Obserwatorzy

sobota, 14 stycznia 2017

Igor testuje : Krem ochronny BOBO A+E, Linomag

I znów mamy sobotę, ten tydzień zleciał mi bardzo szybko, sama nie wiem czemu, ale zauważyłam że odkąd zostałam mamą czas przyspieszył strasznie. Dopiero co byłam w szpitalu, a tu mały ma już prawie 4 miesiące. Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją produktu, który właśnie testował Igor, jest to Krem ochronny BOBO A+E, którego poleciła nam pediatra. Jeśli jesteście ciekawe jak produkt sprawdził się u mojego synka zapraszam do dalszego czytania.


Co mówi producent ?


Skład :


Opakowanie :
Krem otrzymujemy w plastikowym słoiczku, dzięki czemu bez problemu wydobędziemy produkt do końca. Opakowanie wydaje się duże, a w rzeczywistości jest to tak jakby jeden słoiczek w drugim i kremu jest tylko połowa, nie lubię takich 'oszukanych' pojemniczków. Kolorystyka w kolorystyce biało różowej bardzo mi się podoba. Narysowany miś Linuś przyciąga oko, na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne informacje oraz skład. Pojemność 50 ml.

Zapach, konsystencja :
Krem pachnie delikatnie, przyjemnie, mój nos wyczuwa tam delikatny aromat oleju lnianego, który wyjątkowo mi nie przeszkadza. Zapach ten bardzo szybko się ulatnia, właściwie zaraz po rozsmarowaniu. Krem jest gęsty, tłusty.

Działanie :
Mimo tego, że krem jest gęsty bez problemu się rozsmarowuje, jednak musi minąć trochę czasu aby się wchłonął. Używamy tego kremu tak jak zaleciła nam pani doktor czyli kilka razy dziennie. Nasz problem polega na tym, że synek ma strasznie suchy, szorstki naskórek, odkąd zaczęliśmy go stosować problem zaczął się zmniejszać. Krem bardzo dobrze nawilża i natłuszcza. Przy regularnym stosowaniu szorstka, sucha skóra zaczyna się wygładzać i wygląda na zdrową. Smarujemy nim całe ciało i z dnia na dzień jest coraz lepiej. Krem sprawdzi się również u dorosłych szczególnie na wszystkie suche, szorstkie miejsca. Wypróbowałam go u siebie na łokcie, które ostatnio miały jakiś ciężki czas i po trzech użyciach ich stan się dużo poprawił. Można go stosować od pierwszego dnia życia.

Wydajność :
Krem jest wydajny, wystarczy nieduża ilość do posmarowania całego ciałka małego, u nas takie opakowanie wystarcza na jakieś 2 tygodnie z tym, że używamy go dwa razy dziennie. Myślę, że jak na 50 ml jest to dobry wynik.

Cena :
W zależności gdzie się kupuje, w aptece zapłaciłam 11 zł, a internecie widziałam że można dostać już za 7,50 zł.


Podsumowując :
Bardzo dobry tłusty krem, który sprawdzi się u dzieci jak i również u dorosłych.



Pozdrawiam, Ala.

22 komentarze:

  1. Słyszałam o tym kremie, ale nie wiem co mi się wydawało, że to krem ochronny do pupy!
    Nie miałyśmy go, mamy sporo zapasów kosmetycznych dla dziewczynek,a one nie dają się posmarować :P wyłacznie pupa i buzia.. liczę, że to im się zmieni, a dziś kończą 5mies ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że z ta firma ma również w swojej ofercie krem do pupy ;) Mój synek też początkowo nie dał się smarować, ale już jest o wiele lepiej, chociaż jest młodszy niż Twoje dziewczynki, bo dopiero 25 stycznia skończy 4 miesiące.

      Usuń
    2. No to pewnie dlatego ;)
      Ja na razie opanowałam sytuację z kąpielą, a mianowicie, że po niej nie drą się w niebogłosy więc na razie nie chcę ich męczyć smarowaniem ciała :D

      Usuń
  2. Parabeny w kremie dla dziecka to zło. Niestety lekarze nie znają się za bardzo na pielęgnacji dzieci. Ja poleciłabym Sylveco, bo naturalne i z dobrym składem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz spotykam się z tym kremikiem dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna recenzja, ja mam w wyprawce głównie kosmetyki A-Derma, bo dostałam ich sporo. Zobaczymy czy się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę spróbować ten krem,bo lubię w swojej pielęgnacji stosować produkty dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam dzieci więc jeszcze takimi kremikami się nie intresuje;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam od nich krem do pupy, ale nie podpasował mi za bardzo, strasznie się ślizgał po skórze. Kremu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodkie opakowanie. Kiedyś stosowałam krem dla dzieci Bambino i miło go wspominam :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi sie ten krem, chętnie bym go kupiła dla moich dzieci:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie urocze opakowanie! :) Super, że działa, ale to, że w słoiczku znajduje się drugi słoiczek z kremem, jest słabe...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam dzieci, ale te slodkie opakowania kosmetykow im dedykowanych mnie rozczulaja :D

    OdpowiedzUsuń
  12. sama często stosuję tego typu kremy :) produkty przeznaczone dla dzieci dobrze mi służą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze się rpzydają takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam o nim :) Ja jak potrzebuję czegoś tłustego, stawiam na pharmaceris emotopic 3w1 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tym kremie. My raczej stosowaliśmy specjalistycznych kremów.

    OdpowiedzUsuń
  16. musiałabym go wypróbować na pięty :)

    OdpowiedzUsuń