Obserwatorzy

czwartek, 7 stycznia 2016

Mus do ciała Brzoskwinia i Mango, Tutti Frutti

Za niedługo mam kolejną jazdę, (to prawo jazdy mnie wykończy) ale najpierw postanowiłam zajrzeć do Was. Z racji tego, że mam jeszcze trochę czasu postanowiłam napisać kilka słów o musie do ciała o bardzo ładnym zapachu, ale o tym poniżej.


Co mówi producent ? oraz Skład :



Opakowanie :
Mus otrzymujemy w plastikowym słoiczku, dzięki czemu produkt możemy wydobyć do samego końca, wiem że niektóre z was nie lubią tego typu opakowań, ale dla mnie są one najwygodniejsze. Przed pierwszym użyciem zabezpieczony jest sreberkiem, dzięki czemu wiemy, że nikt przed nami nie wkładał do niego paluchów. Szata graficzna przyciąga oko, owoce wyglądają smakowicie. Pojemność 275 ml.

Zapach, konsystencja :
Mus pachnie bardzo przyjemnie, bardziej wyczuwam brzoskwinie ale mango gdzieś też w tle jest. Owoce nie są całkowicie naturalne, lekko przesłodzone, jakby w syropie, ale mi się podoba. Na skórze utrzymuje się długo, kiedy smaruje się wieczorem, rano nadal jest. Konsystencja musu mi nie  przypomina lecz taką nie do końca stężałą galaretkę, lubi spaść z dłoni.

Działanie :
Mus nakładam zawsze po wieczornej kąpieli, mimo tego że zimą nie lubię tego robić, nie mam innego wyjścia, ponieważ moja skóra aż woła, że chce pić. Balsam szybko się wchłania, co dla mnie ważne, ponieważ nie lubię długo czekać, aż będę mogła się ubrać. Skóra jest dobrze nawilżona i wygładzona, co najważniejsze nawilżenie nie znika przy kolejnym prysznicu, a wręcz przeciwnie przy regularnym stosowaniu ciało jest zregenerowane, dobrze nawilżone i wygładzone. Mus nie zapycha, zawiera parafinę, ale jeśli chodzi o produkty do ciała to mi ona ani trochę nie przeszkadza. Dzięki zapachowi czuję się jakby było lato w środku zimy.

Wydajność :
Dobra, potrzeba niewiele musu do pokrycia danej części ciała, wystarczył mi na dobry miesiąc stosowania, więc myślę, że jest to dobry wynik. Trzeba się tylko nauczyć z nim współpracować, ponieważ przez konsystencje lubi spadać z dłoni.

Cena :
Cena około 13 zł, osobiście udało mi się go dorwać w Biedronce za 7 zł.


Podsumowując :
Dobry balsam o cudownym zapachu !


Pozdrawiam, Ala.

20 komentarzy:

  1. Bardzo lubię zapachy Tutti Frutti :) Tego balsamu jeszcze nie znam, ale to zapewne kwesta czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląd przykuwa uwagę i chce się go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam krem do rąk z tej serii i o tym zapachu - bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za balsamami, ale ostatnio moja skóra jest bardzo przesuszona i muszę się rozejrzeć za jakimś balsamem :) Może skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Tutti Frutti, masło na pewno wypróbuję :) obecnie mam krem do rąk o tym samym zapachu i uwielbiam go stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym powąchała, choć bardzo rzadko używam takich balsamów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ich produkty bardzo mnie kuszą. Musze zdecydować się w końcu na ich zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam produkty z linii Tutti Frutti za ten cudowny zapach i też dobre działanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go kiedyś i też go lubiłam, głównie za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie musy są genialne na teraz. Nie dośc, że są gęstsze i lepiej odżywiają skórę, to jeszcze zapach przypomina o lecie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam kosmetyki z tutto frutti !:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam owocowe zapachy. ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam serię TF za wspaniały i niepowtarzalny zapach.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam ale gruszkę w tesco za 5zł;) ale mnie parafina oblepiała choć pierwsze użycia były ok. Zapachy mają super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że mango słabo wyczuwalne.

    OdpowiedzUsuń