Obserwatorzy

niedziela, 3 stycznia 2016

Balsam do włosów Olejek Łopianowy, Green Pharmacy

Temperatura za oknem nie zachęca do wychodzenia z łóżka, więc wstałam tylko na chwilkę zrobić herbatę i wróciłam pod kocyk. Korzystając z okazji chwili lenistwa postanowiłam napisać kilka słów o balsamie z Green Pharmacy, który mogłyście zobaczyć we wczorajszym denkowym poście.


Co mówi producent ?


Skład :


Opakowanie, pojemność :
Balsam znajduje się w butelce wykonanej z miękkiego plastiku, który jest lekko przyciemniany, przypomina mi to produkty apteczne. Opakowanie ułatwia wydobycie produktu do samego końca. Otwór odpowiedniej wielkości, wydobywamy tyle produktu ile chcemy. Szata graficzna przyjemna dla oka, naturalna. Pojemność 300 ml.

Zapach, konsystencja :
Zapach ziołowy, długo utrzymuje się na włosach. Początkowo nie lubiłam takich zapachów, ale coraz bardziej mi się podobają. Konsystencja niestety rzadka, zdarza się że zanim nałożyłam na włosy balsam zdążył spłynąć na podłogę, trzeba nauczyć się z nim współpracować.

Działanie : 
Balsam nakładałam zwykle od ucha w dół, nie odważyłam się nałożyć jej na skalp, więc nie zauważyłam jakiejkolwiek poprawy jeśli chodzi o zmniejszenie wypadania włosów. Po nałożeniu zostawiałam go na około 5-10 minut, różnie to bywało, po czym spłukiwałam. Po wyschnięciu włosy są miękkie, błyszczące i łatwo się rozczesują. Obawiałam się, że może być za słaby, ale jednak miło mnie zaskoczył, odpowiednio nawilża, włosy są zdyscyplinowane i co najważniejsze nie elektryzują się. Balsam nie obciąża włosów, nawet jeśli przesadzimy z ilością.

Wydajność : 
Ze względu na konsystencje balsamu trochę potrzeba na jedno użycie, a jeśli jeszcze część wyląduje nam na podłodze to dopiero. Wystarczył mi na jakieś 8-10 użyć, nie liczyłam dokładnie.

Cena :
Około 8 zł.


Podsumowując :
Dobra, niedroga odżywka, lecz trochę za rzadka. 


Pozdrawiam, Ala.

20 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś ten balsam, to prawda przyjemnie wygładza włosy, zapobiegał także ich puszeniu, do tego bardzo lubiłam ten jego ziołowy zapach:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś ich balsam z olejem arganowym i granatem. Bardzo go lubiłam :-) po tej recenzji tego też chętnie kiedyś wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tę firmę , polska i niedroga.

    Odżywki fakt trochę wodniste ale nie można mieć wszystkiego ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie zbyt dobrze znam ich kosmetyki, może warto to zmienić ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie produkty do włosów tej firmy się nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię Green Pharmacy, ale tego balsami jeszcze nigdzie nie widziałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli wart wypróbowania. =)
    Poszukam go przy okazji i może zakupie. =)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kosmetyki do włosów GP, często sięgam po ich szampony, ale ten balsam też chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyglądałam się mu w drogerii, może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. coraz bardziej mnie ten balsam intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam taki balsam ale wersję z granatem i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. trochę zapach tego balsamu mnie zniechęca...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej jaka słaba wydajność :( Ja coś nie do końca ufam produktom do włosy tej firmy, ponieważ ich olej z czerwoną papryczką bardzo przesuszył mi skalp..

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś moje włosy nie kochają tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam ale siano u mnie robił...

    OdpowiedzUsuń
  16. z tej marki polubiłem się z peelingami i masłami do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. niezłe mają kosmetyki. lubię ich szampony z pokrzywą, choć czy rzeczywiście jest tam pokrzywa, czy jedynie jakieś sztuczne aromaty - nie mam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Słaba wydajność jak na taką pojemność...

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam go kiedyś i bardzo mnie zachwycił :-)

    OdpowiedzUsuń