Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

czwartek, 1 grudnia 2022

Książka na święta: Cztery płatki śniegu, Joanna Szarańska

 Dzień dobry,
No to mamy grudzień, można rozpocząć odliczanie do Wigilii i Bożego Narodzenia. U mnie już od kilku tygodni królują książki z wątkiem świątecznym i najwyższy czas podzielić się z Wami opinią na ich temat. Możecie spodziewać się, że będzie ich sporo w najbliższym czasie, o ile oczywiście czas mi na to pozwoli. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, albo kto wie, może kupicie którąś z nich najbliższym pod choinkę. Na pierwszy ogień idzie książka Joanny Szarańskiej pod tytułem "Cztery płatki śniegu", która na regale czekała od zeszłego roku, ale niestety wtedy nie zdążyłam jej przeczytać. Jeśli chcecie dowiedzieć się coś więcej na jej temat, to zapraszam na dalszą część wpisu.


O książce:
Tytuł: Cztery płatki śniegu
Autor: Joanna Szarańska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Oprawa: miękka
Ilość stron: 336
Data premiery: 01.11.2017
Kategoria: literatura obyczajowa, romans

"Ciepła, przepełniona humorem i wzruszeniami opowieść o tym, co jest naprawdę ważne. Bo święta mogą być wyjątkowe, nawet gdy z nieba spadną cztery płatki śniegu na krzyż...
Gwiazdka za pasem, w powietrzu pachnie makowcem, goździkami i zieloną choinką. Mieszkańcy małego miasteczka myślą już o przygotowaniach świątecznych, ale na drodze lepienia uszek i łańcuchów choinkowych staną im rodzinne perypetie. Zabiegani zapomną, co naprawdę liczy się w świętach. Na szczęście ktoś im o tym przypomni...
Ten wyjątkowy czas skrzyżuje ze sobą drogi małżeństwa posądzającego się wzajemnie o zdrady, młodej mamy zmęczonej dobrymi radami teściowej, sknery, którego żona marzy o dziecku, kobiety samotnie wychowującej córeczkę i pewnego przystojnego mężczyzny. Wśród codziennych problemów trudno się zatrzymać i po prostu cieszyć wspólnymi chwilami, ale w miasteczku mieszka ktoś, kto pomoże im na nowo odkryć magię świąt. "


W Kalwarii Zebrzydowskiej, w jednym z bloków przy ulicy Weissa, mieszkają między innymi Anna, Zuzanna, Marzena, Monika, a także pani Michalska. Niby są sąsiadami, niby się znają, ale tak naprawdę wiedzą o sobie niewiele, bo każdy z nich zajęty jest swoimi sprawami. Anna nie ma lekkiego życia z mężem, który jest sknerą i woli przejść przez całe miasto, aby kupić produkt tańszy o kilka groszy, niż ten w najbliższym sklepie. Mężczyzna rozlicza żonę z każdej złotówki, a jeśli tylko coś się nie zgadza, to wpada w rozpacz. Zuzanna podejrzewa, że mąż ją zdradza... a on myśli dokładnie to samo o niej.  Marzena jest samotną matką, pracuje w markecie i nie ma zbyt wiele czasu dla swojej córki Stasi, która nie potrafi odnaleźć się w nowej szkole, a przez swoje imię czuje się gorsza od rówieśników. Monika niedawno została mamą niestety, jeśli chodzi o wychowanie synka, to nie słucha swojego serca, a wszystko robi tak, jak piszą w podręcznikach. Kobieta jest zmuszona spędzić święta ze swoją teściową, za którą nie przepada, a w szczególności za jej złotymi radami. Pani Michalska czuwa nad całym blokiem i świetnie sprawdza się w roli dozorczyni. Sąsiedzi nie mają pojęcia, co kobieta przeszła w przeszłości i jak co roku spędza święta. Losy bohaterów tworzą mieszankę wybuchową... ale więcej niestety już nie mogę Wam zdradzić.

"Cztery płatki śniegu" to niepozorna, ale piękna historia, która potrafi zarówno rozśmieszyć, jak i sprawić, że łza w oku się zakręci. Książka podzielona jest na rozdziały, które zostały zatytułowane imionami bohaterów, którzy akurat przedstawiają daną część powieści. Lektura jest lekka, czyta się ją szybko, chociaż nie ukrywam, że zakończenie mnie zaskoczyło, bo nie spodziewałam się, że będzie aż tak wzruszające. Nie jest to powieść świąteczna, która pokazuje przygotowywania do Bożego Narodzenia tylko od tej dobrej strony, jest w niej miejsce dla nerwów, kłótni, łez, po prostu przedstawia rzeczywistość taką, jaka jest. Żałuję, że tak długo zwlekałam z sięgnięciem po tę książkę, bo naprawdę warto ją przeczytać. 


Lubicie książki z wątkiem świątecznym? Czytaliście "Cztery płatki śniegu"?

2 komentarze:

  1. Lubię czytać książki z wątkiem Świątecznym w tle. Jakoś tak od razu robi się cieplej na sercu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest dobra na każdą okazję. W Święta sprawdzi się jeszcze lepiej, nie tylko jako prezent dla bliskiej osoby, ale także pomysł na miłe spędzenie wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń