Obserwatorzy

Sprawdź!

Akcesoria do makijażu - sprawdź opinie

piątek, 31 lipca 2020

Kosmetyki idealne na lato!

Dzień dobry, 
Jakiś czas temu na InstaStory pokazywałam moje nowości ze sklepu internetowego bee.pl. Kto nie oglądał, to przypomnę, że z zamówienia jestem bardzo zadowolona, ponieważ dotarło do mnie szybko, a kosmetyki były świetnie zapakowane, dzięki czemu nic się nie uszkodziło podczas transportu. Dzisiaj chciałabym napisać słów kilka o niektórych z nich, które moim zdaniem idealnie pasują do letniej kosmetyczki. Jeśli jesteście ciekawi, o jakich produktach mowa i jak się sprawdziły, to zapraszam na dalszą część wpisu.


Już od jakiegoś czasu na rynku dostępne są kosmetyki Chodakowskiej, początkowo podchodziłam do nich dość sceptycznie, ale potem stwierdziłam, że coś wypróbuję. Mój wybór padł na naturalny żel pod prysznic Chia i Kwiat Japońskiej WiśniUmieszczony jest w wygodnej tubce wykonanej z miękkiego plastiku o pojemności 200 ml. Opakowanie dobrze leży w dłoni, nie wyślizguje się z niej. Zamknięcie na zatrzask ułatwia otwieranie mokrymi dłońmi. Konsystencja produktu jest żelowa, średnio gęsta. Muszę przyznać, że spodziewałam się kwiatowego zapachu, a tu podczas pierwszego użycia trochę byłam zaskoczona, bo aromat przypomina mi takie białe landrynki, które uwielbiałam w dzieciństwie. Bardzo polubiłam się z tym zapachem, jest słodki, cukierkowy, przyjemny. Żel w kontakcie z wodą dobrze się pieni, oczyszcza skórę z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń i ją odświeża. Nie wysusza skóry, spokojnie mogę nie używać po nim balsamu, co jest wygodne, szczególnie w upały. 


Latem nie można zapominać o złuszczaniu martwego naskórka, idealnie w tym celu sprawdza się cukrowy peeling do ciała Soczysta Papaja z Organic Shop. Otrzymujemy go w plastikowym słoiczku o pojemności 250 ml, lubię takie opakowania, ponieważ łatwo wydobyć zawartość do samego końca. Kosmetyk ma gęstą konsystencję, w której zatopione jest sporo drobinek cukru. Zapach śliczny, taka słodka, naturalna papaja, aż chciałoby się go zjeść. Peeling dobrze złuszcza martwy naskórek, wygładza ciało, przywraca mu świeży i zdrowy wygląd. Drobinki są ostre, można sobie nimi zrobić porządny masaż, także osoby, które tak jak ja, lubią mocne zdzieraki, będą zadowolone. Kosmetyk nawilża skórę, ale nie pozostawia na niej tłustej warstewki, nie ma potrzeby stosowania dodatkowo balsamu, czy mleczka do ciała. 


Latem uwielbiam kosmetyki, które mają owocowe aromaty, dlatego od razu przypadł mi do gustu myjący mus do twarzy Leśne Jagody z Fluff. Umieszczony jest on w niewielkim, plastikowym słoiczku o pojemności 100g. Spokojnie można go zabrać ze sobą na wakacyjny wyjazd, nie zajmie w bagażu dużo miejsca. Konsystencja puszysta jak na mus przystało, wystarczy niewielka ilość na jedną aplikację. Ma bardzo ładny zapach owoców leśnych, taki naturalny, nie ma sztucznych nut, jak to czasem bywa. Produkt w kontakcie z wodą zmienia się w przyjemną piankę. Mus dobrze oczyszcza cerę, usuwa różnego rodzaju zabrudzenia w tym także pozostałości makijażu. Buźka jest odświeżona, odzyskuje naturalny blask i energię. Kosmetyk nie wysusza ani nie podrażnia, nawet jeśli odrobina piany dostanie się pod powiekę, to nic nie piecze, ani nie szczypie. Mus sprawdza się zarówno podczas porannej, jak i wieczornej pielęgnacji.


Ostatnim już produktem, o którym postanowiłam wspomnieć w tym wpisie, jest woda różana z Make Me Bio. Umieszczona jest ona w wygodnej, plastikowej buteleczce o pojemności 100 ml. Wyposażona została w atomizer, który nie zacina się podczas używania, ani nie pluje kosmetykiem na prawo i lewo. Opakowanie jest niewielkie, także spokojnie można wrzucić ją sobie do torebki. Konsystencja wodnista, jak na wodę przystało. Zapach różany, naturalny, ale szybko się ulatnia. Mgiełka sprawdza się zarówno podczas porannej, jak i wieczornej pielęgnacji, a także w ciągu dnia do odświeżenia cery, czy do rozrobienia maseczki. Hydrolat nawilża skórę, odświeża ją i orzeźwia. Działa uspokajająco i relaksująco, łagodzi podrażnienia i koi cerę. 


Po kosmetyki, o jakich zapachach najczęściej sięgacie latem, a może wolicie bezzapachowe? Bez jakiego produktu nie wyobrażacie sobie letniej pielęgnacji?

30 komentarzy:

  1. Peeling OS i wodę różaną miałam - oba super się sprawdziły :) Mus mnie kusi, na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne kosmetyki! Twój wpis na pewno mnie do nich zachęcił ;) Latem uwielbiam żele zapachowe, które pachną sezonowymi owocami <33

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem bardzo musu Fluff :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Latem sięgam po kosmetyki o lekkim zapachu:) Ta woda różana wydaje się fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tych kosmetyków nigdy, ale bardzo mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie miałam nic z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tą wodę różaną miałam kiedyś dwa razy. Świetnie się sprawdzała nie tylko na lato.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wodę różaną uwielbiam, peeling też był super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnego z tych kosmetyków a mam ochotę zmienić ten fakt.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię sklep Bee.pl zamawiam u nich nie tylko kosmetyki, polecam zdrową żywność i produkty do domu

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że nie znam tego sklepu internetowego, jeszcze w nim nie buszowałam, ale chętnie to zrobię, z pewnością znajdę coś dla siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Latem lubie zarówno świeże zapachy jak i owocowe. Dlatego zawsze wybieram kosmetyki i takich automatach

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten peeling ale nie podobał mi się. Zapach szybko ucieka, Co do reszty to nie znam osobiście, ale jak widzę kosmetyki z jakąś gwiazdą na etykiecie to mnie odrzuca.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze styczność z tymi kosmetykami. Zainteresował mnie peeling.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiedziałam, że powstały kosmetyki Chodakowskiej. Najbardziej zainteresował mnie żel pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
  16. Żel pod prysznic Ewy Chodakowskiej nie używałam nigdy. Słyszałam różne opinie. Najlepiej sama z spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten mus do mycia kusi, tym bardziej, że teraz używam kremu-pianki jagodowej Bielendy w pielęgnacji twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Latem sięgam po kosmetyki o lekkim zapachu, ale nie miałam jeszcze styczność z tymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  19. Peelingi cukrowe uwielbiam, chyba na równi z kawowymi :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Peeling to moja bajka, z chcecią po niego sięgnę. Żel Chodakowskiej niesty mnie uczulił i musiałam się go pozbyć, ale przyznaję przypomina zapachem te landrynki.

    OdpowiedzUsuń
  21. ta woda różana bardzo mnie kusi, lubię takie kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zamawiałam z tego sklepu. Spoko są. Miałam ten peeling do ciała Papaya. Jest obłędny. Uwielbiam kosmetyki tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam peelingi organic shop ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam firme make me bio, jak dla mnie ma najlepsze hydrolaty. Ten mus myjący do twarzy bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam niedawno ten scrub. Był świetny, ale używałam go raczej na mniej wymagające partie ciała, bo dość gruboziarnisty był. Za to ten zapach - po prostu idealny na lato!

    OdpowiedzUsuń
  26. Latem stawiam na lżejsze produkty. Ta woda różana to jedna z moich ulubionych. Bardzo lubię zapachowe kosmetyki to dodatkowa przyjemność z ich stosowania.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kosmetyki Chodakowskiej znam - nawet zdarzyło mi się stworzyć o nich post.
    Bardziej jednak ciekawi mnie ten mus do twarzy - mam z tej serii arbuzowy krem do rąk i powiem Ci, że pachnie fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kosmetyków z tych firm nie miałam nigdy. Ale oczywiście wszystkie podobne używam przez cały rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam peelingi z Organi Shop i tę wodę różaną Make Me Bio. Jestem z kolei niesamowicie ciekawa produktów Chodakowskiej, na pewno je w końcu wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń