Obserwatorzy

poniedziałek, 6 lutego 2017

Denko Styczeń 2017

Przychodzę dzisiaj do Was z zużyciami stycznia, myślałam że jest tego o wiele mniej. Przy okazji robienia zdjęć okazało się, że pustych opakowań jest trochę więcej. Wpis ten miał się już pojawić w zeszłym tygodniu, ale ciągle było coś do zrobienia. Weekend zaś spędziłam po za domem, więc też nie miałam jak go napisać, ale w telefonie nie potrafię tego ogarnąć, więc pojawia się on dopiero dziś, a mamy już 6 luty.


Całość prezentuje się tak, jak na mnie jest to bardzo dobry wynik pustych opakowań.


Odżywka wzmacniająca Grow Strong, Garnier Fructis - odżywka która robi to co tego typu produkt robić powinien, jest łatwo dostępna i w promocji można ją dostać za kilka złotych. [RECENZJA]

Szampon ułatwiający rozczesywanie włosów, Babydream - wróciłam ponownie do tego szamponu, używałam go regularnie na początku zeszłego roku, potem z niego zrezygnowałam a teraz znów stoi w mojej łazience. Bardzo dobry, delikatny szampon, nie straszny mu olej, od czasu do czasu jednak trzeba użyć coś mocniejszego. [RECENZJA]

Oliwka do ciała, Babydream fur Mama - świetny, wielofunkcyjny produkt, można ją używać na wiele sposobów. Początkowo używałam ją na ciało, później jednak najczęściej lądowała na włosach. W obu przypadkach dobrze się sprawdziła. [RECENZJA]


Żel pod prysznic Oriental Spirit, Isana - żel o cudownym zapachu, który pokochałam od pierwszego użycia. Produkt robił to co trzeba i nie wyrządził mi szkód w postaci wysuszonej skóry. [RECENZJA]

Regenerujący balsam do ciała, Venus - balsam który bardzo dobrze nawilża, idealny dla mnie szczególnie w okresie grzewczym. Produkt posiada jednak intensywny zapach, który nie każdemu może się podobać.[RECENZJA]


Nawilżający płyn micelarny, Bielenda - używałam go najczęściej do usuwania makijażu oczu i sprawdzał się świetnie, nie straszne mu cienie czy tusz do rzęs, jedynie miał problem z usunięciem eyelinerem w żelu. Sprawdzał się również do zmywania podkładu, pudru jak i do odświeżania buźki. [RECENZJA]

Płyn do soczewek, BestView - dobry, tani płyn do kupienia w każdym Rossmannie. Produkt robi to co trzeba czyli usuwa osady z soczewek oraz je odpowiednio nawilża.


Tusz do rzęs Lash Sensational, Maybelline - genialny tusz dzięki któremu można wyczarować piękne, długie i pogrubione rzęsy. Jest mocno czarny, czyli taki jaki lubię. Jak dla mnie jest idealny na jakieś większe wyjścia.

Tusz do rzęs Growing Lashes, Wibo - bardzo dobry tusz na co dzień, dobrze rozczesuje i wydłuża rzęsy, a przy okazji ma małą poręczną szczoteczkę, którą łatwo się maluje. Tusz jednak przy codziennym używaniu szybko zasycha. 


Hydrożelowa maseczka Ultra Nawilżająca, Bielenda - maseczka, która ratuje moją skórę kiedy potrzebuje dawki nawilżenia, używałam jej bardzo często w czasie ciąży. Używałam jej jako kremu na noc i już rano buźka była odpowiednio nawilżona. [RECENZJA]

Próbka Nawilżający krem pod oczy, Vianek - ciekawy kremik, po tej próbce mam ochotę na pełnowymiarowe opakowanie.

Próbka Normalizujący krem do twarzy na dzień, Vianek - nie, nie i jeszcze raz nie.. Próbka wystarczyła mi na dwa razy, nałożyłam go pod makijaż i niestety ale już po kilku godzinach podkład zaczął się nieestetycznie ścierać co nigdy wcześniej nie miało miejsca, zaznaczam że wypróbowałam go z dwoma różnymi fluidami.

Żel myjący Lipikar Gel Lavant, La Roche Posay - żel przeznaczony jest do mycia twarzy i ciała, ja moją próbkę 15 ml zużyłam do mycia twarzy. Sprawdził się świetnie, bardzo dobrze usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia. Po użyciu skóra nie jest wysuszona, ściągnięta, mogłabym się obyć nawet bez kremu.

Płatki kosmetyczne, BeBeauty - co tu dużo mówić, dla mnie najlepsze.


Igorek zużył :

Olejek do kąpieli, Linomag - produkt do kąpieli oparty na parafinie polecony przez panią w aptece, jak dla nas taki średniaczek, nie zrobił ani nic złego ani dobrego. Szybko się skończył, ponownie się na niego nie skusimy.

Krem ochronny BOBO A+E, Linomag - nasz ulubiony kremik, jak widać zresztą po tym, że są dwa puste słoiczki. Bardzo dobrze nawilża suchą skórę mojego synka i na razie zostajemy mu wierni. [RECENZJA]


A jak tam Wasze styczniowe zużycia ?
Pozdrawiam, Ala.

26 komentarzy:

  1. Poza maseczką Bielendy nie miałam nic z Twojego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten szampon Babydream jak tylko zużyje to co aktualnie stosuje to się z nim zakoleguje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie akurat w styczniu zużyć niewiele, jakieś dwie buteleczki tylko wyrzuciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę się tego uzbierało. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że płyn micelarny Bielendy ma problemy z usuwaniem linera. Chyba będę musiała jednak zrezygnować z zakupu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię micel z Bielendy, ale w różowej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko olejek babydream i płatkikosmetyczne :) świetnie Ci poszło! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tusz z Maybelline cudo <3 A ten z Wibo jak dla mnie taki średni :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tusz Wibo i byłam z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tego :) Ciekawe jak pachnie ta Isana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Isana to bardzo niepozorna marka, już po opakowaniach widać, że jest 'tania', ale mają naprawdę fajne produkty. Żele pachną super. Z ciekawszych znam ten, jest jeszcze jagodowy i 'vintage fashion' pachnący cukierkami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Babydream miałam szampon ale z takim bobaskiem na zdjęciu :) lubiłam go :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oliwkę dla kobiet w ciąży miałam i przez pierwsze 2 trymestry nie mogłam jej stosować ze względu na intensywny zapach. Dopiero w 3 trymestrze doceniłam jej właściwości :)
    A co do Linomag - muszę wypróbować skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Z przyjemnością obserwuję i zostanę na dłużej ;)

      Usuń
  14. Tusz do rzęs Lash Sensational Maybelline mam i też bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Produkty BabyDream bardzo lubię, póki co na dziecku nie używałam tylko na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdzie się obrócą... wszyscy stosują te waciki z Biedronki. Zresztą ja też - masz rację - są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten tusz z Maybelline, ja również się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie korzystałam z żadnego z tych produktów :o Ja jak mam jakiś kosmetyk, to mam go i mam, jakby nigdy się nie kończył... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyle rzeczy, a każda mnie zainteresowała. Używam żel do kąpieli Babydream, a na szampon nie zwróciłam uwagi. Płynu do soczewek też nie miałam, ale skoro spełnia dobrze zadanie, to kupię przy najbliższej okazji jak obecny się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta maskara Wibo to dobry, jednak nieco zapomniany przeze mnie tusz ;) A z Vianka bardzo lubię kosmetyki, miałam krem nawilżający (ten co Ty próbkę, z tym że mój do twarzy) i był w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. znam szampon i oliwke z babydream i bardzo je lubię:) Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń