Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

środa, 1 grudnia 2021

Książka na wieczór: Dobrze, że jesteś, Gabriela Gargaś

 Dzień dobry,
za oknem prószy śnieg i robi się zimowo, jak na grudzień przystało. Zaczynamy odliczanie do świąt, na moim Instagramie możecie oglądać relacje z otwierania kalendarza adwentowego, którego otrzymałam od Kornelii z Zakątka Rudej. Świąteczna atmosfera zagości również na blogu, dlatego w dzisiejszym wpisie słów kilka postanowiłam napisać na temat książki Gabrieli Gargaś pod tytułem "Dobrze, że jesteś". Jest to idealna lektura na grudzień, a dlaczego? Tego dowiecie się z dalszej części wpisu. 


O książce:
Tytuł: Dobrze, że jesteś
Autor: Gabriela Gargaś 
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Oprawa: miękka
Ilość stron: 336
Data premiery: 27.10.2021
Kategoria: literatura obyczajowa

W mroźny, grudniowy wieczór ulice Warszawy wypełnia gwar świątecznych przygotowań, a gwiazdkowy nastrój rozgrzewa wszystkie serca. Wśród zabieganych mieszkańców stolicy jest też ona – dziewczyna, która tęskni.
Borys nie wierzy w magię świąt i zdecydowanie odrzuca wszystko, co związane z Bożym Narodzeniem. Praca jest dla niego najważniejsza nawet wtedy, gdy inni zajmują się przystrajaniem choinki i pakowaniem prezentów dla najbliższych. Wszystko zmienia się, kiedy los stawia na jego drodze Zoję. Rudowłosa, spontaniczna, roześmiana – jest jego ciepłym promieniem słońca w mroźny dzień. Zakochani szybko orientują się jednak, że spotkali się nie w tym miejscu i nie w tym czasie, a miłość nie jest w stanie przyćmić wszystkiego, co ich dzieli. W chwili rozstania obiecują sobie jedno – jeśli za dwa lata o tej porze wciąż będą za sobą tęsknić, dadzą sobie jeszcze jedną szansę.
Gdy Zoja z drżącym sercem i nadzieją w oczach dociera na miejsce spotkania, odkrywa, że Borysa tam nie ma. Może zapomniał o ich umowie? A może ułożył sobie życie bez niej? Czy to możliwe, że po prostu przestał ją kochać? Przecież ona tęskniła za nim każdego dnia…
"Dobrze, że jesteś" to zimowa, nostalgiczna opowieść, która otuli wasze serca. Gabriela Gargaś opowiada o odwadze do bycia sobą, blaskach i cieniach prawdziwej miłości i przyjaźni, która pomaga przetrwać najtrudniejszy czas. Bo niekiedy trzeba po prostu uwierzyć z całych sił, pomóc losowi i ruszyć dalej!


Zoja i Borys to totalne przeciwieństwa. Ona kocha życie, jest szalona, lubi wyróżniać się z tłumu i uwielbia święta. On jest poważnym pracoholikiem, który nienawidzi Bożego Narodzenie, jego mieszkanie urządzone jest minimalistycznie,  nie znajdzie się w nim ozdób czy choinki. Poznają się w grudniu, kiedy mężczyzna ma do wykonania ważny projekt i szuka pilnie asystentki gotowej do pracy nawet w święta, a kobieta potrzebuje gotówki i wie, że to dla niej duża szansa. Pomimo przeciwieństw znajomość Zoi i Borysa przeradza się coś więcej, niestety po pewnym czasie i wielu awanturach para się rozstaje i postanawia spotkać się za po dwóch latach na moście. Jeśli do tego czasu nie znajdą swojej drugiej połówki, dają sobie drugą szansę. Jednak czy do spotkania dojdzie?
W życiu Borysa w tym czasie sporo się dzieje i tak na swojej drodze spotyka bezdomnego Benedykta, człowieka, który stracił wszystko właściwie przez jeden błąd. Dzięki niemu zaczyna doceniać drobnostki i cieszyć się z małych rzeczy. Dla Zoi ten okres również nie jest łatwy, nieudany związek, poronienie. Kobieta cieszy się, na spotkanie z Borysem, ma nadzieję, że jest dla nich jeszcze jakaś szansa. Nie wie jednak tego, że na moście zamiast dawnej miłości, spotka kloszarda Benedykta. Dlaczego? Tego dowiecie się już czytając książkę. 

"Dobrze, że jesteś" to cudowna opowieść o prawdziwym życiu, które nie jest tylko kolorowe, ale pojawiają się też trudne momenty. Autorka porusza ważny temat, jakim jest bezdomność, pokazuje, że Ci ludzie również kiedyś byli kimś i nie warto patrzeć na nich z góry, bo nigdy nie wiadomo co nas jeszcze czeka w życiu. W lekturze nie brakuje emocji, momentami w oku kręci się łza, ale też czasami uśmiech sam pojawia się na ustach. Jak się już zacznie czytać, to ciężko się oderwać, dlatego nie polecam sięgać po nią podczas pieczenia, gotowania, bo ja już raz babeczki spaliłam. Książka skłania do refleksji nad tym, czy potrafimy cieszyć się z małych rzeczy i doceniać każdą chwilę naszego życia. To moja pierwsza świąteczna lektura w tym roku, ale na pewno nie ostatnia. 


Lubicie książki z wątkiem świątecznym? Polecacie jakąś lekturę w tym klimacie?

9 komentarzy:

  1. Chętnie poczytam taką książkę ze świątecznym klimatem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może być super książką na okres świąteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi być bardzo ciekawa, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja bardzo mnie zaciekawiła aby samej przeczytać tą historię :) Już sam tytuł przyciąga i ta piękna okładka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, ja takie świąteczne książki jak najbardziej czytam teraz o tej porze. Tą chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już niedługo zacznę czytać świąteczne książki, ale u mnie to będą antologię czyli krótkie opowiadania. Nie mam narazie żadnej typowej książki świątecznej

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię książki z wątkiem świątecznym i twórczość tej autorki. Z tą jeszcze nie miałam okazji się zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię, ale prawdę powiedziawszy takiej idealnej, romantycznej niestety nie mam. No poza Dziennikiem Bridget Jones, tam jest wątek świąteczny a uwielbiam na maksa :)

    OdpowiedzUsuń