Obserwatorzy

poniedziałek, 24 października 2016

Nawilżający dwufazowy płyn do demakijażu, Bielenda + Powrót na bloga.

Witajcie Kochani,
nie wiem jak Wy, ale ja za Wami bardzo tęskniłam, dlatego już wracam wraz z nowymi siłami. Dużo się u mnie zmieniło w ostatnim czasie. 25 września przyszedł na świat mój synek, ten czas tak szybko leci, że nawet się dobrze nie obejrzałam a jutro już skończy miesiąc. Igorek urodził się z wagą 3170g i 54 cm długości, a według usg miał być dużo mniejszy, dlatego już wcześniej trafiłam na patologie i z nerwów urodziłam trochę wcześniej, bo 9 dni przed terminem. Ale to już nie ważne.
Wracam na bloga z nowymi pomysłami, na pewno jego tematyka zostanie rozszerzona o kosmetyki i inne produkty dla dzieci, mam nadzieję że komuś przydają się nasze recenzje. 

Koniec gadania, jeśli będziecie mnie obserwować zobaczycie co się zmieni. A teraz przejdźmy do recenzji płynu dwufazowego, którego zużyłam już jakiś czas temu.


Co mówi producent ?


Skład :


Opakowanie :
Płyn otrzymujemy w plastikowej butelce z zamknięciem typu flip-top. Opakowanie dobrze leży w dłoni i nie ma problemu z wymieszaniem faz. Dzięki małemu otworowi wydobywa się tyle produktu ile jest nam potrzebne, nie trzeba się obawiać, że nagle wyleje nam się pół butelki. Szata graficzna przyjemna dla oka, utrzymana w kolorystyce biało-niebieskiej. Pojemność 150 ml.

Zapach, konsystencja :
Płyn jest bezzapachowy. Jak to na dwufazówkę przystało składa się on z fazy olejowej oraz wodnej, bez problemy łączą się one w jedną całość. Płyn jest rzadki, dlatego bez problemu można nasączyć nim wacik. 

Działanie :
Na co dzień kiedy używam samego tuszu do rzęs wystarcza mi zwykły micel, ale są takie dni że na mojej powiece pojawiają się cienie oraz eyeliner, wtedy potrzebuję czegoś mocniejszego i wtedy z pomocą przychodzi mi ten płyn. Po przyłożeniu nasączonego wacika do powieki i odczekaniu kilku sekund płyn świetnie radzi sobie z rozpuszczeniem makijażu, kilka ruchów i powieka jest czysta. Muszę zaznaczyć, że nie używam wodoodpornych kosmetyków, więc nie wiem jak radzi sobie z takowymi. Po użyciu w okolicach oczu pozostaje tłusty film, który kiedyś mi przeszkadzał, ale teraz nawet go lubię, delikatnie nawilża skórę. Co najważniejsze płyn nie podrażnia ani nie wywołuje łzawienia oczu.

Wydajność :
Płyn jest wydajny, nie trzeba go dużo aby dokładnie usunąć makijaż oczu. U mnie wystarczył na kilka miesięcy, ale jak już pisałam wcześniej nie używałam go codziennie. 

Cena :
Około 9-10 zł.


Podsumowując :
Dobry, niedrogi płyn do demakijażu oczu.


Pozdrawiam, Ala.

21 komentarzy:

  1. Ja mam już swojego ulubieńca w tej kategorii :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TUTAJ ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam kiedyś płyn do demakijażu z Bielendy, może teraz kupię inny :) ale na razie muszę zdenkować te co mam ;)

    opuncjafigowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że już jesteś :)
    Płynu nie znam. Po przejechaniu się na innym dwufazowcu innych nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tego płynu, ale mnie zaciekawiłaś nim

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, nawet jakoś nie szczególnie mu się przyglądałam ;) Ale wydaje się być interesujący, ważne że nie podrażnia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogłaby go wypróbować :) tym bardziej że go nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tego płynu do demakijażu, na razie mam różowego Garniera ale chyba to już ostatnia butelka :) czas na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje z okazji zostania mamą:)

    OdpowiedzUsuń
  9. super, ze ten płyn się sprawdził, zdrówka dla Was, dla Ciebie i syneczka :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tego płynu :) Ostatnio jestem wierna Garnierowi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię ten płyn.
    pozdrawiam imienniczkę :* :D

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo zdrówka kochana dla synka <3 Płynu jeszcze nie miałam nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam, ale teraz używam innego płynu Bielendy i fajnie się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak kiedys skonczy mi sie garnier to pewnie sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy go nie miałam :) zdrówka dla Ciebie i Igorka :*

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam jakiś inny płyn Bielendy i bardzo lubiłam, więc może i ten przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam bielendę! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam wersje różową i była całkiem niezła...
    z przyjemnością obserwuję i zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Tęskniłam ;) Buziaki dla Igorka, niech rośnie zdrowo! :*
    Płyn dopisuje do listy kosmetyków do wypróbowania, bo tej marki jeszcze nie miałam, a zapowiada się ciekawie. Ciekawa jestem czy ten film, który zostawia przypadnie mi do gustu. Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń