

Święta, święta i... po świętach. W tym roku były one inne niż wszystkie, mało tradycyjne, no ale cóż, trzeba myśleć pozytywnie, że już niedługo wszystko wróci do normy i nadrobimy wszystkie rodzinne spotkania. Ja w ostatnich dniach zrobiłam sobie małą przerwę od bloga, instagrama, ale już wracam z nowymi siłami. Dzisiaj słów kilka na temat zużyć marca, nie ma tego dużo, ale zawsze coś. Jesteście ciekawi, co dobiło dna w ostatnim miesiącu? Jeśli tak to zapraszam na dalszą część wpisu!


wtorek, 7 kwietnia 2020

Demakijaż z Bishojo: płyn micelarny i emulsja micelarna

Oczyszczanie twarzy zarówno z makijażu, jak i innych, codziennych zanieczyszczeń czy sebum jest bardzo ważnym krokiem, a nawet bym powiedziała, że najważniejszym w naszej pielęgnacji. Nigdy nie wolno o nim zapominać! Należy sięgać w tym celu po odpowiednie kosmetyki, takie, które usuną brud, ale nie naruszą naszej naturalnej bariery ochronnej. W dzisiejszym wpisie słów kilka chcę właśnie napisać o dwóch produktach marki Bishojo do oczyszczania twarzy, które zdenkowałam w poprzednim miesiącu. Jesteście ciekawi, jak się sprawdziły? Jeśli tak to zapraszam na dalszą część wpisu.

sobota, 4 kwietnia 2020

Nowości Marzec 2020 - tym razem skromnie.

Marzec nie był łatwym miesiącem, w jego pierwszych dniach nie spodziewałam się tego, że pod koniec będę musiała siedzieć w domu, a park, w którym świeci wiosenne słoneczko oglądać tylko przez okno. No, ale cóż, jest, jak jest. Mam nadzieję, że jeszcze trochę i będziemy mogli wrócić do normalności, chociaż pewnie potrwa to jeszcze dobrych kilka tygodni. 
W marcu pojawiło się u mnie mało nowości, początkowo nawet nie wiedziałam, czy jest sens pisać wpisu na ich temat, no ale pod koniec miesiąca dotarła paczka od Pixi, więc stwierdziłam, że pokażę. Jesteście ciekawi, co nowego wpadło do mojej kosmetyczki? Jeśli tak to zapraszam na dalszą część wpisu.

czwartek, 2 kwietnia 2020

Książka na wieczór: Lupus, Jens Henrik Jensen

Sytuacja, jaka teraz panuje w Polsce i na świecie nie jest łatwa dla nikogo, siedzenie w domu potrafi doprowadzić do stanów depresyjnych. Jakoś trzeba sobie ten czas zagospodarować, bo ileż można sprzątać, prawda? Zamiast siedzieć przed laptopem, tabletem czy telewizorem, może warto sięgnąć po książkę? To idealny moment na nadrobienie zaległości, myślę, że każdy z nas ma taką lekturę, po którą chciał sięgnąć już dawno, ale brakowało na to czasu. A może wszystko już przeczytane i szukacie czegoś nowego? Jeśli tak to idealnie trafiliście, bo w dzisiejszym wpisie słów kilka napiszę o najnowszej, czwartej już części skandynawskiej trylogii Oxen, której autorem jest Jens Henrik Jensen. Mowa o książce pod tytułem ,,Lupus", jesteście ciekawi? Jeśli tak to zapraszam na dalszą część wpisu.

środa, 1 kwietnia 2020

Spóźnione denko, czyli co zużyłam w lutym 2020

Wiem, że mamy 1 kwietnia, prima aprilis, ale nie to nie jest żart, przychodzę dzisiaj, aby  pokazać wam, co zużyłam w lutym. Przez cały marzec zamierzałam się za to wziąć, ale jakoś tak mi zeszło i tego nie zrobiłam. Lepiej jednak późno niż wcale, prawda? Jeśli jesteście ciekawi, co udało mi się zdenkować w lutym, to zapraszam na dalszą część wpisu. Na dniach pojawi się też marcowe denko, ale już bardziej skromne.