Obserwatorzy

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Oczyszczająca maseczka z minerałami z Morza Martwego od 7th Heaven

Moja cera ostatnio szaleje, jednego dnia jest sucha jak wiór, a drugiego świecę się jak choinka. Podejrzewam, że odpowiadają za to hormony i staram się jakoś z tym radzić, mam nadzieję że po ciąży wszystko wróci do normy. Zaniedbałam ostatnio trochę używanie maseczek, dlatego chciałam to wczoraj nadrobić i po obserwacji mojej buźki sięgnęłam po maseczkę oczyszczającą od 7th Heaven i muszę przyznać, że miło mnie zaskoczyła, ale o tym poniżej.


Co mówi producent ?


Skład :


Maskę otrzymujemy w saszetce o pojemności 20g co starcza na dwie skromne aplikacje lub jedną porządną, wybrałam drugą opcję, ponieważ lubię mieć na twarzy grubą warstwę tego typu produktów. Szata graficzna typowa dla tej firmy czyli bogata, kolorowa, w sklepie ciężko jej nie zauważyć. Konsystencja gęsta, przypominająca pastę, ale bez problemu się rozprowadza. Zapach po rozprowadzeniu na skórze trochę przypomina kostkę do WC, ale po chwili aromat ulatnia się i zmienia się w delikatny, męski zapach.
Producent zaleca nałożenie jej na 15 minut, z racji że miałam jej na twarzy grubą warstwę zostawiłam ją na ponad 20 minut, po tym czasie maseczka trochę przyschła, ale nie stworzyła skorupy jak przy typowych glinkach. W czasie trzymania jej na buźce czułam przyjemny chłodek. Przy zmywaniu wspomagałam się chusteczką i poszło bardzo szybko. 
Po usunięciu jej z twarzy ujrzałam dobrze oczyszczoną i zmatowioną skórę, pory były jakby troszkę mniej widoczne. Obawiałam się, że przy takim oczyszczeniu może trochę przesuszać, ale wręcz przeciwnie, buźka była nawilżona i miła w dotyku, nie potrzebowałam używać już kremu nawilżającego na noc.


Fakt, iż dostałam produkt w ramach współpracy nie wpłynął na treść recenzji.

Pozdrawiam, Ala.

19 komentarzy:

  1. czesto przechodzilam kolo tych masek i nigdy jakos nie skusilam sie,ale mysle,ze musze to nadrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie używałam żadnej maseczki z tej firmy, ale tej jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat tej wersji nie posiadam, ale maseczki z 7th Heaven są bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o nich dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wolę maseczki w tubach ale o tych jest tak głośno że muszę wreszcie jakąś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka oczyszczająca maseczka przydała by się mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam już kiedyś te maski na blogach i tak właśnie się zastanawiam, że chciałabym spróbować ale nie trafiłam na nią online...

    OdpowiedzUsuń
  8. OOoo chciałabym ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ich maseczki. Szczególnie czekoladową, czekoladowo pomarańczową - rozgrzewającą, truskawkową i białą czekoladę. Żadna tak nie oczyszcza mi skóry jak one :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam okazji używać tej maseczki, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię używać tego rodzaju maseczek !!! Są naprawdę fajniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam sporo masek oczyszczających, więc jeśli skusiłabym się na jakąś maskę z tej firmy, to raczej wybrałabym inny rodzaj :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam tych maseczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy ich nie używałam, ale wyglądają super )

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię maseczki z Morza Martwego z chęcią bym wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń