Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

piątek, 9 kwietnia 2021

Nowości Marzec 2021

 Dzień dobry,
Marzec minął bardzo szybko, ale muszę przyznać, że jeśli chodzi o moje nowości kosmetyczne, to był to bardzo bogaty miesiąc. Przybyło mi zdecydowanie więcej produktów niż powinno, no ale narzekać nie będę. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam Was na dalszą część wpisu, gdzie dokładniej przedstawię marcowe nowości. 


Pierwsze marcowe nowości pochodzą z drogerii DM, czyli są to zakupy zrobione przez mojego narzeczonego. Po tym, jak polubiłam arbuzową maskę do włosów Garnier Watermelon Hair Food, postanowiłam wypróbować również szampon i odżywkę z tej serii. Muszę przyznać, że moje włosy polubiły ten zestaw, ale o tym napiszę za jakiś czas w osobnym wpisie. W zakupach z niemieckiej drogerii nie mogło zabraknąć kosmetyków Balea, tym razem są to dwa żele pod prysznic Berries i Buttermilk & Lemon, oba zapachy są przepiękne, a także koncentraty w kapsułkach do twarzy i pod oczy. 


W sklepie internetowym Joka skusiłam się na nowości z Bielendy z serii Eco Sorbet, a dokładnie nawilżająco-rozświetlającą wodę micelarną i serum booster. W koszyku wylądował także peeling cukrowy do ciała Papaja z serii Exotic Paradise, miałam już wcześniej wersję melonową i pitaja i bardzo miło je wspominam. Z Tołpy skusiłam się na węglową pastę-żel złuszczający do mycia twarzy i maskę do twarzy czarny detox. Załapałam się akurat na promocję, dzięki czemu gratis otrzymałam płyn micelarny physio. do mycia twarzy i oczu. Ostatnim produktem z zamówienia są złote glitterowe płatki pod oczy z Perfecty, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, są idealne przed jakimś ważnym wyjściem.


Po dłuższej przerwie niespodziankę zrobiło mi Pixi, wysyłając kolejną paczkę PR. Tym razem w uroczym plecaku, który sprawdzi się na krótką wycieczkę, znalazłam trzy kosmetyki do ciała z serii różanej, a dokładnie żel pod prysznic, peeling do ciała i balsam do ciała. Produkty na razie czekają w zapasach, ale chętnie zabrałabym już je ze sobą do łazienki.


W Rossmannie na wyprzedaży skusiłam się na maskę do włosów z awokado z Nature Box, kosztowała coś około 7-8 zł. Nie miałam nic wcześniej z tej marki, więc kupiłam z ciekawości. Na Allegro zamawiałam dla babci olej laurowy i żeby nie płacić za wysyłkę, dorzuciłam dla sobie małą odżywkę do włosów o różnej porowatości Nawilżający Bez z Anwen. Czytałam na jej temat wiele pozytywnych opinii, więc mam nadzieję, że ja również będę zadowolona. 


Żeli Isana już nie kupowałam przez ponad rok, zużywałam te, które miałam w zapasach, ale obok nowości nie potrafiłam przejść obojętnie. Będąc w Rossmannie, skusiłam się na wersję Beach Days o zapachu arbuza i limonki oraz Summer Nights o zapachu kokosa i pomarańczy. Zapachy są bardzo przyjemne, mam nadzieję, że nie pod prysznicem również będą wyczuwalne, a nie tylko w opakowaniu.


Ostatnie marcowe nowości pochodzą z Niemiec. W drogerii DM narzeczonemu udało się upolować nowe żele pod prysznic Palmolive morela i kokos oraz nektarynka i grejpfrut, duet do włosów papaja i wanilia z Garniera, a także żel do golenia i marakujową maseczkę do twarzy Balea. R. odwiedził też drogerię Müller i tam zakupił dwa żele Aveo Hawaiianische Brise i Nordische Wildbeere oraz maseczkę do twarzy Vitamin Shot! z CV. Jestem ich bardzo ciekawa, bo to będzie moje pierwsze spotkanie z tymi markami. 


Wpadło Wam coś w oko? Którego z tych produktów jesteście ciekawi? Jak tam Wasze marcowe nowości?

21 komentarzy:

  1. Isana i Palmolive to żele po które musze sięgnąć i koniecznie wypróbować U mnie tez było kilka nowości w marcu które nawet się spisały.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzec prezentuje się bardzo kolorowe
    Uwielbiam Balee, Udane i Garnier. Te kosmetyki z Bielendy mam na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, ile wspaniałości :D Co prawda widziałam wszystko na bieżąco, ale razem i tak wprawiają w osłupienie :D Zazdroszczę tak pozytywnie!♥

    OdpowiedzUsuń
  4. wow ale dużo nowości, powiem Ci, że nie miałam jeszcze nigdy takich kosmetyków tzn tak dużo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale dużo nowości : ) nie wiedziałabym od czego zacząć : )
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne nowości Podoba mi się szczególnie żel z Isany arbuzowy;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę zajrzeć do Rossmanna. Dawno tam nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie że możesz mieć coś z drogerii DM. Jednak ten sklep ma dobrą ofertę. Ciekawa jestem też tych nowości z Pixi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja dziwna przypadłość sprawia, że jestem zakochana we wszystkich niemal owocowych kosmetykach, chętnie po nie sięgam, wybieram coś dla mojej wrażliwej i wymagającej skóry. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z marki Balea nic jeszcze nie miałam :c

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ochotę wypróbować ten arbuz od Garnier. Jeszcze poczekam na ich osobną recenzję. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Same cuda! Znam maskę Tołpa, żele balea i kapsułki :) Muszę sprawdzić ten płyn Bielenda.

    OdpowiedzUsuń
  13. czyli powoli można przygotowywać się do lata? ten arbuz mnie kusi, we wszystkim ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mogę zaglądać na Twojego bloga, a ze znajomych na Instagramie powinnam Cię dawno usunąć. Czemu? Namawiasz mnie do złego, bo znowu byłam na zakupach. Ach te Twoje nowości, nie mogłam się oprzeć pokusie :);)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety, nie znam żadnego z tych kosmetyków. Z tego co wiem żele pod prysznic i płyny do kąpieli Balea nie tylko obłędnie pachną, ale również doskonale pielęgnują skórę. Mam w planach ich zakup.

    OdpowiedzUsuń
  16. O widzę wiele ciekawych kosmetyków, które chętnie bym przetestowała. A te kapsułki uwielbiam są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiły mnie produkty marki Pixi, muszę się nad nimi zastanowić. Opakowania mają cudne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak mnie kusisz produktami Balea że skusiłam się na kilka kosmetyków i jestem z nich bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń