Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

piątek, 5 października 2018

Rozświetlająca maska do twarzy Czysta Glinka, L'Oreal

Maski L'Oreal na rynku pojawiły się już jakiś czas temu, wtedy też zaopatrzyłam się w jej trzy pierwsze wersje. Włożyłam je wtedy do szafki z zapasami i czekały, aż zdecyduje się je używać. Na pierwszy ogień poszła maska rozświetlająca, która jest połączeniem trzech naturalnych glinek i węgla.


Produkt otrzymujemy w zafoliowanym kartoniku, duży plus za to, przynajmniej wiemy, że nikt przed nami nie maczał w niej paluchów. Maseczka umieszczona jest w szklanym słoiczku, początkowo obawiałam się, że z moim szczęściem podczas nakładania mi spadnie i się zbije, ale uszkodzi płytkę. Zużyłam już ją do końca, a nic złego się nie stało, także niepotrzebnie się obawiałam. Informacje o produkcie takie jak skład czy zapewnienia producenta znajdziemy tylko na kartoniku, także warto go zachować. 


Maska ma kremową konsystencje, dzięki czemu łatwo rozprowadza się na skórze. Jak na produkt z węglem przystało ma czarny kolor, przez co podczas zmywania lubi brudzić wszystko dookoła. Ja jednak znalazłam na to sposób i przy zmywaniu wspomagam się chusteczkami nawilżanymi, które dodatkowo moczę w wodzie. Maski zmywa się wtedy zdecydowanie szybciej, a przy tym umywalka jest czysta. Podczas trzymania jej na twarzy co jakiś czas spryskuje skórę tonikiem, aby nie pozwolić jej zaschnąć na skorupę. 
Maseczka ma przyjemny, świeży zapach, który utrzymuje się aż do zmycia. Nie jest on intensywny, ani męczący także nie powinien nikomu przeszkadzać.


Po zmyciu maseczki skóra jest bardzo dobrze oczyszczona. Przy regularnym stosowaniu raz w tygodniu, czasem dwa zauważyłam, że maska usunęła płytsze wągry i delikatnie zwęziła pory. Cera jest po niej odświeżona i rozjaśniona, zdrowo się prezentuje. Podczas ostatnich użyć zauważyłam, że po zmyciu skóra jest ściągnięta, ale po zastosowaniu toniku i kremu efekt ten znika. Przy pierwszych użyciach nie było tego problemu, także myślę, że winny jest za to początek sezonu grzewczego. Niestety moja skóra strasznie się buntuje w tym okresie i potrzebuje dużej dawki nawilżenia. 


Producent zapewnia nas, że opakowanie wystarcza na 10 aplikacji, moim zdaniem wystarcza na więcej, dokładnie nie liczyłam, ale spokojnie było to 12-13 użyć. Ogólnie maseczka bardzo fajna, polubiliśmy się. Jej koszt to około 35 zł, jednak warto polować na nią w czasie promocji. Być może kiedyś do niej wrócę, jednak na rynku jest jeszcze wiele maseczek, które chciałabym wypróbować w pierwszej kolejności.


Miłego dnia ! :)

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam glinki, ale nie mam dobrych relacji z produktami L'oreal. Najczęściej kupuję glinki w proszku i sama mieszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze takiej glinki u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie wczoraj kupiłam sobie tę glinkę, jest naprawdę super :) Świetnie oczyszcza twarz!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałaby mi się taka glinka dla oczyszczenia twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również ją mam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. za taki słoiczek 35zł to naprawdę dużo, biorąc pod uwagę że glinkę prawdziwą w proszku można kupić za grosze a działanie jest niesamowite :) Dlatego ja stawiam na czyste glinki, ale fajnie poczytać też o produktach dostępnych w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mialam probki tych maseczek ale dla mnie za mocno perfumowane

    OdpowiedzUsuń
  8. Sezon grzewczy i mi daje się we znaki :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za maseczkami z glinki ze względu na ich zmywanie :(
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam próbki dwóch innych maseczek z tej serii - wspominam je miło. Niemniej jednak mam pewne zastrzeżenia co do składu, bo mógłby być lepszy, a wtedy i cena byłaby bardziej korzystna, więc pewnie nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie ani Twojej maski, ani tych innych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ją w wersji z glinką zieloną i mówiąc szczerze niezbyt ją lubiłam. Nie widziałam zbytnich efektów po jej stosowaniu. Moim zdaniem nie jest warta swojej ceny i sama do nich już nie wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wersję czerwoną i wolę niestety tradycyjne maseczki glinowe w proszku, maja lepsze działanie:* Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam od loreal już dwie maseczki i na pewno do nich wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze żadnej nie miałam, ale ta jest interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja jeszcze nie miałam żadnej... jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś zieloną wersję i była ok :) Teraz mam ochotę na żółtą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubie te maseczke, kupilam ja niedawno ponownie. :)

    OdpowiedzUsuń