Obserwatorzy

wtorek, 4 kwietnia 2017

Maska węglowa oczyszczająca, AA Beauty Bar

W ostatnim czasie na rynku pojawił się szał na maski węglowe, co chwile pojawiają nowe, każda firma chce je mieć w swojej ofercie. W moje łapki wpadły one dość późno, ale jak już trafiły to równocześnie z trzech różnych firm. Dziś napiszę Wam o pierwszych z nich, czyli o maseczkę firmy AA z serii Beauty Bar.


Co mówi producent ?


Skład :


Opakowanie :
Maseczkę otrzymujemy w saszetce, wiem że niektóre z Was nie przepadają za takimi opakowaniami saszetek, ale mi one nie przeszkadzają, są one wygodne na wyjazdy i zresztą nie tylko, bo zajmują mało miejsca. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne informacje oraz instrukcje nakładania opisowo oraz w obrazkach. Pojemność 8 ml.

Zapach, konsystencja :
Zapach delikatny, lekko perfumowany, ale bardzo szybko się ulatnia. Konsystencja gęsta, kremowa, zawiera w sobie małe drobinki, które przy zmywaniu maski mają za zadanie dokładnego oczyszczania skóry.

Działanie :
Maseczkę kupiłam z ciekawości kiedy pojawiła się w Rossmannie i już po pierwszym użyciu wiedziałam, że kupię więcej. Po nałożeniu trzymam ją około 10-15 minut, w tym czasie maska , przysycha, ale nie na skorupę. Po tym czasie tak jak zaleca producent wmasowuje ją twarz i zmywam. Od razu uprzedzam, że po jej zmyciu mamy jeszcze do sprzątania umywalkę, bo niestety wszystko dookoła jest szare. Buzia po użyciu maski jest dobrze oczyszczona, wygładzona. Zauważyłam, że przyspiesza gojenie wyprysków, nie mam już z nimi takiego problemu jak kiedyś, ale wiadomo przed okresem lubi coś wyskoczyć. Pryszcze zawsze utrzymywały się u mnie kilka dni a po użyciu tej maski na drugi dzień były już prawie niewidoczne. Mimo tego, że produkt świetnie oczyszcza to nie wysusza skóry, jak to czasem niestety bywa.

Wydajność :
U mnie saszetka wystarcza na jedno użycie, ale lubię mieć dość grubą warstwę, a jeśli wolicie cieńszą to powinna wystarczyć na dwa razy.

Cena :
Około 3 zł, obecnie w Rossmannie można dostać ją za 2,29 zł.


Podsumowując :
Świetna maseczka, polecam szczególnie osobą z cerą tłustą, mieszaną, skłonną do wyprysków. Szkoda, że producent nie wprowadził jej w większych opakowaniach, np tubkach czy słoiczkach.


Pozdrawiam, Ala.

17 komentarzy:

  1. Tej jeszcze nie użyłam i jakoś czekała, ale teraz mnie zachęciłaś do użycia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żałuję że nie jest dostępna w dużym formacie bo nie podchodzą mi saszetki. A działanie ma super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jej ale tak średnio lubię maski w saszetkach choć teraz używam bo dostałam, normalnie sama nie kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ją w zapasie. czeka na testowanie:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją w zapasie, ale raczej oddam mężowi. Inne maseczki z tej serii testowałam i super się sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tę maskę i była całkiem niezła :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam ją w Hebe razem z maską węglową od Bielendy. Do tej pory przetestowałam tylko tą drugą i byłam z niej całkiem zadowolona, więc mam nadzieję że i ta z AA się dobrze sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnej maski węglowej, zwykle raczej stosuje same nawilżające. Ale może wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. I tą maseczką mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusząca ta maseczka, mam suchą skórę i raz na jakiś czas lubię oczyścić ją mocniej, dlatego wolę sięgnąć wtedy po małe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. swego czasu był szał na wszystkie kosmetyki z olejem arganowym, teraz maski węglowe/ z węglem aktywnym to co druga firma wypuszcza :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja węglowe maski staram się kupować w płachcie, żeby uniknąć sprzątania :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam każde maseczki ! <3

    OdpowiedzUsuń