Obserwatorzy

sobota, 31 grudnia 2016

Akcja ŻYCZENIA DLA BLOGERKI, czyli wysyłamy kartki.

Pomysł na taką akcje wpadł mi już jakiś czas temu, ale wtedy nie byłam pewna czy jest sens. Jednak myśl ta cały czas siedziała mi w głowie i nawet w nocy kiedy nie mogłam zasnąć gdzieś z tyłu głowy zastanawiałam się nad tym. Zapytałam również o to na Instagramie i pomysł ten wzbudził Wasze zainteresowanie, więc postanowiłam działać. Jeśli jesteście ciekawe o co chodzi zapraszam do dalszego czytania. Mam nadzieję, że znajdę grupę chętnych.

O akcji :
Każda z nas lubi dostawać prezenty, prawda ? Dlatego przychodzę do Was z akcją ŻYCZENIA DLA BLOGERKI, która polegać będzie na wysyłaniu do siebie kartek urodzinowych i imieninowych z drobnym upominkiem. Niby taki drobny gest, a myślę że u wszystkich wywoła uśmiech na twarzy.



Regulamin akcji:
1. Do akcji zgłaszać można się w każdym momencie jej trwania, jednak minimum miesiąc przed swoim świętem, również zrezygnować można miesiąc po swoich urodzinach/imieninach'' . (Nie dotyczy to początku akcji, do 7 stycznia zgłaszać mogą się wszyscy, nie zależnie od daty urodzin czy imienin
2. Wziąć udział może każda osoba która posiada bloga lub profil na instagramie (albo to i to)
3. Uczestnik musi mieć ukończone 18 lat lub posiadać zgodę rodziców.
4. Zgłaszać można się poprzez wysłanie meila na adres : kosmetyki.moim.zyciem@gmail.com w tytule wpisując Akcja ŻYCZENIA DLA BLOGERKI. Zgłoszenie zawierać musi :
- imię i nazwisko
- datę urodzin
- datę imienin
- adres zamieszkania
- link do bloga/instagrama
- kilka krótkich informacji o tym co lubicie, np. pomadki, maseczki, herbata, woski zapachowe (pomoże to osobie wysyłającej kartkę w doborze upominku)
- zgodę na przesłanie adresu osobom uczestniczącym w akcji.
5. Nie trzeba wysyłać kartki do każdego, który w danym miesiącu ma urodziny czy imieniny. Wybieramy minimum jedną osobę i wysyłamy jej mały upominek (do 20-30 zł). 
6. Może się zdarzyć tak, że w danym miesiącu ktoś nie da rady wysłać życzeń i każdy to zrozumie, jeśli jednak osoba ta w ciągu dwóch miesięcy nie wyśle żadnej kartki zostaje usunięta z akcji.
7. W zależności ile będzie chętnych adresy z danego miesiąca podzielę na kilka grup i wtedy dostaniecie różne adresy, aby każdy miał szansę otrzymać upominek. 
8. Adresy wysyłać będę meilem do każdej chętnej osoby 1 dnia każdego miesiąca ( w styczniu z racji początku akcji będzie to 7 styczeń).
9. Uczestnik pod otrzymaniu kartki/kartek wraz upominkiem zobowiązany jest zrobieniem zdjęcia i wysłaniem go do mnie z informacją od kogo otrzymał niespodziankę, dlatego że co miesiąc będę robiła podsumowanie akcji na blogu. 

LISTA UCZESTNIKÓW :
1. Ala (czyli ja)
2. Kasia
3. Aneta
4. Daria
5. Agnieszka
6. Ewelina
7. Paulina
8. To miejsce czeka na Ciebie !

Zapraszam Was również na grupę na facebooku, będę umieszczała tam wszystkie informacje na bieżąco.
Będzie mi bardzo miło, jeśli przekażecie informacje o akcji dalej, np. na blogu czy na instagramie.

Zaczynamy za kilka dni ! 
Pozdrawiam, Ala.

sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świąt !

Mamy dziś 24 grudnia, czyli Wigilia.. jak ten czas szybko zleciał. Niestety w ostatnich dniach mój laptop odmówił posłuszeństwa o dopiero dzisiaj go odebrałam od naprawy przez co nie zrealizowałam wszystkich postów z serii Blogmas 2016, no cóż. Na Instagramie również poległam.. postaram się poprawić w przyszłym roku. Teraz jednak koniec z narzekaniem, bo mam jeszcze dużo rzeczy do zrobienia, więc przejdźmy do tematu.


Śnieg już pada, śnieg już prószy.
Marzną nosy, marzną uszy.
A ja biegnę bez wytchnienia,
żeby złożyć ci życzenia:
pachnącej lasem choinki,
na stole barszczu i szynki,
radosnych kolędników
oraz podarków bez liku.
Świąt pełnych wesołości,
karpia bez ości,
przyjaciół - tylko serdecznych,
miłości i piór wiecznych,
Sukcesów bardzo licznych,
i gdy się tylko nadarzy
fajnych i wesołych wojaży,
na koniec zaś wspaniałego Roku Nowego!

Pozdrawiam, Ala.

wtorek, 20 grudnia 2016

Blogmas 2016 --> Nastrój się na gwiazdkę.

Długo zastanawiałam się co napisać w tym poście. Nastrajanie się na święta to indywidualna sprawa, jedni słuchają świątecznych piosenek na długo przed świętami, inni przygotowują niektóre potrawy świąteczne np. pierogi czy uszka dużo wcześniej i wkładają do zamrażarki, inni jeszcze odliczają dni na adwentowych kalendarzach. U mnie wszystkiego jest po trochu..
Mimo wszystko mam wrażenie, że teraz nie ma już takiej atmosfery świątecznej jak była kiedy byłam dzieckiem, teraz już w listopadzie w sklepach są święta, co moim zdaniem jest przesadą..

Na kolejny wpis z serii Blogmas 2016 Nastrój się na gwiazdkę przygotowałam świąteczny tag znaleziony w internecie.


1. Jak przystrojoną i jaką będziesz mieć w tym roku choinkę ?
W tym roku z choinką jest wiele przygód.. Postanowiliśmy zmienić choinkę na dużo większą niż w zeszłym roku, nikt nie pomyślał o tym, żeby zawczasu dokupić bombek w kolorze czerwieni i złota, tak jak ma być ubrana. Na całe nasze szczęście część szklanych bombek jakimś cudem się stłukła. Po przejściu po sklepach wczoraj udało mi się dostać tylko 12 dużych, złotych bombek.. Choinka na razie jest trochę goła, ale do Wigilii może coś jeszcze wymyślę, W moim domu stoi choinka sztuczna, chociaż w przyszłości marzy mi się żywa.

2. Co chciałabyś zobaczyć w tym roku pod swoją choinką ?
Oczywiście prezenty, chętnie znalazłabym jakieś kosmetyki.

3. Jakie są twoje ulubione świąteczne filmy ?
Zdecydowanie wszystkie części Kevina i Beethoven - Świąteczna przygoda

4. Jak wyglądają święta w twoim domu ?
Spędzane są zawsze w rodzinnej atmosferze, słuchamy wspólnie kolęd, oglądamy filmy, rozmawiamy. Na stole jest dużo jedzenia i wszyscy twierdzą, że już nie mają miejsca w brzuchu, a i tak jedzą.

5. Jaki jest twój ulubiony zapach świąteczny ?
,Mandarynki, cynamon i wszelkiego rodzaju zimowe przyprawy.

6. Ulubiona świąteczna potrawa ?
Zdecydowanie makiełki i ryba w papilotach. 

7. Odliczasz dni do świąt ?
Oczywiście, że tak.

8. Czy na święta lubisz cały dzień zostać w piźamie czy stroisz się specjalnie na tą okazję ?
Chyba jak większość osób stroję się, zawsze przed świętami jest akcja zakupy i kupuję ubrania specjalnie na tą okazję.

9. Jak spędzasz tegoroczne święta ?
Wigilię spędzam u moje brata a święta w domu z rodzicami i synkiem.

10. Ulubiony świąteczny napój?
Herbata z miodem, cytryną i imbirem.. pychota.

11. Czy kiedykolwiek budowałaś domek z piernika ?
Tak, kilka lat temu.

12. Jaki kolor lampeczek lubisz najbardziej ?
Zdecydowanie kolorowe.

13. Posiadasz kalendarz adwentowy ?
W tym roku jakoś tak wyszło, że nie kupiłam.

14. Jaka jest Twoja ulubiona świąteczna piosenka ?
Wiele ich, był oddzielny wpis o mojej świątecznej playliście, dlatego odsyłam was tam.


To by było na tyle..
Pozdrawiam, Ala.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Blogmas 2016 --> Zapach świąt.

Mamy 19 grudzień, a za moim oknem ani widu, ani słuchu śniegu. Według prognoz pogody na święta się on niestety nie pojawi, szkoda bo liczyłam, że chociaż delikatnie poprószy. Nie mam jednak na to wpływu i muszę pogodzić się z tym faktem. Wczoraj u mnie w mieście odbył się Jarmark Bożonarodzeniowy i wieczorem był pokaz tańca z ogniem, widok cudowny... no ale cóż dzisiaj od rana męczę się już z katarem, chusteczki mam w każdym kącie, mam nadzieję tylko, że mały nie złapie nic ode mnie. 
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym postem z serii Blogmas 2016 i właściwie od dzisiaj aż do soboty będą pojawiać się właśnie świąteczne wpisy, po świętach powrócimy już do typowo kosmetycznych wpisów i od czasu do czasu pojawi się jakiś wpis o innej tematyce.

Osobiście muszę przyznać, że święta najbardziej kojarzą mi się z zapachem jedzenia... aromat pierniczków unosi się już w domu na długi czas przed świętami, mandarynki, pomarańczę goszczą na naszych stołach już od początku grudnia. W ostatnich dniach przed świętami pojawiają się zapachy potraw wigilijnych, smażonej ryby, kapusty z grochem czy kompotu z suszonych owoców (uwielbiam ten zapach, jednak pić już go nie lubię). Pisząc o tych smakołykach aż zrobiłam się głodna..
Zapachy jedzeniowe goszczą również w moich kosmetykach.. mam na myśli oczywiście zapach ciasteczek, cynamonu itd, żeby ktoś sobie czasem nie pomyślał że smaruje się balsamem o zapachu kapusty z grochem.




W święta na moim stole oczywiście mają swoje miejsce świeczki o zapachach kojarzących się z tym dniem.. czyli jabłek z cynamonem czy zimowych przypraw. Planowałam zamówić jeszcze woski z zimowych zapachach, ale jakoś wyleciało mi to z głowy.. a teraz to już podejrzewam że nie dojdą.
Na grzejnikach mam również położone pomarańcze z wbitymi goździkami, unosi się z nich przyjemny aromat kojarzący się właśnie z Bożym Narodzeniem.


Zapach świąt to również aromat igliwia, stroików. U mnie w domu niestety jest sztuczna choinka (co mam zamiar od przyszłego roku zmienić) ale w tym roku muszę zadowolić się jeszcze tylko gałązkami żywego świerku czy sosny..

A jakie zapachy Wam kojarzą się ze świętami ?
Pozdrawiam, Ala.

sobota, 17 grudnia 2016

Blogmas 2016 --> Świąteczne wspomnienia.

Przepraszam, że ostatnio mnie tu nie było, ale miałam małe problemy z synkiem, wizyty u lekarza itd.. ale mamy już diagnozę, że na 99% nie jest to skaza białkowa ani żadne uczulenie pokarmowe, także jest nadzieja że matka może jeść w miarę normalnie. Swoją drogą moja waga pokazuje już 4 kg mniej niż przed ciążą... zdecydowanie mogłoby już stanąć i w dół nie lecieć. 

Od dzisiaj jednak już do Was wracam i postaram się nadrobić wszystkie świąteczne wpisy, ale zrealizować cały projekt Blogmas 2016. W tym poście cofniemy się o jakieś 12-13 a nawet więcej lat do tyłu i opowiem Wam o swoich świątecznych wspomnieniach.

źródło

Na święta Bożego Narodzenia zawsze czekałam z wytęsknieniem już od września. Uwielbiałam i zresztą do tej pory bardzo lubię makiełki, zupę jagodową czy kapustę z grochem i wiele razy prosiłam mamę długo przed świętami, żeby je przyrządziła.. niestety się nie zgadzała, dlatego nie pozostało mi nic innego niż odliczać dni do 24 grudnia.

Jako dziecko najbardziej lubiłam spędzać Wigilię w małym gronie najbliższej rodziny, czyli ja rodzice i dwóch starszych braci. Pamiętam, że w mając chyba 5 lat kolacja wigilijna odbyła się u babci, gdzie było około 20 osób i byłam obrażona na cały świat, że nie spędzamy jej u siebie w domu.. Dopiero rodzice przekupili mnie faktem, iż dostanę więcej prezentów.

Najlepiej chyba wspominam pewną sytuacje ze Świętym Mikołajem, a właściwie z sms od niego. Miałam wtedy 6 lat, jako dziecko szybko nauczyłam się czytać, więc to nie był problem abym coś przeczytała. Byliśmy już po kolacji, siedzieliśmy wspólnie z rodzinką i słuchaliśmy kolęd, nagle mój brat dostał sms którego kazał mi przeczytać. Pisało tam, że Mikołajowi bardzo się spieszyło i zostawił prezent dla mnie przed drzwiami. Oczywiście wtedy w to uwierzyłam.. dopiero po kilku latach zorientowałam się, że przecież to nie możliwe.. po prostu mój brat zapisał numer tego drugiego jako Św. Mikołaj. Najważniejsze, że wspomnienia są, dostałam wtedy zabawkowego laptopa, to było coś. Po latach stwierdzam, że super mieć starszych o kilka lat braci.

Przede mną kolejne piękne święta.. tym razem będą to pierwsze święta z moim synkiem i myślę, że będzie z nich mnóstwo wspaniałych wspomnień którymi być może podzielę się z Wami za rok w podobnym poście.

A jakie Wy macie ciekawe wspomnienia świąteczne ?
Pozdrawiam, Ala.

wtorek, 13 grudnia 2016

Blogmas 2016 ---> Zimowy manicure

Do świąt pozostało tylko 11 dni, ten czas leci jak szalony.. Dziś przyszła pora na kolejny post z serii świątecznej Blogmas 2016, tym razem jego tytuł brzmi Zimowy manicure. Niestety w tym kierunku zdolności nie posiadam, dlatego we wpisie umieszczam inspiracje. Może kiedyś się w tej dziedzinie podszkolę i jeszcze będę miała okazję pochwalić się na blogu swoimi dziełami.











Wszystkie inspiracje znalazłam TUTAJ

Na moich paznokciach jak zwykle w święta zagości pewnie czerwony lakier..
A wy na jakie paznokcie stawiacie zimą ? Wybieracie jeden kolor, czy może jednak jakieś wzorki ? 

niedziela, 11 grudnia 2016

Zamówienie ze sklep Volperossa

Przychodzę dzisiaj do Was z moim zamówieniem ze sklepu Volperossa. Jest to sklep Kornelii z Zakątka Rudej, którą zapewne znacie. Znajdziecie w nim takie firmy jak Sylveco, Biolaven, Vianek, Elfa Pharm, Yope, Nacomi itd. Od jakiegoś czasu mamy z Kornelią kontakt przez facebooka i kiedy napisała mi, że sklep już działa od razu wiedziałam, że muszę zamówić kilka rzeczy, dlatego że z większości tych firm nigdy nic nie miałam, a ceny mnie zachęciły do zakupów. Jeśli jesteście ciekawe o co powiększyły się moje zbiory to zapraszam do dalszego czytania.


Całość prezentuje się tak, nie jest tego bardzo dużo, ale mało też nie. Wszystkie te kosmetyki mam po raz pierwszy, ale czytałam też o nich sporo opinii, więc mam nadzieję że się sprawdzą.


Żeby nie było, że myślę tylko o sobie, zamówiłam dla Igorka Zestaw szampon i płyn do kąpieli + oliwka, Sylveco do której dołączona jest gratis myjka. Zapłaciłam za niego 38,99 zł. Szampon mam zamiar wypróbować również na swoich włosach, ponieważ ostatnio ponownie zaczęłam sięgać po delikatniejsze myjadła.


Z Vianka skusiłam się na Normalizujący krem do twarzy na noc za 21,79 zł, Odżywczo-wygładzający peeling do ciała za 15,59 zł oraz Odżywczy olejek do włosów za 17,99 zł . Olejek jest już po pierwszych testach i muszę przyznać, że efekt mi się podoba. Pozostałe dwa produkty muszą poczekać na swoją kolej.

 

Nacomi to firma, która jako pierwsza rzuciła mi się w oczy, od razu wiedziałam że chcę mus do ciała, ale nie wiedziałam o jakim zapachu, ostatecznie wzięłam o zapachu ciasteczek 25,50 zł do tego do wirtualnego koszyka wrzuciłam Bioaktywny peeling kokosowy za 20,99 zł. Oba produkty pachną przecudownie i jeśli tak jak ja lubicie słodkie, jedzeniowe zapachy w kosmetykach to będą one idealne dla was. Mam tylko nadzieję, że działanie również jest dobre.


Jeśli śledzicie mnie od dłuższego czasu na blogu to wiecie że na Hibiskusowy tonik do twarzy, Sylveco czaiłam się od dawna, zawsze jednak było coś ważniejszego, jednak przy okazji zamówienia wzięłam go wreszcie, kosztuje 16,99 zł. Mój wybór padł również na Żel do mycia twarzy z Biolavenu 15,99 zł, dlatego że akurat kończył mi się tego typu produkt, a w zapasie nie miałam żadnego innego... aż dziwne. Ostatnim produktem który zamówiłam jest Maska do twarzy daurska tonizująca z Banii Agafii, lubię te maski bo są bardzo dobre i nie drogie, za tą zapłaciłam 6,99 zł.


Dostałam od Kornelii gratis Orzeźwiający żel pod prysznic z Vianka, dwa małe Balsamy naturalne z masłem shea z Nacomi o zapachu wiśni piżma, sporo próbek oraz ulotki informacyjne o firmach i ich produktach.

Z zakupów jestem zadowolona, wszystko przyszło pięknie zapakowane. W sklepie Volperossa od 180 zł jest darmowa przesyłka, dlatego moje zamówienie wyniosło 180 zł z groszami, zawsze oszczędność na kosztach przesyłki 😊



Znacie już sklep Volperossa ? 
O którym z produktów chciałybyście poczytać więcej ?

środa, 7 grudnia 2016

Joy Box ''XMAS''

Wczoraj po południu odwiedził mnie kurier z pudełkiem Joy Box z edycji świątecznej. Muszę przyznać, że jest to pierwszy box na jaki się skusiłam.. zwykle nie lubię wydawać pieniędzy w ciemno, ale w wypadku tych pudełek wiemy co dostaniemy. Kiedy zobaczyłam na instagramie co będzie znajdować się w pudełku wiedziałam od razu, że muszę je mieć tym bardziej że kosztowało ono tylko 49 zł. 



W boxie znajduje się 10 kosmetyków podstawowych, które znajdują się w każdym pudełku i jeden dodatkowy, który można sobie samodzielnie wybrać. W kosmetykach do wyboru znalazł się : świeczka zapachowa Yankee Candle, zaawansowany krem z kwasem pirogronowym Arkana, cień do powiek Vipera, regenerująca maska w kremie do twarzy Mincer Pharma, szminka do ust Vipera, serum z jojobą lub mirrą Indygo lub olej kokosowy Oilove. Ja zdecydowałam się właśnie na ten ostatni czyli olej kokosowy, więcej o nim napisze poniżej.
Kosmetyki znajdują się w pięknym pudełku z motywem gwiazdek. Joy Box sprawdziłby się idealnie jako prezent pod choinkę dla fanki kosmetyków.


Paleta rozświetlaczy do twarzy Strobing Make Up, Wibo

Wyjątkowa formuła rozświetlaczy, gwarantuje trwałość i intensywny blask. Zestaw zawiera dwa bardzo drobno zmikronizowane odcienie: jeden ze złotą poświatą, drugi ze srebrną poświatą. Dają one efekt mokrego policzka. Dwa odcienie złota o kremowej konsystencji nadające metalicznego blasku. Kasetka wyposażona w duże lusterko i aplikator. Zestaw o wszechstronnym zastosowaniu. Idealny do wykonania makijażu najmodniejszą techniką strobingu. Cena: 29,99 zł / 9 g

Muszę przyznać, że gdybym miała kupić tą paletę w drogerii na pewno bym tego nie zrobiła, rozświetlaczy używam rzadko a kilka w swojej kolekcji już mam. Ucieszyłam się jednak, że znalazła się ona w tym pudełku ze względu na dwa ciemniejsze odcienie które mam zamiar wykorzystać do makijażu oczu.


Enzymatyczny peeling do twarzy, Sylveco 

Preparat złuszczający działający w oparciu o proces proteolizy martwych komórek naskórka. Wyjątkowa formuła, bogata w silnie odżywcze i nawilżające oleje oraz masła, pozwala zachować 100% aktywność enzymów bromelainy i papainy. Peeling delikatnie, ale skutecznie rozpuszcza martwe, zrogowaciałe komórki, wygładza i poprawia strukturę skóry, ujednolica koloryt cery. Cena: 25,99 zł / 75 ml

Jest to mój pierwszy produkt z tej firmy, chociaż planowałam coś z niej kupić od dłuższego czasu zawsze coś było ważniejsze. Do peelingów enzymatycznych mam mieszane uczucia, jednak bardzo chętnie wypróbuję, może akurat okaże się ulubieńcem.


Bio-Olejek do ciała, Kneipp

Doskonały do intensywnej pielęgnacji skóry bardzo suchej i zniszczonej, pomaga w likwidacji blizn i rozstępów. Olejek z owocu grejpfrutu wspomaga naturalną przemianę materii skóry oraz naturalną regenerację i wznowienie skóry. Saflor i oliwa z oliwek z biologicznej uprawy są bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, zabezpieczają skórę przed utratą wilgoci i doskonale odżywiają skórę. Bio olejek zapewnia, że skóra staje gładka i elastyczna, przy dłuższym stosowaniu likwiduje rozstępy oraz blizny.Cena 5,90/ 20ml

Jeszcze parę miesięcy temu z tego produktu na pewno bym się nie ucieszyła, ponieważ nie przepadałam za olejkami do pielęgnacji ciała, w czasie ciąży się to jednak zmieniło. Z tej firmy miałam już jeden tego typu produkt, którego bardzo lubiłam, mam nadzieję że i ten się sprawdzi.


Oliwka do manicure, Semilac

Inteligentna formuła oliwek Semilac nadaje zdrowego wyglądu, nawilża i odżywia skórki w bezpośrednim sąsiedztwie płytki paznokcia. Dodatkowo słodkie i egzotyczne zapachy przyjemnie koją zmysły przywołując wakacyjne wspomnienia. Oliwka dostępna w czterech zapachach: cytrynowa, brzoskwiniowa, ananasowa, kokosowa. Zapach dobierany losowo. Cena: 12 zł/ 12 ml

Lakier do paznokci Ultimate Nail, Catrice

Wymarzony lakier do manikiuru w pięknym ognistym odcieniu czerwieni. Udoskonalona formuła lakieru gwarantuje wysokie krycie, jeszcze więcej kolory, niezwykły połysk oraz dłuższą trwałość. Zaokrąglony pędzelek został udoskonalony dla jeszcze łatwiejszej aplikacji. Cena: 10,49 zł / 10 ml

Ucieszyłam się z obu produktów, ponieważ ostatnio moje paznokcie są trochę zaniedbane przez co liczę że oliwka pomoże mi poprawić stan skórek, a jeśli chodzi o kolejny czerwony lakier to ich nigdy nie ma się za dużo.


