Obserwatorzy

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Yankee Candle - Sweet Strawberry

I znowu mamy poniedziałek, początek nowego tygodnia.. u mnie zaczyna się on dość kiepsko, ponieważ czuję że bierze mnie jakieś przeziębienie, mam nadzieję jednak że herbata z miodem i cytryną pomoże i obędzie się bez leżenia w łóżku.
Ostatnio znów zaniedbałam palenie wosków, ale już to szybciutko nadrabiam i już mam plany na kolejne zamówienie, bo upatrzyłam sobie kilka wosków. Dzisiaj chcę podzielić się z wami opinią na temat zapachu Sweet Strawberry, więc jeśli jesteście ciekawe to zapraszam na dalszą część postu.


Jak producent opisuje zapach ?
Truskawki z domieszką truskawek bogato przyprawionych truskawkową esencją... Ot, przepis na letni deser idealny – delicję, która zadowoli najbardziej nawet wybrednego łakomczucha, która nierozerwalnie kojarzy się z początkiem lata i która skrywa w sobie ogromną, aromaterapeutyczną moc. Wosk Sweet Strawberry to hołd dla prostoty i zapach pod każdym względem pozytywny. Esencja pozytywnie pobudza, optymistycznie nastraja i pomaga przetrwać – w oczekiwaniu na przyjście kolejnego, truskawkowego sezonu – najbardziej szare i przykryte jesienną i zimową pluchą dni.

Moja opinia :
Jak wiecie, albo i nie jestem miłośniczką truskawek, kiedy jest sezon na nie mogłabym jeść je kilogramami w różnych postaciach. Sięgając po ten wosk miałam nadzieję, że dla mojego nosa ukaże się aromat właśnie takich świeżych, słodkich owoców. Zapach nie jest jednak taki naturalny, oczywiście są wyczuwalne truskawki ale z dużym dodatkiem cukrowej słodyczy. Mimo wszystko aromat mi się podoba. Nie jest on bardzo mocny, duszący, jak to czasem bywa. Szybko roznosi się po pokoju i długo się utrzymuje. Wosk jest bardzo przyjemny szczególnie teraz na zimę, kiedy o dobrych truskawkach można sobie tylko pomarzyć, chętnie sięgnę po niego ponownie.

Wosk Yankee Candle - Sweet Strawberry możecie zakupić na stronie Goodies [TUTAJ] w cenie 9 zł.

Pozdrawiam, Ala.

26 komentarzy:

  1. Sama uwielbiam zapach truskawek :) a ten wosk byłby i dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym wąchała😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię zapachy owocowe, ale ten mnie zawiódł troszkę, okazał się być mało soczysty i taki mdły, bezbarwny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie dla mnie ten wosk. Zdrowiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. PRzemawia do mnie :). Też uwielbiam truskawki i nie mogę się doczekać, aż się pojawią :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrówka! Muszę w końcu wypróbować te woski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam w świecy ten zapach, ale według mnie był bardzo chemiczny.

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam truskawki, pewnie spodobałby mi się wosk

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam jeść truskawki,ale czy w formie wosku by mi się podobały? hmm...chyba trzeba to sprawdzić :D
    Zdrówka życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. To musi być piękny zapach!
    Na moim blogu trwa konkurs - zapraszam do udziału!
    melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie typowa truskawka tylko z domieszkami, ale mogłabym sie skusić :) Życzę zdrowia, niech Cię nic nie rozkłada ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam truskawki i ich zapach, ale naturalny, taki chemiczny mi nie odpowiada :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten wosk i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że nie ma naturalnego zapachu, ale może może :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mmm... jeden z moich ulubionych zapachów YC :D

    OdpowiedzUsuń