Obserwatorzy

piątek, 29 maja 2015

Zmywacz do paznokci w płatkach, BeBeauty

I już mamy piątek i właściwie ostatnie dni maja, ten czas zbyt szybko ucieka, no ale cóż na to nic nie poradzimy. Dzisiaj rozpoczynam weekend i mam nadzieję, że trochę odpocznę. 
Jeśli chodzi o zmywacz do paznokci w płatkach to nie byłam przekonana.. a jak było tym razem? O tym przeczytacie poniżej.


Co mówi producent?


Skład :


Moja opinia :
- Płatki otrzymujemy w plastikowym słoiczku, w środku znajduje się 40 płatków. Opakowanie wygodne, spokojnie możemy nosić je w torebce bez obawy że się odkręci . 
- Mają przyjemny ananasowy zapach, tzn ja wyczuwam tam ananasa. Płatki są dość grube, nie ma mowy, żeby się podarły, kolor mają biały.
- Płatki dobrze radzą sobie ze zmywaniem lakieru, w przypadku jasnych lakierów wystarczy nam jeden płatek, jeśli chodzi o ciemniejsze potrzebujemy 2-3 . 
- Nie radzi sobie jednak z lakierami piaskowymi, do tego potrzebny jest mocniejszy zmywacz.
- Płatki nie wysuszają paznokci, mogę nawet powiedzieć, że zostawiają lekko tłustą warstwę, które delikatnie nawilża skórki.
- Na pewno są przydatne są na wyjazdy.
- Jeśli chodzi o cenę to nie powiem dokładnie. Ja kupiłam za 4-5 zł razem w zestawie z płatkami do demakijażu oczu oraz chusteczkami do twarzy.


Podsumowując : Nie spodziewałam się po nich, że sprawdzą się tak dobrze. Polecam na wyjazdy. 


Pozdrawiam, Ala.

czwartek, 28 maja 2015

Skromne denko Kwiecień i Maj 2015

Ostatnio coś słabo idzie mi ze zużywaniem. W kwietniu zużyłam 3 produkty, myślałam że maju będzie lepiej, ale wyszło jak wyszło i wcale nie jest lepiej. Zobaczymy czy w przyszłym miesiącu będzie lepiej... mam nadzieję że gorzej już nie będzie. No ale przejdźmy do tematu i do pokazania zużyć.


Twarz :
- Płyn micelarny, Bebeauty - lubię ten płyn ponieważ jest dobry no i tani. Świetnie radzi sobie z usuwaniem makijażu. Sięgam po niego naprzemiennie z innymi micelami, zawsze kończy się tak, że wracam do niego z podkulonym ogonem. Kupię ponownie.


Ciało :
- Żel pod prysznic Maracuja i Kokos, Isana - żel o ślicznym zapachu, zauroczył mnie od pierwszego użycia. Dobrze mył, nie wysuszał skóry, jednak szybko go ubywało, no ale za tą cenę można mu to wybaczyć. Kupię ponownie.
- Żel pod prysznic Secret Kiss, Avon Senses - lubię żele z tej firmy, dobrze się pienią i myją, jednak ta wersja zapachowa nie przypadła mi do gustu, cieszę się że już się skończył. Nie kupię ponownie.
- Żel pod prysznic Marakuja i Peonia,  Avon Naturals - polubiłam tą serie za zapach, żel dobrze mył i nie wysuszał skóry, czyli robił wszystko czego wymagam od żelu. Kupię ponownie.
- Balsam do ciała Marakuja i Peonia, Avon Naturals - zapach tak jak pisałam powyżej bardzo ładny, sam balsam przypomina raczej mleczko, dobrze nawilża, ale jeżeli ktoś ma problem ze suchą skórą to raczej sobie nie poradzi. Po użyciu obu produktów zapach utrzymuje się długo na ciele. Kupię ponownie.


Włosy :
- Jedwab do włosów, Biosilk - używałam go do zabezpieczania końcówek, jednak przy częstszym stosowaniu zauważyłam że je lekko wysusza. Wydajność dość spora jak na tak małe opakowanie. Raczej nie kupię ponownie.
- Miniaturka szamponu Granat i Aloes, Alterra - kupiłam go na wyjazd, szampon dobry, już wcześniej miałam pełnowymiarowe opakowanie, dobrze myje, nie plącze włosów . Kupię ponownie.
- Odżywka do włosów nadająca objętość Volume Sensation, Nivea - świetna ! Pierwsza odżywka po której miałam na włosach śliczne loczki, dodatkowo lekko nawilża no i ułatwia rozczesywanie. Kupię ponownie.
- Olej ze słodkich migdałów, Fitomed - moje włosy go uwielbiają, dobrze nawilża i regeneruje, wydajność spora, długo go zużywałam. Kupię ponownie.


