Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

środa, 23 września 2020

Przegląd maseczek do twarzy #8

 Dzień dobry,
Jak wiecie, uwielbiam maseczki i zazwyczaj nie potrafię wyjść z drogerii bez jakiejś nowej. Jeszcze jakiś czas temu w moich zapasach można było znaleźć kilkadziesiąt saszetek, jednak na szczęście udało mi się tę ilość zmniejszyć do kilkunastu i bardzo się z tego powodu cieszę. Dzisiaj zapraszam Was na przegląd maseczek, jakie testowałam w ostatnim czasie, więc jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam na dalszą część wpisu. 


wtorek, 22 września 2020

Książka na wieczór: Napraw mnie, Anna Langner

 Dzień dobry,
Wiele razy wspominałam, że jestem fanką kryminałów i thrillerów, jednak między nimi lubię sięgać po poruszające książki dla kobiet, w których znaleźć można wątki miłosne, wielkie rozterki i prawdziwe ludzkie emocje. Jakiś czas temu przeglądając księgarnię internetową taniaksiazka.pl, natrafiłam na książkę Anny Langner pod tytułem "Napraw mnie" i doszłam do wniosku, że będzie to świetny przerywnik między cięższymi lekturami, ale czy na pewno? Tego dowiecie się już z dalszej części wpisu.


poniedziałek, 21 września 2020

Książka na wieczór: Jaskółki z Czarnobyla, Morgan Audic

 Dzień dobry,
Pogoda w ostatnie dni jest bardzo zmienna, co odbiło się na moim organizmie i już czuję drapanie w gardle i katar. Nie lubię jesieni i już z niecierpliwością czekam na wiosnę. Jak na razie jednak nie pozostaje mi nic innego jak się wykurować, żeby nie złapało mnie coś gorszego. 
Dzisiaj jednak nie o chorobach, a kilka słów na temat książki pod tytułem "Jaskółki z Czarnobyla", której autorem jest Morgan Audic. Na lekturę tę zwróciłam podczas wizyty na stronie księgarni internetowej taniaksiazka.pl, dlatego że historia katastrofy w Czarnobylu mnie interesuje i chętnie czytam artykuły na ten temat. Nie jest to opowieść o wybuchu, czy o tym, co działo się tam w 1986 roku, ale o mordercy, który grasuje w tym miejscu trzydzieści lat po katastrofie. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam na dalszą część wpisu. 


piątek, 18 września 2020

Oczyszczający peeling do skóry głowy, Biovax Coffee

 Dzień dobry,
Złuszczanie martwego naskórka jest bardzo ważnym etapem pielęgnacji. Podejrzewam, że każdy z Was regularnie sięga po peelingi do twarzy i ciała, ale czy pamiętacie o skórze głowy? Jeszcze jakiś czas temu podchodziłam do nich dość sceptycznie, jednak kiedy zaczęłam stosować, zauważyłam ich pozytywny wpływ na skalp i włosy u nasady. Najczęściej używam po prostu cukier, wymieszany z szamponem, ale od czasu do czasu podczas zakupów skuszę się na kosmetyk przeznaczony do tego celu. Dzisiaj chciałabym napisać coś więcej właśnie o jednym z nich, a dokładnie o oczyszczającym peelingu do skóry głowy Biovax Coffee. Jeśli jesteście ciekawi, jak się sprawdził, to zapraszam na dalszą część wpisu.


Peeling umieszczony jest w tubce wykonanej z miękkiego plastiku o pojemności 125 ml. Zamykana jest na zatrzask, więc bez problemu można ją otworzyć, nawet mając mokre dłonie. Opakowanie ma niewielki otwór, łatwo wydobywa się z niego odpowiednią ilość produktu. Tubka dobrze leży w dłoni, nie wyślizguje się z niej. Kosmetyk dodatkowo umieszczony jest w kartoniku, na którym znajdziemy najważniejsze informacje, czyli opis działania peelingu, sposób użycia, a także skład. Szata graficzna utrzymana w biało brązowej kolorystce, prosta, ale ładna. 

Kosmetyk ma kremową konsystencję, w której zanurzone zostały niewielkie drobinki. Zapach przepiękny, zadowoleni będą wszyscy fani kawowych aromatów. Jest naturalny, przyjemny, unosi się w całej łazience. 


Peeling należy aplikować na mokrą skórę głowy, wykonać dwuminutowy masaż, a następnie dokładnie spłukać i sięgnąć po szampon. Ja zazwyczaj najpierw myję włosy, następnie złuszczam martwy naskórek i ponownie myję. W jego składzie znajdziemy między innymi ekstrakt z kawy Robusta, proteiny kaszmiru, kaolin, a także ocet ziołowy. Drobinki są delikatne, nie zrobią krzywdy, ale są wyczuwalne podczas masażu. Kosmetyk dobrze oczyszcza skórę głowy, usuwa nadmiar sebum i inne, nagromadzone zanieczyszczenia ze skalpu. Pasma są odbite od nasady, jednak nie zauważyłam, żeby jakoś wolniej się przetłuszczały, tak jak wcześniej myję je co 2-3 dni. Peeling pobudza mikrokrążenie, dzięki czemu włosy szybciej rosną. U mnie ostatnio pojawiło się mnóstwo babyhair, to zasługa nie tylko tego produktu, ale myślę, że i on miał na to wpływ. Kosmetyk sprawdza się u mnie dobrze, jedyne czego mogę się doczepić to wydajność, niestety taka tubka wystarcza na jakieś 6-7 użyć, a w cenie regularnej kosztuje około 24 zł. 

Z tego, co się orientuję to w skład serii Biovax Coffee, wchodzi jeszcze szampon i maska do włosów, które w przyszłości będę chciała na pewno wypróbować. 


Lubicie kosmetyki Biovax? Znacie serię Coffee?


wtorek, 15 września 2020

Książka na wieczór: Grzech. Wodząc na pokuszenie, Gabriela L. Orione

 Dzień dobry,
Wróciłam z urlopu z naładowanymi bateriami, a zarazem z małym niedosytem,  najchętniej zostałabym w Gdyni kilka dni dłużej. Wypoczynek się udał, przeżyłam jazdę Off Road 4x4, no i miałam cudowną niespodziankę od mojego chłopaka, a właściwie teraz to już narzeczonego. Może chcecie małą relację z urlopu? Chętnie napisałabym coś więcej na ten temat. 
Nie będę jednak zbytnio przedłużać, najwyższy czas przejść do tematu wpisu, czyli słów kilka na temat książki "Grzech. Wodząc na pokuszenie.", której autorką jest Gabriela L. Orione. Natrafiłam na nią, przeglądając książki dla kobiet w księgarni internetowej taniaksiazka.pl, od razu zwróciłam uwagę na jej okładkę i wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. A jak wrażenia po zakończeniu lektury? O tym w dalszej części wpisu.



sobota, 12 września 2020

Hydrating Milky Peel - Peeling w kremie PIXI

 Dzień dobry,
Kosmetyki Pixi znają chyba wszyscy, przynajmniej z widzenia, bo często można je zobaczyć na instagramie. Jak pewnie wiecie, ja co jakiś czas otrzymuje od nich paczkę PR, w której zawsze można znaleźć coś cudownego. W jednej z nich znalazłam peeling w kremie Hydrating Milky Peel, o którym postanowiłam napisać coś więcej w dzisiejszym wpisie. Jeśli jesteście ciekawi, jak się sprawdza, to zapraszam na dalszą część wpisu.


piątek, 11 września 2020

Denko Sierpień 2020

 Dzień dobry,
Czy Wam też tak szybko te miesiące mijają? Przecież dopiero co opisywałam zużycia z lipca, a tu już pora na kolejne denko. W sierpniu poszło mi naprawdę dobrze, wykończyłam większość otwartych kosmetyków, które były w mojej łazience od kilku czy nawet kilkunastu tygodni. Teraz postanowiłam sobie, że nie będę zużywała produkty od początku do końca, a nie otwierać po kilka z danej kategorii, no dobra z wyjątkiem żeli pod prysznic, czy maseczek do twarzy. No dobra, ale nie przedłużając już zbytnio, przejdźmy do dalszej części wpisu.