Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Puder Mineral Loose Powder, Lovely

Marka Lovely co chwilę na rynek wprowadza nowości, jedne kuszą bardziej, inne mniej. Co jakiś czas podczas zakupów wpadnie mi do koszyka jakiś ich kosmetyk. Jakoś pod koniec zeszłego roku, przed świętami Bożego Narodzenia skusiłam się na Puder Mineral Loose Powder. Od tego czasu sięgam po niego naprzemiennie z innymi produktami i wyrobiłam sobie o nim na tyle opinie, żeby się nią z Wami podzielić. Jesteście ciekawi? Jeśli tak to zapraszam do dalszego czytania.


Puder umieszczony jest w słoiczku wykonanym z solidnego plastiku o pojemności 5,5g. Łatwo się odkręca, jednak sam się nie otworzy, spokojnie można wrzucić go do kosmetyczki i zabrać ze sobą w podróż. Pod nakrętką znajduje się sitko dzięki któremu bez problemu można wydobyć odpowiednią ilość pudru. Z opakowaniem nic się nie dzieje nawet przy częstym stosowaniu, napisy nie ścierają się ani nie rozmazują. Szata graficzna ładna, górna część w jasno fioletowym kolorze przyciąga oko. Od spodu słoiczka umieszczona jest naklejka z informacjami na temat produktu. 


Puder ma sypką konsystencje, jest drobno zmielony. W opakowaniu ma jasnobeżowy kolor, jednak na twarzy staje się transparentny, nie bieli. Zapach przyjemny, słodki, unosi się jakiś czas po aplikacji.
Puder najczęściej aplikuje dużym pędzlem, niewielką ilością produktu omiatam całą twarz. Bardzo dobrze matuje skórę i zapobiega świeceniu się strefy T. Stosuję go z różnymi podkładami i za każdym razem jestem zadowolona. Puder świetnie utrwala fluid i trzyma go w ryzach przez wiele godzin. Nie czuję potrzeby robienia poprawek w ciągu dnia. Na skórze nie jest widoczny jak niektóre tego typu produkty. Najczęściej stosuję go do pracy w połączeniu kremem BB Healthy Mix z Bourjois (recenzja), ten duet jest według mnie idealny. Nie zauważyłam, aby puder przesuszał cerę, nie podkreśla też suchych skórek. 


Wydajność genialna, na jedną aplikacje wystarczy go niewiele. Używam go od dawna i myślę, że spokojnie będę mogła go używać jeszcze przez kilka tygodni albo i dłużej. W regularnej cenie kosztuje 17 zł, więc cena niska a nawet bardzo niska jak na tak dobry puder. Chętnie wypróbuję pozostałe wersję, szczególnie kusi mnie ten Cooking Time, ale to za jakiś czas. 


Po jaki puder w ostatnim czasie najczęściej sięgacie?

32 komentarze:

  1. Nie znam tej marki, ja od lat ściągam z Niemiec puder firmy Manhattan Cosmetics 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham podkłady i pudry mineralne jedyne które mi nie wysuszają nadmiernie cery. Tej marki nie znam, ale puder chętnie przytulę do własnej kosmetyczki. Gdzie go dostanę>??

    OdpowiedzUsuń
  3. Samo opakowanie bardzo kusi:) Bardzo chętnie wypróbuję, bo aktualnie używam puder transparentny z Miss Sporty, który według mnie jest dla mnie mało wydajny :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że Lovley ma mineralny puder w ofercie. Muszę go wypróbowac.

    OdpowiedzUsuń
  5. kosmetyki mineralne najbardziej mi służą, teraz używam białego pudru hd earthnicity

    OdpowiedzUsuń
  6. Od bardzo dawna używam pudru z Catrice "Nude Illusion". Czas wypróbować coś innego i najprawdopodobniej skuszę się na ten z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię tę markę. Takie pudry sypane też lubię i często stosuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten blog oceniam bardzo wysoko,ponieważ jest bardzo dużo ciekawych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze okazji go używać, ale jest na mojej wish liście

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tylko wykorzystam swoje zapasy, chętnie wypróbuję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go w zapasach, bo kupiłam wszystkie trzy rodzaje na tej promce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lovely ma świetne kosmetyki 😉 Ten puder wiem, że jest hitem wielu osób 😉

    OdpowiedzUsuń
  13. ja rzadko używam pudrów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zadziwia mnie nazwa... sweet kissing powder...
    Gdzie jest haczyk?

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten puder i bardzo polubiłam, teraz mam z YR i też bardzo lubię, drugie opakowanie mam, a wcześniej puder z Selfie project w kamieniu i kupiłam kolejny bo też mi się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiele dobrego o nim słyszałam i czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ogólnie jakoś nie przepadam za pudrami sypkimi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze żadnego pudru z Lovely nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaskakujące, ale nie miałam jeszcze żadnego pudru Lovely..

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam taki z żółtym wieczkiem i pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam teraz od nich tego ciasteczkowego :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam go jeszcze, choć wiele dobrego o nim słyszałam. Ja aktualnie naprzemiennie używam mineralnych pudrów z Lily lolo oraz z Anabelle.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam taki puder ale z Avon jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  24. Z chęcią go wypróbuję. Obecnie używam Lovely Cooking time, a wcześniej Wibo Rice Powder, z którego byłam bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tego jeszcze nie miałam, aktualnie używam babanowy od Wibo ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Skończyłam AA wigs i wygrzebalam z zapasów z Pierre Renne

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam z tej serii puder bambusowy. Lubię go, jednak jak dla mnie ten zapach waniliowego ciastka jest zbyt duszący i za nim nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie sięgam po tę markę,bo mają kiepskiej jakości produkty. I ich pudry "mineralne" mają podzielone opnie. Jak już kupować mineralny, wydać je lepiej i kupić prawdziwy minerał.

    OdpowiedzUsuń
  29. Taki puder mógłby się spodobać mojej siostrze. Będę musiała go jej pokazać ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Stosunkowo rzadko sięgam po pudry, a jeżeli już to tylko rozświetlające. Niestety, wiele z nicg uwypukla moją przesuszoną cerę i ni wygląda to zbyt estetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie miałam nic od nich, ale koleżanką mówiła, że raczej kiepskie kosmetyki mają, więc nie skorzystam 😁

    OdpowiedzUsuń