Obserwatorzy

sobota, 14 maja 2016

Pianka do włosów odświeżająca kolor, Syoss Color Refresher

Nigdy nie miałam przekonania do firmy Syoss, ich szampony wywoływały u mnie łupież, a farb do włosów używała moja mama i średnio pokrywała szczególnie siwe włosy. Dlatego kiedy w ofercie pojawiła się ta pianka sceptycznie do niej podchodziłam, ale któregoś razu będąc w Rossmannie postanowiłam dać jej szansę. Mój wybór padł na odcień do ciepłych brązów i dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami opinią co o niej sądzę, bo zdania na jej temat są podzielone.


Co mówi producent?


Skład :


Opakowanie :
Piankę otrzymujemy w typowej metalowej buteleczce z której wydobywamy produkt pod ciśnieniem. Niczym się nie różni od pianek do stylizacji, jedynie pojemnością, ta jest zdecydowanie mniejsza. Buteleczka dodatkowo znajduje się w kartoniku w którym również znajduje się instrukcja obsługi. Pianka występuje w 4 odcieniach. Pojemność 75 ml.

Zapach, konsystencja :
Zapach charakterystyczny, ciężki do opisania, ale na pewno nie śmierdzi tak jak farba. Na włosach utrzymuje się jakiś czas, jednak w niczym to nie przeszkadza. Konsystencja jak ta piankę przystało puszysta, dobrze rozprowadza się na włosach. Ma kolor ciepłego brązu, przy aplikacji barwi skórę dłoni, ale spokojnie nie trzeba używać rękawiczek ponieważ pod wpływem wody z mydłem wszystko ładnie schodzi.

Działanie :
Kiedy ją kupiłam zajrzałam na bloggera i przeczytałam o niej, że jednej z Was zrobiła na włosach masakrę, jednak stwierdziłam, że raz kozia śmierć, tym bardziej że od dłuższego czasu nie farbowałam już włosów normalnymi farbami i włosy miały dziwny kolor. Najpierw na włosy nałożyłam olej, umyłam je i nałożyłam piankę a po kilku minutach spłukałam (producent zaleca 3 minuty ja trzymałam zawsze ponad 5 minut). Dużej zmiany nie zauważyłam, na szczęście włosów również nie zniszczyła. Aplikację powtórzyłam przy dwóch kolejnych myciach i muszę powiedzieć, że pianka mnie zaskoczyła. Włosy po wyschnięciu miały faktycznie ocieplony i wyrównany kolor, dodatkowo w słońcu miały śliczny kasztanowy odcień. Efekt utrzymywał się przez około 2 tygodnie. Ostatnio wykopałam ją z szafki i okazało się, że jest jej jeszcze sporo i wystarczyło na kolejne trzy użycia i efekt był taki sam jak poprzednio. Siwych włosów jeszcze nie mam, więc w tym temacie czy je pokrywa wypowiedzieć się nie mogę. Stan włosów nie pogorszył się, końcówki są w takim stanie jak przed używaniem. 

Wydajność :
Mam włosy za łopatki i wystarczyła mi na 6 razy, chociaż producent mówi że przy długich włosach starcza tylko na 3. Może za mało jej nakładałam ? Ale przecież efekt był.

Cena :
Około 20 zł.


Podsumowując :
Jeśli na co dzień nie farbujecie włosów, a chciałybyście delikatnie zmienić ich odcień lub go wyrównać to z czystym sercem polecam. Zaznaczam jednak, że efekt jest krótkotrwały.


Pozdrawiam, Ala.

26 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt, choć ja takich nie stosuję. Szkoda, że nie ma zdjęcia Twoich włosów, bo bez tego trudno ocenić efekt. Ja farbuję włosy, ale produktami innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że mało kolorów do wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej pianki nie znam, ale firma jest mi bardzo znana.:)
    Z pewnością bym się na nią skusiła tylko szkoda że efekt jest taki krótki.:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy średnio lubią się z tą marka

    OdpowiedzUsuń
  5. Dość ciekawy kosmetyk, zerknę na inne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze właśnie szukałam czegoś takiego!! :D Koniecznie muszę przetestować! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam,ale dla mnie nie była dobra-strasznie wysuszyła mi włosy i nie mogłam rozczesać...dla osób o średniej długości włosów i krótkich będzie super,bo na kilka razy starczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś fanką marki nie jestem ale ciekawiła mnie ta pianka ;) Jednak na razie robię sobie przerwę od farbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za kosmetykami Syoss

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie, że u Ciebie się sprawdziła. Ja nie miałam i nie wiem czy kupię, bo produkty od Syoss zbyt dobrze się u mnie nie sprawdzają :-(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekaw jestem czy sprawdziłaby się u mnie. Chyba muszę spróbować :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. ta pianka jak lody wygląda xd

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy produkt, z chęcią mu się bliżej przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam do wersji blond, i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. z chęcią bym zobaczyła zdjęcie przed i po użyciu tej pianki

    OdpowiedzUsuń
  16. Syoss mnie do siebie zniechęcił kiedyś, kiedyś :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy jej nie miałam! Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkiem fajna :) ja akurat włosów nie farbuję, ale chciałbym je jakoś lekko przyciemnić, ale tak aby później odrostów nie mieć :) więc produkt chyba w sam raz dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń