Obserwatorzy

sobota, 7 stycznia 2017

Regenerujący balsam do ciała, Venus

Kiedy dzisiaj wstałam i zobaczyłam, że za oknem jest -19 stopni stwierdziłam, że nigdzie dzisiaj nie wychodzę. Jak wiecie jestem wielkim zmarzluchem, więc tym bardziej dzisiaj tylko gorąca herbata, koc i synek, nie wychodzimy z łóżka.
Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją balsamu do ciała z firmy Venus, który wykończyłam kilka dni temu. Firma ta kojarzy mi się bardziej z piankami i żelami do golenia, ale jednak ich oferta jest o wiele szersza.


Co mówi producent ?


Skład :


Opakowanie :
Balsam umieszczony jest w spłaszczonej butelce wykonanej z czerwonego, nieprzeźroczystego plastiku. Patrząc jednak pod światło możemy zobaczyć ile mniej więcej zostało produktu. Zamknięcie typu flip top nie sprawia problemu, łatwo go otworzymy bez obawy, że połamiemy paznokcie. Balsam możemy postawić ''na głowie'' dzięki czemu wszystko ładnie spływa, mimo wszystko plastik jest dość twardy i przy końcu ciężko się go wydobywa. Posiadałam pojemność 250 ml, ale z tego co widzę dostępny jest wszędzie w opakowaniach 400 ml, nie wiem dlaczego... swój egzemplarz dostałam w prezencie na święta zeszłoroczne.

Zapach :
Zapach jest intensywny, trochę taki słodki, ciężki do opisania. Długo się utrzymuje i przenosi na piżamę czy pościel. Osobiście mi się podoba, ale podejrzewam że nie wszyscy się z nim polubią. Konsystencja typowo jak na balsam przystało, średnio gęsta. 

Działanie :
Balsam w składzie ma parafinę, mi to akurat w tego typu produktach nie przeszkadza, na ciele ten składnik nie wywołuje żadnych szkód. Używałam go po wieczornym prysznicu, produkt bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu przez co bardzo szybko mogłam wskakiwać w ubrania. Po użyciu skóra jest dobrze nawilżona, w ostatnim czasie miałam problem ze skórą na łydkach, była sucha, łuszcząca się, na szczęście balsam się uporał z tym problemem. Obawiałam się, że efekt ten będzie tylko na chwilę, a po kolejnej kąpieli zniknie, ale zdarzyło mi się, że nie użyłam go przez kilka dni z rzędu z lenistwa i skóra nadal była w dobrym stanie. Balsam okazał się być dla mnie idealnym szczególnie teraz w okresie grzewczym kiedy moja skóra ma ciężki okres. Podbierała mi go również moja mama i stwierdziła, że jest to produkt dla niej, ponieważ przynajmniej nie musi używać go codziennie.

Wydajność :
Balsam jest wydajny, wystarczy niewiele aby posmarować całe ciało. Wystarczył mi na ponad miesiąc, ale co jakiś czas sięgała po niego również moja mama.

Cena :
Za 400 ml tego produktu zapłacimy około 10 zł, nie znalazłam ceny za 250 ml.


Podsumowując :
Bardzo dobry produkt szczególnie dla osób z suchą skórą, jednak nie każdemu spodoba się intensywny zapach.


Pozdrawiam, Ala.

22 komentarze:

  1. Mi ostatnio parafina zaczęła trochę szkodzić, z reguły tego nie robiła. Może niskie temperatury?

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Venus miałam tylko żel do golenia :) innych produktów nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go w zapasach, ale nie wiem kiedy zużyję, bo takie produkty u mnie ubywają strasznie wolno :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Venus znam tylko z produktów do golenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje sie treściwy i wart zapamietania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy kosmetyk. Tak jak napisałaś, ja również Venus kojarzę z piankami i żelami do golenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś balsam Venus, też w czerwonym opakowaniu, był ok ale bez szału :) często sięgam po ich pianki do golenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc u mnie ten balsam szału nie zrobił :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na półce widziałam, natomiast nie miałam osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mało znam markę. Przy bardzo suchej skórze, faktycznie może dać radę, choć mnie nie przekonuje do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś balsam do ciała tej firmy i przypadł mi do gustu. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi również ta firma kojarzy się z piankami i żelami do golenia.Strasznie niska cena jak za 400 ml , muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam ale parafinę tam widzę na drugim miejscu więc słabo

    OdpowiedzUsuń
  14. Cena bardzo przyjemna;) firmę kojarzę również głównie z produktów do golenia;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja unikam parafiny, nie używam kosmetyków pielęgnacyjnych, w których składzie występuje

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę wypróbować, gdyż poszukiwałam dobrego balsamu do skóry suchej. :)
    Dzięki za super post. :)

    Pozdrawiam cieplutko i dodaję do obserwacji. :)

    Kalamira92 blog

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jeszcze tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  18. niestety parafina i w pielęgnacji ciała odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze tego balsamu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie również Venus kojarzy się raczej z kosmetykami do golenia ale balsam zapowiada się bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam go na prawdę był świetny! Zużyłam go do samego końca z przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń