Obserwatorzy

niedziela, 24 kwietnia 2016

Płyn odżywczo-wzmacniający do skóry głowy Aloevit, Kosmed

Dzisiaj przyszła pora, żebym wreszcie napisała słów kilka o Płynie odżywczo-wzmacniającym do włosów i skóry głowy Aloevit, który otrzymałam w ramach współpracy z firmą Kosmed. Jeśli jesteście ciekawa co o nim sądzę to zapraszam do dalszego czytania.


Co mówi producent?


Skład :


Opakowanie :
Płyn otrzymujemy w szklanej butelce, która dodatkowo umieszczona jest w kartoniku na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje. Butelka dodatkowo wyposażona jest w aplikator (zobaczycie niżej na zdjęciu) dzięki któremu nie wylejemy od razu wiele produktu i nie musimy się obawiać o rozlanie. Pojemność 100 ml.

Zapach, konsystencja :
Zapach, mocny alkoholowo-ziołowy, na włosach się nie utrzymuje jednak przy aplikacji trochę przeszkadza. Szczególnie dla mnie, bo ostatnio jestem bardzo wrażliwa na zapachy (uroki ciąży). Konsystencja jak na płyn przystało, czyli woda w kolorze żółtawym.

Działanie :
Płyn starałam się wcierać w skórę głowy regularnie, tak jak zaleca producent, czasami jednak zapach tak mnie odrzucał, że nie byłam wstanie. Po około 10 minutach przechodziłam do mycia włosów. Po około 1,5 miesiąca zauważyłam, że moje włosy u nasady są zdecydowanie mocniejsze i faktycznie mniej wypadają. Trochę się obawiałam, że płyn spowoduje wysuszenie skóry głowy, na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Producent mówi, że produkt przyspiesza wzrost włosów, moje i tak szybko rosną od zawsze i wydaje mi się, że płyn nie miał na to wpływu. Mogę jednak z czystym sumieniem stwierdzić, że pojawiło się dużo baby hair, po związaniu włosów w kucyk dużo antenek odstaje.

Wydajność :
Płyn jest bardzo wydajny, wystarczy niewiele produktu aby wmasować go w skórę głowy. Produktu wystarczy mi spokojnie jeszcze na miesiąc używania.

Cena :
Około 10 zł.


Podsumowując :
Płyn świetnie wzmacnia włosy oraz hamuje ich wypadanie, jedynym minusem jak dla mnie jest zapach.


Fakt, iż dostałam produkt w ramach współpracy z firmą Kosmed, nie wpłynął na treść recenzji.

Pozdrawiam, Ala.

19 komentarzy:

  1. Tego typu wcierki u mnie się nie sprawdzają:(

    OdpowiedzUsuń
  2. może wypróbuję jak wykończę Jantar, baby hair są kuszące :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy go nie widziałam :). Obecnie wcieram wodę brzozową z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy go nie widziałam :). Obecnie wcieram wodę brzozową z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Działanie fajne :). Może i u mnie by dał radę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować ten płyn! Mam ostatnio problem z wypadaniem włosów, trochę się przerzedziły i baby hair byłyby mile widziane :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda ciekawie, mogłabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz widzę ten płyn :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę ten płyn :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo, ciekawy :) Będę o nim pamiętać, jak będę chciała wzmocnić włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że wcierki nie są dla mnie, bo chętnie bym wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Może warto byłoby wypróbować, ale mnie brakuje systematyczności w używaniu tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Płyny tej marki to dla mnie istne buble :-(

    OdpowiedzUsuń
  14. a dla mnie najlepszy jest Jantar! I zapach ma fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. oo, jak baby hair się pojawiają, to chętnie zainwestuję w ten płyn !:)

    OdpowiedzUsuń