Dzień dobry,
Uwielbiam mandarynki w każdej postaci, w sezonie jem je właściwie codziennie. Kiedy zobaczyłam, że Bandi w swojej ofercie ma mandarynkowe masło do ciała, wiedziałam, że muszę je mieć. Akurat była jakaś promocja i zdecydowałam się na małe zakupy. Po odebraniu paczki nie mogłam się powstrzymać i od razu zabrałam się za testowanie masełka. W dzisiejszym wpisie postanowiłam napisać o nim coś więcej dlatego, jeśli jesteście ciekawi, co o nim sądzę, to zapraszam na dalszą część wpisu.
Kosmetyk umieszczony jest w plastikowym słoiczku o pojemności 90 ml. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie jest on taki mały, jednak posiada podwójne dno i w rzeczywistości tego masła zbyt dużo nie ma. Opakowanie jest wygodne, łatwo można wydobyć zawartość do samego końca, nic nie zostaje na ściankach. Pod nakrętką znajduje się zabezpieczenie w postaci sreberka, dzięki któremu mamy pewność, że produkt jest nowy i nikt wcześniej w nim nie grzebał. Szata graficzna jest prosta, ale ładna, mandarynki przyciągają wzrok. Na opakowaniu umieszczone są najważniejsze informacje na temat produktu, czyli opis działania, sposób użycia, a także skład.
Produkt ma gęstą, bogatą konsystencję, ale nie jest ona zbita czy twarda, jak to czasami bywa z masłami do ciała. Zapach jest przepiękny, mandarynkowy, naturalny, aż chciałoby się, zamiast na ciało włożyć kosmetyk do ust. Utrzymuje się on na ciele kilka godzin, a także przenosi się na pościel. Mojemu narzeczonemu ten aromat kojarzy się typowo ze świętami Bożego Narodzenia i śmieje się, że chyba powinnam po ten kosmetyk sięgnąć dopiero w grudniu.
Masło aplikuję zazwyczaj po wieczornej kąpieli, a także czasem w ciągu dnia na dłonie, aby móc cieszyć się tym przyjemnym aromatem. Dobrze rozprowadza się na rozgrzanym ciele i wchłania się w ciągu kilku minut. Kosmetyk świetnie nawilża i odżywia skórę, staje się ona miękka i delikatna w dotyku. Produkt idealnie sprawdza się także po goleniu, koi podrażnienia i niweluje zaczerwienienia. Zazwyczaj wraz z sezonem grzewczym moje łydki stają się przesuszone, pojawia się nieprzyjemne uczucie ściągnięcia, na szczęście masełko świetnie sobie z tym poradziło i z każdym użyciem widziałam wyraźną różnicę w stanie skóry na tym obszarze. Kosmetyk jest wydajny, na posmarowanie całego ciała nie potrzeba go dużo, a początkowo myślałam, że wystarczy go zaledwie na kilka aplikacji.
Mandarynkowe masło do ciała Bandi pochodzi z limitowanej kolekcji, więc nie wiem, jak długo będzie jeszcze dostępne, przyznaję jednak, że nie miałabym nic przeciwko, aby wprowadzili je na stałe do swojej oferty. Kosmetyk dostępny jest w sklepach internetowych, a cena regularna to 39 zł. Nie jest to niska kwota, tym bardziej że pojemność to tylko 90 ml, ale myślę, że naprawdę warto wypróbować, szczególnie jeśli tak jak ja, lubicie mandarynki.
Uwielbiam mandarynki, ale wiesz że nie jestem fanką maseł do ciała :D
OdpowiedzUsuńLubię takie masła do ciała, ale zapach mandarynek wybrałabym na lato :D
OdpowiedzUsuńNie używałam nic z tej marki, dawno nie używałam owocowych kosmetyków.
OdpowiedzUsuńJuż tutaj czuję jak ono pachnie :) Jejku, uwielbiam cytrusowe kosmetyki do ciała. To musi być sztos!
OdpowiedzUsuńMniejsza pojemność ma swoje plusy. Takie masełko można zabrać z łatwością do torebki na jakiś dłuższy wyjazd ;) Co do Zapachu, to mandarynkę również uwielbiam. Również często borykam się z podrażnieniem skóry np. po goleniu się więc jest to po zapachu i pojemności kolejny powód by po ten kosmetyk sięgnąć.
OdpowiedzUsuńNie znam tej marki. Te masełko musi pięknie pachnieć.
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa zapachu :)
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji jeszcze spróbować, może kiedyś uda mi się kupić
OdpowiedzUsuńUwielbiam masła do ciała, więc chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńnie miałam jeszcze okazji stosować kosmetyków tej marki. To masło bardzo ciekawi mnie swoim zapachem :)
OdpowiedzUsuńKiedyś miałam kosmetyki Bandi, bardzo dobrze moja skóra na nie reagowała ; )
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Nie miałam nigdy mandarynkowych kosmetyków ;)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie poznałem marki na sobie :)
OdpowiedzUsuńJa osobiście wybieram zawsze produkty firm które troszczą się o środowisko naturalne.
OdpowiedzUsuń