Obserwatorzy

sobota, 4 czerwca 2016

Denko Maj 2016

Nowości były, ulubieńcy byli to teraz przyszedł czas na denko. Obawiałam się, że nie mam co Wam pokazać, jednak okazało się, że nie jest aż tak źle i w ciągu maja uzbierało się kilka kosmetyków, które dobiły dna.


Tak prezentuje się całość, a jeśli jesteście ciekawe co dokładnie zużyłam to zapraszam do dalszego czytania.


Cukrowy peeling do ciała Mango i Kokos, Wellness&Beauty - bardzo dobry peeling, który świetnie usuwa martwy naskórek. Drobinki nie rozpuszczają się szybko, więc na spokojnie można wymasować ciało. Dzięki olejkom, które zawiera skóra jest dobrze nawilżona i użycie balsamu nie jest konieczne. Dodatkowo peeling ma urocze opakowanie, które na pewno do czegoś wykorzystam. [recenzja]

Żel pod prysznic Jagoda i Orchidea, Avon Naturals - żel o przyjemnym owocowo-kwiatowym zapachu, prysznic z nim to przyjemność. Dobrze się pieni oraz nie wysusza skóry, jednak dość szybko ubywa z butelki.

Olejek do masażu Migdały i Papaja, Alterra - olejek początkowo używałam na włosy przed myciem, bardzo dobrze nawilżał moje kłaczki i poprawił ich stan. Później zaczęłam również stosować go no nawilżania brzucha, oraz całego ciała po prysznicu jeszcze na lekko wilgotną skórę. Ciało było dobrze nawilżone i utrzymywał się na nic przyjemny, owocowy zapach. Olejek ma wiele zastosować i każdy powinien go spróbować. [recenzja]


Odżywka do włosów Miód i Cytryna, Joanna Naturia - odżywka, która z włosami nie robiła zupełnie nic, dodatkowo była tak rzadka, że spływała z dłoni zanim zdążyłam nałożyć. Zużyłam ją do emulgowania oleju.

Pianka odświeżająca kolor włosów, Syoss - pianka, która wyrównuje odcień włosów delikatnie go ocieplając, żeby jednak zauważyć efekt trzeba użyć jej kilka razy pod rząd. Nie niszczy włosów, nie wysusza ich. Efekt utrzymuje się kilka myć. Posiadałam odcień do ciepłych brązów, ale są jeszcze 3 inne, wiec każdy powinien znaleźć coś dla siebie. [recenzja]

Drożdżowa maska do włosów, Receptury Babuszki Agafii - jak dla mnie jest to dobra odżywka, nakładałam ją od ucha w dół, wtedy ładnie wygładzała, ułatwiała rozczesywanie oraz trochę je nawilżała. Nałożona wyżej niestety obciążała moje włosy, które zwykle są na to odporne. Dużym plusem jest przyjemny, ciasteczkowy zapach. [recenzja]


Pianka do golenia Melon i Pistacja, Venus - moja ulubiona pianka, zmiękcza włoski, maszynka sunie po niej bez problemu. Jest puszysta, dzięki czemu mała ilość wystarczy na jedno użycie, co przekłada się na jej wydajność. Dodatkowo ma przyjemny zapach. Obecnie posiadam z innej firmy, ale pewnie prędzej czy później do niej wrócę.

Antyperspirant Happy Morning, Rexona - jak wiecie antyperspiranty tej firmy sprawdzają się u mnie najlepiej. Tą wersję kupiłam już dość dawno temu, ma wyrazisty, owocowy zapach który może się trochę gryźć z perfumami. Dobrze chroni przed poceniem oraz przykrym zapachem. Jednak strasznie pyli i po aplikacji w pomieszczeniu jest ''mgła''.

Kąpiel do stóp Czekolada i Granat, Avon - kąpiel to taki gadżet umilający moczenie stópek. Ma bardzo ładny zapach, szczególnie na zimniejsze wieczory, aromat który się unosi relaksuje. Kąpiel odpręża zmęczone stopy, a przy okazji zmiękcza twardą skórę i ułatwia jej usunięcie. [recenzja]


Dwuetapowy zabieg Roświetlająco-Regenerujący, Purederm - przyjemna maseczka w płacie ze śluzem ślimaka. Skóra twarzy po użyciu jest rozświetlona i nawilżona. Polecam ją przed jakimś większym wyjściu, a na pewno nie pożałujecie.

Maseczka z solą z Morza Martwego, Rival de Loop - dobra maseczka, ale efekty nie są jakieś spektakularne. Delikatnie oczyszcza i nawilża buźkę, nałożona jednak zbyt blisko oczu może wywołać łzawienie. Maseczka kosztuje niecałe dwa złote i jak za tą cenę nie jest zła.

Zabieg regenerująco-kojący do stóp, Perfecta - zabieg który nie zrobił z moimi stopami prawie nic. Peeling tylko delikatnie usunął martwy naskórek, a maska zamiast się wchłonąć to stowarzyła na stopach warstewkę, która zaczęła się rolować. 

Recenzja  wszystkich trzech.

Podsumowując Maj :
Przybyło mi 11 kosmetyków.
Ubyło mi 12 kosmetyków.

Po raz pierwszy zużyłam więcej niż kupiłam, jestem z siebie dumna.

Pozdrawiam, Ala.


28 komentarzy:

  1. mam tą odżywkę Joanny, czasami używam jej jako b/s :) jako odżywka do spłukiwania jest niestety beznadziejna

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne denko, peeling wellness sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę w Twoim denku mój ulubiony żel pod prysznic Avon :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też lubię antyperspirant z rexona

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeling W&B na pewno wypróbuję :) Znam rexone i ta wersja akurat była przeciętna, olejek alterry miałam w innej wersji i miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też cenię sobie peeling W&B:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne zużycia! Zwróciłam uwagę na produkty do włosów: mam podobne zdanie co do odżywek Naturia , za to maseczkę Drożdżową Agafii lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie Ci poszło. Miałam tę piankę z Venus i też ją lubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę wypróbować ten peeling wellness&beauty. Pianka Venus bardzo zapychała maszynkę

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne kosmetyki!
    ja rowniez ich używam :)
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam nic :< ale miałam podobna maskę do włosów tlyko, że jajeczną :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję denka, miałam olejek Alterry i piankę Venus.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Rival de loop miałam dwie maseczki, już nie pamiętam jakie ale raczej nie kupie więcej z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten peeling z Rossmanna miałam wszystkie wersje i bardzo je lubię, miałam też maseczke drożdżową agafii i u mnie wypadła bardzo źle.
    Ładnie ci całe denko poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie stosowałam nic z tych kosmetyków ;p
    marrstyle.blogspot.com zaparszam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładne denko, trochę produktów znam :) Lubiłam tą maskę z banii agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ten żel pod prysznic z Avon 😊 strasznie ładnie pachnie no i rzeczywiście szybko go ubywa 😐

    www.bolibrzusie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedynie maskę drożdżową znam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubie masła w takich słoikach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubie ten dezodorant z Rexony

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja bardzo lubię te żele z AVON :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam jakiś czas temu maskę drożdżową i spisywała się super :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W zapasach mam peeling z tej serii z wellness&beauty ale inny wariant :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O dziwo nic nie miałam :) a co do ilości nowych i zużytych kosmetyków to gratuluję, ja też się staram samą siebie ograniczać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Olejku Alterry do ciała nie polubiłam, bo sprawił, że skóra mi odchodziła płatkami z wysuszenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję, ja również w maju zużyłam więcej kosmetyków niż kupiłam ^^

    OdpowiedzUsuń