Obserwatorzy

środa, 30 listopada 2016

Baza pod makijaż poprawiająca koloryt cery, Bielenda

W czasie ostatniej promocji -49% w Rossmannie na bazy z Bielendy zrobił się szał, ich zdjęcia pojawiały się na co drugim Instagramie. Stwierdziłam, że skoro wszyscy mają to i ja muszę jakąś kupić. 
Baza występuje w trzech wersjach : rozświetlającej, poprawiającej koloryt i brązującej.. postawiłam na tą drugą i dzisiaj podzielę się Wami swoją opinią na jej temat.


Co mówi producent ?


Skład :


Opakowanie :
Bazę otrzymujemy w szklanej, przeźroczystej buteleczce. Trzeba uważać, żeby nie wysunęła się z dłoni na płytki, bo będzie katastrofa. Opakowanie wyposażone jest w pompkę, która działa bez zarzutu, nic się nie zacina. Szata graficzna skromna, jednak wyróżnia się z półki zawartością, która przyciąga oko. Pojemność 30 ml.

Zapach, konsystencja :
Zapach przyjemny, jakby odrobinę perfumowany. Wyczuwalny jest on przy aplikacji, jednak szybko się ulatnia, także nikomu nie powinien przeszkadzać.
Baza składa się z różowo-perłowych kuleczek zanurzonych w przeźroczystym serum. Kiedy jednak wydobywamy ją za pomocą pompki perełki pękają i wydobywa się perłowy żel. Konsystencja średnio gęsta, nie ma problemu z nakładaniem.

Działanie :
Bazę nakładam na oczyszczoną twarz, nie mam potrzeby nakładania pod nią dodatkowej warstwy kremu, ponieważ wystarczająco nawilża moją niezbyt wymagającą cerę. Perłowy żel bez problem się rozsmarowuje, trzeba jednak uważać na linii włosów, dlatego że lubi się tam czasem zebrać. Produkt szybko się wchłania.
Jak to zwykle bywa przy małym dziecku moja twarz często wygląda na zmęczoną, jest poszarzała, w takich dniach nawet jeśli nie nakładam makijażu rano używam tej bazy. Dzięki czemu buźka wygląda na wypoczętą, koloryt się wyrównuje i odzyskuje blask. Nawet moja mama stwierdziła, że sprawiam wrażenie jakbym przespała całą noc, co oczywiście jest nieprawdą. Baza nakładana pod makijaż dodatkowo przedłuża jego trwałość, dzięki czemu przez około 7-8h moja buźka nie wymaga poprawek, co u mnie jest bardzo dobrym wynikiem.
Baza nie wyrządziła mi żadnej szkody, nie zapchała, ani nie wysuszyła skóry.

Wydajność :
Bardzo dobra, niecałe dwie pompki wystarczają na jedno użycie. Używam jej regularnie od ponad miesiąca i jeszcze sporo jej zostało.

Cena : 
Około 30 zł.


Podsumowując : 
Świetny produkt do używania samodzielnie jak i pod makijaż.


Pozdrawiam, Ala.

21 komentarzy:

  1. Nie wiem czy się zdecyduję, kilka dni temu czytalam recenzję że to jedynie gadżet który na zdjęcia się nadaje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zależy dla kogo, ja również jestem zachwycona jej działaniem:) Warto sprawdzić na sobie:)

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam bazy pod makijaż ale na te chyba bym sie skusiła,szczególnie ze jak piszesz jej efekty sa zauważalne dla otoczenia i nawilża skore. Bardzo ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Testowałęm ją na łapce i po chwili mnie zaczęła swędzieć izrobiłą się czerwona niestety odrzuciłęm ten produkt :(
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Będąc ostatnio w drogerii widziałam ją :) W tej chwili nie używam prawie nic do twarzy, ale za jakiś czas chętnie wypróbuję :)
    Ps. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze ale wizualnie fajnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie korzystam, ale wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. te kuleczki wyglądają tak ekskluzywnie

    OdpowiedzUsuń
  8. kuleczki wyglądają bardzo ładnie:)ciekawy produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się pakowanie tej bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe jak baza zadziałała by na mnie. Jestem jej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie zastanawiałam się, jak działają te kuleczki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bazy nie używam. Pod podkład nakładam jedynie krem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro bez make upu z samą bazą wyglądasz na wypoczętą, muszę to cudo mieć :P prezentuje się pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam wersję brązującą osobiście wolę ją używać jako serum niż jako bazę :)

    OdpowiedzUsuń