Makijaż : 
- Podkład So Matte Perfect Stay nr 3, Miss Sporty - wyrównywał koloryt skóry i dobrze matowił, jednak kiedy potrzebowałam mocniejszego krycia nie dawał sobie rady. Dobry do codziennego makijażu, na szybko. Raczej nie kupie ponownie.
- Puder Ostatni Akcent, Avon Color Trend - w lecie stosowałam go solo, bez użycia podkładu i sprawdzał się świetnie, lekko krył oraz wyrównywał koloryt, nadaje się też do poprawek, daje ładny matowy efekt. Wydajność spora. Kupię ponownie.


Pozostałe :
- Pingwinkowy zapas mydła, Isana - opakowanie ma cudowne, niestety zapach nie powalił mnie na kolana, dobrze mył, ale miałam wrażenie że lekko wysusza. Nie kupię ponownie.
- Płyn do soczewek ReNu 120 ml i 60 ml - mam wrażenie że soczewki zamoczone w tym płynie były słabiej nawilżone niż w przypadku poniższego, ale nie zawsze miało to nie miejsce. Nie wiem czy kupię ponownie.
- Płyn do soczewek Opti-free - dobry, robi to co trzeba dobrze czyści i nawilża soczewki, nie mogę mu nic mu zarzucić. Kupię ponownie.
- Płatki kosmetyczne Lilible - co tu dużo mówić, po prostu najlepsze ! Kupię ponownie.


Saszetki :
- Citrus Essence Brightening Crème, Frutique - krem ma fajną żelową konsystencje, łatwo się rozprowadza. Próbka starczyła mi na dwa użycia, świetnie spisała się jako krem pod makijaż. Chętnie kupię duże opakowanie. 
- Oczyszczająca maseczka do twarzy, Efektima - uwielbiam ją i często po nią sięgam. Dobrze oczyszcza, a przy tym nie wysuszając. Kupię ponownie.
- Maska dotleniająca, Ziaja - buźka po tej maseczce było nawilżona i wygładzona, lubię po nie sięgać, ponieważ jak na taką cenę mają bardzo dobre działanie. Kupię ponownie.
- Truskawkowa rozświetlająca bąbelkująca maseczka, Beauty Formulas - ładnie pachnie, przypomina mi jogurt truskawkowy, świetny pomysł z tym, że zamienia się w piankę, jednak tak na prawdę szału nie robi. Raczej nie kupię ponownie.

A jak tam Wasze zużycia ?
Pozdrawiam Ala.

środa, 27 maja 2015

Nowości Maj 2015

Maj to był ciężki miesiąc dla mnie, trochę zmian nastąpiło, po za tym 4 dniowy wypad do Zakopanego pozwolił mi się trochę zresetować. Jeśli chodzi o zakupy to kupiłam tylko to co potrzebowałam, no może nie tylko.

Zacznę od zakupów w Rossmannie, w tym miesiącu odwiedziłam go trzy razy.


Początkiem maja w Rossmannie trwała promocja -49% na kosmetyki do makijażu ust oraz lakiery do paznokci.
- Lakier do paznokci Hello Summer nr 7 oraz nr 10, Wibo 3,06 zł za sztukę - miałam już wcześniej jeden kolor z tej serii i byłam zadowolona, więc chętnie wzięłam kolejne.
- Lakier do paznokci Wow Granite Summer nr 2, Wibo 3,87 zł - mój pierwszy piaskowy lakier, jestem zadowolona no i długo utrzymuje się na paznokciach bez odprysków.
- Antyperspirant Invisible Black + White, Rexona 6,99 zł - kupiłam w ciemno i jak na razie sprawdza się świetnie.


Kolejne zakupy odbyły się przed wyjazdem, ponieważ stwierdziłam, że nie ma sensu targać ze sobą dużej butli szamponu i odżywki.
- Zmywacz do paznokci, Isana 3,99 zł - czytałam wiele pozytywnych opinii na jego temat i mogę stwierdzić że się z nimi zgadzam, użyłam dopiero kilka razy i zmywa lakier bardzo szybko.
- Miniaturka szamponu do włosów Granat i Aloes, Alterra 2,99 zł - kupiłam ze względu na wyjazd, szampon miałam już wcześniej, więc wiedziałam że się sprawdzi.
- Miniaturka odżywki do włosów Granat i Aloes, Alterra 2,99 zł - powód taki sam jak wyżej, cieszę się że kupiłam miniaturkę, a nie duże opakowanie, ale o tym napisze w innym poście.
- Chusteczki nawilżane Babydream, 2,99 zł - lubię mieć takie chusteczki w torebce, a na wyjazd tym bardziej.


Ostatnio wybrałam się po płyn do soczewek, no a jak to zwykle bywa kupiłam jeszcze kilka rzeczy.
- Płyn do soczewek kontaktowych B-Lens, 13,49 zł - zdążyłam już przetestować kilka płynów i ten jest jednym z tych lepszych.
- Płyn do soczewek kontaktowych 60 ml ReNu - dostałam jako gratis, miałam go już wcześniej, jest całkiem ok, więc chętnie zużyje.
- Olejek pod prysznic Melon i Gruszka, Isana 2,99 zł - czytałam dużo dobrego na jego temat, zapach kuszący, cena korzystna, więc kupiłam.
- Wygładzająca maseczka na twarz, szyje i dekolt, Perfecta 1,89 zł - kupiłam z ciekawości.
- Kremowa maseczka odżywcza do twarzy Masło Kakaowe, Ziaja 1,29 zł - lubię tą serie z Ziaji, a samej maseczki jeszcze nie miałam, więc z chęcią wypróbuję.


Będąc w Zakopanem odwiedziłam Nature i Super-Pharm, czyli drogerie, których niestety nie mam w pobliżu.
- Olejek orientalny Jojoba i Słonecznik, Marion około 3-4 zł - zachcianka od tak, od dawna chciałam któryś z tych olejków. 
- Truskawkowa rozświetlające maseczka bąbelkowa, Beauty Formulas 4,99 zł - tyle o niej czytałam, że gdy spotkałam byłam szczęśliwa, lecz po zużyciu jednej części radość opadła.


- Zestaw : Chłodzący spray do stóp, peeling oraz balsam Sorbet Ananasowy, Avon 14,99 zł - kusił mnie zapach i faktycznie jest śliczny, jednak na razie czeka na swoją kolej.

A jak tam Wasze nowości ? 
Pozdrawiam, Ala.

czwartek, 21 maja 2015

Ożywczy żel do stóp Mięta Pieprzowa od Avonu

Zaniedbałam Was ostatnio, za co jeszcze raz przepraszam.. Ostatnio byłam kilka dni w Zakopanem, a przed wyjazdem było kilka spraw do załatwienia i blog został odsunięty na drugi plan. Myślę, że teraz chodź trochę się to zmieni.
Dzisiaj o żelu, który zamówiłam z ciekawości, a po za tym szukałam czegoś co pomoże moim zmęczonym po całym dniu stopom.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Żel otrzymujemy w zakręcanej tubce wykonanej z miękkiego plastiku, dzięki czemu łatwo wydobyć produkt. Zamykanie na zatrzask było wy wygodniejsze, ale no cóż. Szata graficzna miła dla oka, biała tubka z narysowanymi stópkami. Pojemność 75 ml. 
- Ma przyjemny miętowy zapach, chociaż początkowo wydaje się sztuczny, na skórze utrzymuje się krótko. Konsystencja typowo żelowa, dość gęsta, o ślicznym miętowym kolorze. 
- Od produktu wymagałam tylko tyle, aby chłodził i przynosił orzeźwienie moim zmęczonym stopom po całym dniu i powiem Wam, że sprawdza się w tej roli świetnie . Po użyciu czuć przyjemny chłodek, który relaksuje.
- Zauważyłam, że odkąd go używam moje stopy są wygładzone. Nie mam dużego problemu ze stopami, czasami moje pięty wymagają czegoś mocniejszego, ale na co dzień ten żel jest świetny.
- Żel szybko się wchłania, z wydajnością jest całkiem ok, nie potrzeba go dużo aby posmarować stópki.
- Cena to około 10 zł, często jednak jest w promocji i można go dostać taniej.


Podsumowując : Jak dla mnie jest świetny, robi to co trzeba. Jeśli macie mało wymagające stopy to warto wypróbować.


Pozdrawiam, Ala.

piątek, 8 maja 2015

Szampon wzmacniający Goodbye Damage, Garnier Fructis

Wszystko mi nawala, jak nie zdrowie to aparat.. brak słów. W przyszłym tygodni wybieram się do Zakopanego na 4 dni, także chciałam coś tu napisać, od razu przepraszam za jakość zdjęć. 


Co mówi producent?


Skład :


Moja opinia :
- Szampon otrzymujemy w plastikowej butli, której nie możemy położyć na ''głowie'' ale mimo tego bez problemu wydobędziemy produkt do końca. Posiadam większą wersje 400 ml. Butelka ma pomarańczowy kolor, który przyciąga oko na sklepowej półce.
- Ma cudowny owocowy zapach, który dość długo utrzymuje się na włosach. Konsystencja średnio gęsta, koloru perłowego.
- Szampon dobrze się pieni, włosy są umyte tak jak trzeba. Nie zauważyłam, aby przyspieszał przetłuszczanie się włosów. Również nie zdarzyło mi się, aby wysuszał. Nie wywołał również u mnie łupieżu.
- Dużym plusem jest do mnie to, że nie plącze włosów, nawet bez użycia odżywki bez problemu je rozczeszę.
- Na działanie wzmacniające jeśli chodzi o szampon to nie wierzę, od tego są odżywki.
- Wydajność spora, wystarczy niewiele do umycia włosów.


Podsumowując : Robi to co trzeba, czyli dobrze myje, a przy okazji nie plącze włosów.


Pozdrawiam, Ala.