Obserwatorzy

sobota, 17 grudnia 2016

Blogmas 2016 --> Świąteczne wspomnienia.

Przepraszam, że ostatnio mnie tu nie było, ale miałam małe problemy z synkiem, wizyty u lekarza itd.. ale mamy już diagnozę, że na 99% nie jest to skaza białkowa ani żadne uczulenie pokarmowe, także jest nadzieja że matka może jeść w miarę normalnie. Swoją drogą moja waga pokazuje już 4 kg mniej niż przed ciążą... zdecydowanie mogłoby już stanąć i w dół nie lecieć. 

Od dzisiaj jednak już do Was wracam i postaram się nadrobić wszystkie świąteczne wpisy, ale zrealizować cały projekt Blogmas 2016. W tym poście cofniemy się o jakieś 12-13 a nawet więcej lat do tyłu i opowiem Wam o swoich świątecznych wspomnieniach.

źródło

Na święta Bożego Narodzenia zawsze czekałam z wytęsknieniem już od września. Uwielbiałam i zresztą do tej pory bardzo lubię makiełki, zupę jagodową czy kapustę z grochem i wiele razy prosiłam mamę długo przed świętami, żeby je przyrządziła.. niestety się nie zgadzała, dlatego nie pozostało mi nic innego niż odliczać dni do 24 grudnia.

Jako dziecko najbardziej lubiłam spędzać Wigilię w małym gronie najbliższej rodziny, czyli ja rodzice i dwóch starszych braci. Pamiętam, że w mając chyba 5 lat kolacja wigilijna odbyła się u babci, gdzie było około 20 osób i byłam obrażona na cały świat, że nie spędzamy jej u siebie w domu.. Dopiero rodzice przekupili mnie faktem, iż dostanę więcej prezentów.

Najlepiej chyba wspominam pewną sytuacje ze Świętym Mikołajem, a właściwie z sms od niego. Miałam wtedy 6 lat, jako dziecko szybko nauczyłam się czytać, więc to nie był problem abym coś przeczytała. Byliśmy już po kolacji, siedzieliśmy wspólnie z rodzinką i słuchaliśmy kolęd, nagle mój brat dostał sms którego kazał mi przeczytać. Pisało tam, że Mikołajowi bardzo się spieszyło i zostawił prezent dla mnie przed drzwiami. Oczywiście wtedy w to uwierzyłam.. dopiero po kilku latach zorientowałam się, że przecież to nie możliwe.. po prostu mój brat zapisał numer tego drugiego jako Św. Mikołaj. Najważniejsze, że wspomnienia są, dostałam wtedy zabawkowego laptopa, to było coś. Po latach stwierdzam, że super mieć starszych o kilka lat braci.

Przede mną kolejne piękne święta.. tym razem będą to pierwsze święta z moim synkiem i myślę, że będzie z nich mnóstwo wspaniałych wspomnień którymi być może podzielę się z Wami za rok w podobnym poście.

A jakie Wy macie ciekawe wspomnienia świąteczne ?
Pozdrawiam, Ala.

7 komentarzy:

  1. Dla mnie każde Święta z rodziną są magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpiękniejsze wspomnienie może nie świąteczne ale dokładnie rok temu stałam na przystanku w czerwonym płaszczu i czekałam na busa do domu. W siatce trzymałam zakupy typowo spożywcze, słodycze, owoce i zwykłe jedzenie. Obok mnie stanęła kobieta z dzieckiem (dziewczynką). W pewnym momencie dziewczynka dosłownie przytuliła się do mnie krzycząc Mamo Mamo Mikołaj :) Jej mama troszkę się zmieszała, a ja zaczęłam udawać Mikołaja, wyjęłam słodycze i owoce, mówiąc do niej słyszałam jaka jesteś grzeczna i że słuchasz mamusi... mówię to od Mikołaja Ja mu tylko pomagam. Jej radość była ogromna, oczywiście jej mama nie chciała przyjąć skromnego podarunku na co ja że ta radość i uśmiech dziecka jest tego wart. Podziękowała mi bardzo a mała była w siódmym niebie mówiąc do mamy widzisz? Mówiłam ci że Mikołaj istnieje :) do tej pory to wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupa jagodowa na święta? :)
    Ja jako dziecko bardzo lubiłam święta i w wigilię siedziałam z nosem przyklejonym do szyby, wypatrując pierwszej gwiazdki, bo dopiero wtedy możńa było zacząć jeść kolację wigilijną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak u mnie zawsze na święta jest zupa owocowa, właśnie jagodowa ;)

      Usuń
  4. U mnie w święta zawsze jest coś nie tak, dlatego nie czekam na nie z utęsknieniem i liczę że szybko miną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pamiętam za dzieciaka, że kilka wigilii pod rząd moja mama lądowała na pogotowiu z ością z karpia w gardle ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnych masz braci , zazdroszczę. Pierwszy raz spotykam się z tym żeby ma ma święta była zupa owocowa.

    OdpowiedzUsuń