Odżywczy krem do rąk, Vianek

Bogaty krem do rąk przeznaczony do intensywnej pielęgnacji zniszczonej i przesuszonej skóry. Zawiera kompleks składników odżywczych (miód, lecytyna, olej z pestek moreli i rokitnikowy oraz masło shea), które dodatkowo odbudowują warstwę ochronną i zapobiegają utracie wody ze skóry. Ekstrakt z szyszek chmielu działa przeciwstarzeniowo. Krem stosowany systematycznie gwarantuje skórze dłoni optymalne nawilżenie i zadbany wygląd. Cena: 14,99 zł/ 75 ml

Myślę, że będzie to produkt idealny dla mnie, szczególnie teraz na zimę kiedy stan moich dłoni się pogarsza. Tylko chyba muszę ustawić sobie przypomnienia w telefonie, żeby regularnie używać, bo jeśli chodzi o kremy do rąk to z tym u mnie kiepsko.


Płyn micelarny H2O, Dermedic 

Zalecany do demakijażu i oczyszczania wrażliwych oczu i skóry twarzy. Również dla osób nietolerujących wody, tradycyjnych preparatów do demakijażu i mydeł. Składniki aktywne: Woda termalna, Kwas hialuronowy, Hydroveg VV, Gliceryna, Alantoina, Mocznik. Zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia pozostawiając uczucie świeżości i czystości Zmiękcza i utrzymuje nawilżenie warstwy rogowej skóry. Cena: 12 zł / 100 ml

Bardzo lubię testować płyny micelarne i chociaż w zapasach mam chyba 5, ucieszyłam się z niego ponieważ nigdy wcześniej go nie miałam.


Bioaktywny krem barierowy, Oillan Active

Krem opracowany z myślą i wrażliwej, suchej, uszkodzonej, szorstkiej, podrażnionej skórze twarzy, dłoni i innych partii ciała. Dogłębnie nawilża, zmiękcza i wygładza skórę, zapewniając odbudowę naturalnej warstwy ochronnej od pierwszej sekundy aplikacji oraz ochronę do 12 godzin. Cena 19zł/ 40ml

Jedyny produkt z pudełka z którego nie jestem do końca zadowolona. Krem raczej nie sprawdzi się na mojej mieszanej cerze, ale mam nadzieję że znajdę mu jakieś zastosowanie i się nie zmarnuje.


Kaszmirowy olejek do kąpieli, Spa Vintage Body Oil

Olejek do kąpieli SPA VINTAGE BODY OIL zawiera olej abisyński, zapewnia intensywne nawilżenie, poprawia kondycję skóry, redukuje zmarszczki. Pozostawia skórę gładszą, elastyczną i miękką w dotyku. Idealny do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, szczególnie skóry przesuszonej oraz dojrzałej Cena: 12,9 zł/200ml

Olejek dotarł do mnie z delikatnie wyłamanym zamknięciem, na szczęście nic się nie wylało. Wanny niestety nie posiadam, ale można go stosować również pod prysznicem, więc tak go zużyje.


Maski Kompres Moisture+, Garnier

Zestaw składa się z trzech masek: Maska Kompres Moisture + Super Nawilżenie dla skóry odwodnionej, przywracająca równowagę dla skóry normalnej i mieszanej oraz przynoszące ukojenie dla skóry suchej i wrażliwej. Maski długotrwale nawilżają, oczyszczają i odżywiają skórę. Cena: 8,99 zł / maska

Muszę przyznać, że nigdy wcześniej ich nie widziałam i jestem ich bardzo ciekawa. Tym bardziej, że maski w płatach bardzo lubię.


Olej kokosowy Oilove

100% olej kokosowy najwyższej jakości - nareszcie w opakowaniu, które można mieć zawsze przy sobie! Idealny do torebki, bagażu podręcznego, na basen, saunę czy trening. Pokochali go wszyscy – gwiazdy, blogerki, modelki, sportowcy, rodzice! Dlaczego? Niezastąpiony jako balsam do ust, ratunek dla suchej skóry, krem dla dzieci, dodatek do koktajli lub kawy, odżywka do włosów czy serum do paznokci.Olej wysyłany również w wersji dla mężczyzn. Cena: 20 zł / 50 ml

Ostatni produkt jaki znalazłam w boxie to właśnie ten, który samodzielnie wybrałam. Bardzo lubię olej kokosowy i mam nadzieję że ten również się sprawdzi. Duży plus za poręczne opakowanie.

Podsumowując:
W boxie za 49 zł znajdziemy kosmetyki o wartości 190,23 zł. Myślę, że się opłaca tym bardziej że zawartość jest świetna.

Zamawiacie tego typu pudełka?
Pozdrawiam, Ala.


wtorek, 6 grudnia 2016

Blogmas 2016 --> Christmas Diy - inspiracje

Mamy dzisiaj Mikołajki, no niestety o mnie dzisiaj zapomniał, ale mam nadzieję że w święta nadrobi zaległości. Skoro mamy dzisiaj kolejny dzień grudnia, więc pora na kolejny wpis z serii Blogmas 2016, tym razem będą to inspiracje świątecznych dekoracji które możemy wykonać własnoręcznie. Jeszcze w zeszłym roku sama bawiłam się w takie rzeczy, ale niestety w tym roku nie mam zbytnio czasu, ponieważ w ciągu dnia synek ma tylko krótkie drzemki, a w nocy to ja chce się wyspać. Na dniach planuję piec pierniczki, będzie to i tak wielkie wyzwanie.

1. Choinka z szyszek, a właściwie to nie z całych, a ich części. Na pewno pracy jest bardzo dużo, ale efekt przepiękny. Chętnie postawiłabym taką choineczkę na swojej komodzie. Mam nadzieję, że na przyszły rok uda mi się zrobić coś podobnego.



2, Ozdoby z masy solnej, które można powiesić na choince lub w innych miejscach w domu. Pamiętam, gdy byłam mała bardzo często mama przygotowywała mi masę solną i wtedy lepiłam wszelkiego rodzaju figurki, które później malowałam farbkami. Jak dla mnie zdecydowanie lepsza zabawa niż plasteliną.


3. Wianek z szyszek, orzechów, żołędzi itd jest świetną ozdobą do powieszenia na drzwi. Można też zrobić z niego stroik ze świeczką.  Wykonanie nie jest trudne, a każdy wianek może być inny, wyjątkowy... wystarczy odrobina wyobraźni i chęci.


4. Własnoręczne Cotton Balls . Kuleczki Cotton Balls już dłuższy czas robią furorę.. a może by tak zrobić je samemu? W internecie znajdziemy wiele instrukcji, filmików jak to zrobić. Po co kupować w sklepie jak możemy zrobić je sami, czy z dziećmi i potraktować to jako świetną zabawę.


5. Papierowy łańcuch na choinkę. Jako dziecko robił je chyba każdy, więc może i teraz zrobicie je ponownie razem ze swoimi dziećmi ? Kiedy byłam mała robiłam takie łańcuchy razem z braćmi, zakładaliśmy się kto zrobi najdłuższy, a na końcu łączyliśmy w jedną całość, dzięki czemu powstawał wąż o długości paru metrów. Kiedy mój synek będzie starszy mam zamiar z nim kontynuować tą zabawę.


A wy sami robicie ozdoby, czy kupujecie już gotowe?
Pozdrawiam, Ala.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Żel do mycia twarzy i demakijażu oczu, Isana Young

Na kalendarzu już mamy 5 grudnia.. jak ten czas szybko leci. U mnie niestety dalej nie ma śniegu, właściwie to był przez jeden dzień w zeszłym tygodniu.. ale wolałabym aby było go już więcej i żeby nie zmieniał się zaraz w wielkie błoto. Mam jednak nadzieję, że do świąt się pojawi i utrzyma dłużej niż jeden czy dwa dni.


Co mówi producent ?


Skład :


Opakowanie :
Żel znajduje się w tubce wykonanej z miękkiego plastiku. Otwieranie typu flip-top nie sprawia problemu, nawet kiedy mamy mokre dłonie. Otwór odpowiedniej wielkości, wydobywamy tyle produktu ile faktycznie jest nam potrzebne. Szata graficzna skromna, muszę przyznać że gdyby nie promocja to pewnie nie zwróciłabym nawet na niego uwagi, ponieważ niczym się nie wyróżnia z półki. Pojemność 150 ml.

Zapach, konsystencja :
Początkowo nie mogłam przekonać się do tego zapachu, jak dla mnie jest mydlany. Na szczęście w kontakcie z wodą staje się przyjemniejszy i można się do niego przyzwyczaić. Nie utrzymuje się długo na skórze.
Żel jest gęsty, przeźroczysty, dzięki czemu na jedno użycie potrzeba niewiele produktu.

Działanie :
 Żel kupiłam z ciekawości, akurat był w promocji, więc stwierdziłam dlaczego nie, tym bardziej, że akurat kończył mi się wtedy podobny produkt.
Używam go dwa razy dziennie, rano do oczyszczenia pozostałości kremu na noc oraz zanieczyszczeń które zebrały się w nocy na mojej buźce oraz wieczorem do usunięcia makijażu. W obu przypadkach radzi sobie bardzo dobrze. Żel świetnie usuwa wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia i sebum. Nie straszny mu podkład, puder czy bronzer, po umyciu nim i przetarciu twarzy płatkiem z micelem jest on czysty. Producent pisze o tym, że nadaje się on do demakijażu oczu, niestety u mnie się to nie sprawdziło, ponieważ wywołał pieczenie i łzawienie. Nie mam mu tego za złe, dlatego że to zmywania oczu zdecydowanie wolę płyny dwufazowe czy micelarne. Nie zauważyłam, aby żel wysuszał czy podrażniał skórę twarzy.

Wydajność :
Dzięki gęstej konsystencji wystarczy mała ilość na jedno użycie, przekłada się to na wydajność. Używam żelu drugi miesiąc i jest go jeszcze na parę użyć.

Cena :
Żel można kupić w Rossmannie za około 7-8 zł, a w promocji nawet za 5 zł.


Podsumowując :
Jeśli szukacie dobrego, taniego żelu do mycia twarzy, niekoniecznie do demakijażu oczu to jest on dla was !


Pozdrawiam, Ala.

niedziela, 4 grudnia 2016

Blogmas 2016 --> Świąteczna playlista

Nie wiem jak wy, ale świąteczne piosenki czy kolędy wprost uwielbiam i mogłabym je słuchać cały grudzień, styczeń a nawet i luty. Dzisiaj jednak wraz z kolejnym postem z serii Blogmas 2016 przedstawiam Wam listę 10 piosenek świątecznych i kolęd, które najczęściej lecą z moich głośników czy słuchawek. Nie wiem jak Wy, ale ja stawiam na polskie przeboje.

MIEJSCE 10

Varius Manx - Hej ludzie, Idą święta



MIEJSCE 9

Edyta Górniak feat Krzysztof Antkowiak - Pada śnieg



MIEJSCE 8

Masters - Prezent



MIEJSCE 7

Sylwia Grzeszczak - Jezus Malusieńki



MIEJSCE 6

Feel - Gdy Wigilia Jest



MIEJSCE 5

Skaldowie - Z kopyta kulig rwie



MIEJSCE 4

Eleni - Maleńka Przyszła Miłość



MIEJSCE 3

Margaret - Coraz Bliżej Święta



MIEJSCE 2

Natalia Szroeder - Lulajże Jezuniu



MIEJSCE 1

Piękni i Młodzi - To nasze Święta



A jak wyglądają Wasze playlisty ?
Pozdrawiam, Ala.

sobota, 3 grudnia 2016

Odżywka do włosów BB z proteinami mlecznymi, Biovax

W czasie ciąży dość mocno zaniedbałam włosy, szczególnie w drugiej połowie kiedy brzuch zaczynał mi trochę utrudniać codzienne czynności. Wtedy było już tylko mycie i ewentualnie nałożenie serum na końcówki, a odżywka to raz na kilka myć. Miesiąc po porodzie jednak sporo włosów ścięłam, bo aż około 15 cm i teraz staram się dbać o nie regularnie. Muszę przyznać, że jak na razie nie wypadają jakoś bardzo, czego bardzo się bałam, a wręcz przeciwnie, bo rosną jak głupie.. Ale przejdźmy do tematu, czyli odżywki Biovax.


Co mówi producent ?


Skład:


Opakowanie :
Odżywkę otrzymujemy w tubce wykonanej z miękkiego plastiku, dzięki czemu bez problemu wydobędziemy ją do samego końca. Aby wydobyć resztki dodatkowo możemy ją rozciąć. Szata graficzna skromna, utrzymana w kolorystyce biało-niebieskiej. Zamknięcie typu flip-top nie sprawia problemu, można otworzyć nawet mokrymi dłońmi. Otwór odpowiedniej wielkości, dzięki czemu wydobywany tyle produktu ile jest nam potrzebne. Pojemność 200 ml.

Zapach, konsystencja :
Zapach słodki, mleczny, bardzo mi się podoba, chociaż wiem, że niektórym może przeszkadzać, tym bardziej że dość długo utrzymuje się na włosach. 
Odżywka jest koloru białego i ma średnio gęstą konsystencje, łatwo rozprowadza się na włosach nie spływając z nich.

Działanie :
Odżywkę nakładam od ucha w dół nie żałując jej sobie. Producent pisze, aby trzymać ją około 60 sekund, ale u mnie zwykle jest to 5-10 minut w zależności od tego ile mam czasu. Po wyschnięciu włosy są wygładzone, mięciutkie w dotyku. Od odżywki nie wymagam dużego nawilżenia, ale ta pozytywnie mnie zaskoczyła, nawilżenie faktycznie jest zauważalne. Produkt ten rozwiązał również problem z elektryzowaniem włosów, który niestety zimą u mnie występuje. Jeśli chodzi o ułatwianie rozczesywania to jeśli nie macie jakiś wielkim pęków to pomoże, jednak pierwsze używałam jej jeszcze przed obcięciem kiedy problem z czesaniem włosów miałam spory no i średnio sobie poradziła. Odżywka nie obciążyła moich włosów mimo tego, że nakładałam jej naprawdę sporo.

Wydajność :
Dobra, wszystko zależy od tego ile używamy jej na jeden raz. Mi wystarczyła na około 10 użyć.

Cena :
Około 15 zł.


Podsumowując :
Świetna odżywka, szkoda tylko że nie radzi sobie z mocno splątanymi włosami.


Pozdrawiam, Ala.