Obserwatorzy

środa, 25 lutego 2015

Skromne nowości Luty 2015

W lutym jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne nie poszalałam, skromnie, to co potrzebne, albo to co kupiłam bo.. było w okazyjnej cenie. Ale co jak co, rzadko się zdarza, żebym odwiedziła dwa razy Rossmann i za każdym razem kupiła tylko jedną rzecz.

Więc może od Rossmanna zacznę.


- Szampon Goodbye Damage, Garnier, 8,99 zł - miałam odżywkę z tej serii i bardzo lubiłam, a że szampon był na promocji i to duża butelka aż 400 ml, to aż żal było nie wziąć. Już teraz wiem, że ma cudowny zapach.

- Maseczka oczyszczająca, Efektima, 1,69 zł - uwielbiam ją i często kupuje, zwykle jak jest na promocji.

Odwiedziłam też Biedronkę 


- Maseczka do włosów suchych i zniszczonych oraz Naturalne oleje, Biovax, 1,99 zł/szt - tak głośno o tych maseczkach się zrobiło, więc i ja musiałam wypróbować. Użyłam już tą Naturalne Oleje i jestem zadowolona.
- Płyn micelarny, BeBeauty, 4,49 zł - bardzo go lubię i często do niego wracam, za taką cenę się opłaca.

Na końcu jeszcze zamówienie z Avonu


- Żele pod prysznic Senses Indulgend oraz Sweet Kiss, 3,99/szt - lubię te żele, ponieważ mają cudowne zapachy, dobrze myją i są wydajne, była promocja więc musiałam wziąć .
- Żel chłodzący do stóp, 6,99 zł - szukałam czegoś co przyniesie ulgę moim zmęczonym po całym dniu stopom, zobaczymy.
- Zestaw Marakuja i Peonia, żel, balsam + mgiełka, 17,99 zł - lubię szczególnie mgiełki z tej serii, ale jak pojawiają się nowe zapachy, to zakupuję cały zestaw bo się opłaca. Ten zapach bardzo mi się spodobał.

A jak tam Wasze nowości ?
Pozdrawiam, Ala. 

poniedziałek, 23 lutego 2015

Wyniki rozdania !

Przyszła pora na wyniki .


W rozdaniu wzięło udział 39 z Was, plus dwie, które nie spełniły podstawowego warunku, czyli nie obserwowało mojego bloga . Razem uzbierałyśmy 84 losy, które wzięły udział w losowaniu..
Szczęśliwa liczba tym razem to :


A szczęściarą, która kryje się pod tym numerem jest :



Gratuluję Rudaaa12 i już piszę do Ciebie meila ;)
Dziękuję wszystkim za udział, w najbliższym czasie pojawi się kolejna niespodzianka .
Pozdrawiam, Ala.

piątek, 20 lutego 2015

Winogronowe masło do ciała, Bielenda

Za oknem pogoda typowo wiosenna, aż żal siedzieć w domu.. Zaraz wychodzę na zakupy, może przy okazji odwiedzę bibliotekę i wezmę jakieś książki na weekend.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Masełko otrzymujemy w plastikowym słoiczku, lubię takie opakowania ponieważ wiem, że wydobywam zawartość do samego końca. Dodatkowo zabezpieczone jest sreberkiem, dzięki czemu mamy pewność, że nikt przed nami nie grzebał palcami. Pojemność 100 ml.
- Zapach ma przyjemny, niby masło winogronowe, ale ja oprócz niego wyczuwam jeszcze czarną porzeczkę, nie wiem skąd mi się to wzięło, ponieważ mama czuje tylko winogrono. Konsystencja przypomina balsam, do masła mu niestety daleko. Ma lekko fioletowy kolor.
- Szybko się wchłania i dobrze nawilża. Nawilżenie utrzymuje się spokojnie przez cały dzień. Skóra jest miękka i wygładzona. Myślę, że jednak u osób z bardzo suchą skórą się nie sprawdzi.
- Wydajność kiepska, ale myślę że to przez małą pojemność. Słoiczek wystarcza na 4-5 użyć.
- Cena to około 5-6 zł, kiedyś były dostępne w Biedronce, ja swój dorwałam za 1,50 zł, więc opłacało się.


Podsumowując : Dobry balsam o przyjemnym zapachu.



Przypominam, że jeszcze dzisiaj do północy możecie zgłaszać się do udziału w moim rozdaniu.



Pozdrawiam, Ala.

czwartek, 19 lutego 2015

Peeling gommage z Minerałami z Morza Martwego od Avonu.

Pogoda za oknem ponura, jakoś tak ciemno, zrobienie zdjęć, które nadają się do czegokolwiek graniczy z cudem, chyba będę musiała pomyśleć nad zmianą mojego sprzętu fotograficznego, tego czasu jednak będę musiała biegać po całym mieszkaniu w poszukiwaniu dobrego światła, a wy będziecie musiały przemęczyć się z takimi zdjęciami, jakie są.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Peeling otrzymujemy w tubce z miękkiego plastiku zamykanej na zatrzask, produkt łatwo się wydobywa, nie ma problemu z otwarciem. Pojemność 50 ml.
- Konsystencja gęsta, trochę żelowa, łatwo się rozprowadza. Zapach specyficzny, trudny do opisania, niektórym może przeszkadzać. Kolor mleczny, trochę przeźroczysty.
- Peeling nakłada się na twarz na 1-2 min, u mnie zwykle jest tak, że nakładam go na buźkę, wchodzę pod prysznic i trzymam go trochę dłużej, dopiero później ścieram go razem z martwym naskórkiem.
- Jeśli chodzi o działanie to jest ok, martwy naskórek jest usunięty, skóra wygładzona, ale jednak czegoś mi brakuje.. nauczona jestem do peelingów mechanicznych i brakuje mi tego przyjemnego masażu. 
- Peeling nie wysusza buźki, nie podrażnia jej. 
- Możemy go zamówić za około 10 zł, czasami taniej.


Podsumowując : Niby robi co powinien, ale jednak wolę peelingi mechaniczne i przyjemny masaż twarzy.


Pozdrawiam, Ala.

niedziela, 15 lutego 2015

Płyn micelarny, Kolastyna Refresh

Połowa lutego za nami, a za oknem słoneczko, że aż miło. Termometr pokazuje 7 stopni, więc jak na ten miesiąc to całkiem sporo, nawet dobrze, ponieważ nie lubię zimy. Ale nie o tym miało być, przejdźmy do tematu postu.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Płyn otrzymujemy w plastikowej butelce zamykanej na zatrzask, otwór mały, łatwo się wydobywa. Opakowanie ma mleczny kolor, ale widać ile zostało. Pojemność 200 ml.
- Zapach dość charakterystyczny z lekką wonią alkoholu, na szczęście nie utrzymuje się długo. Konsystencja płynna, tak samo jak woda, kolor przeźroczysty.
- Niestety płyn nie do końca radzi sobie z demakijażem oczu, jeśli chodzi o cienie to jest dobrze, ale eyeliner i tusz jest już gorzej. Wiele razy wydawało mi się, że zmyłam wszystko jak trzeba, a rano budziłam się efektem pandy. Z wodoodpornymi kosmetykami, na pewno by sobie nie poradził.
- Z podkładem i pudrem radzi sobie całkiem dobrze, nie mogę narzeka, zresztą i tak zawsze jeszcze myję twarz żelem lub pianką.
- Płyn nie podrażnia oczu ani skóry. Użyłam go parę razy jako tonik i również się sprawdził.
- Wydajność niestety kiepska, aby pozbyć się makijażu potrzeba kilku wacików dobrze nasączonych płynem.
- Cena to około 12 zł, mi udało się kupić na promocji za niecałe 9 zł.


Podsumowując : Bez szału.


Pozdrawiam, Ala.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Krem do rąd Hand Repair od Kamill

Zaczęłam trochę kombinować ze zdjęciami, wiadomo idealne nie są, dopiero się uczę, ale myślę, że te dzisiejsze są lepsze od poprzednich, chociaż może się mylę, sami musicie ocenić.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Krem znajduje się w plastikowej buteleczce typu airless, pompka działa bez zarzutu, nie zacina się. Produkt łatwo się wydobywa. Pojemność 50 ml.
- Ma słabo wyczuwalny zapach, początkowo nawet myślałam, że jest bezzapachowy. Konsystencja gęsta, ale pod wpływem ciepła topnieje i łatwo rozprowadza się na skórze, ma biały kolor.
- Krem potrzebuje chwile, aby się wchłonąć, nie potrzeba na to nie wiadomo ile czasu, wystarczy około 2 minuty i można spokojnie wrócić do pracy. 
- Dłonie są dobrze nawilżone, zregenerowane, wystarczy regularnie stosować, a stan dłoni szybko się poprawi. Właśnie zimą mam z nimi największy problem, po za tym obecne praktyki w kwiaciarni też nie poprawiają ich stanu. Odkąd używam tego kremu zapomniałam o problemie spierzchniętych, wysuszonych dłoniach.
- Krem jest bardzo wydajny, nawet niepełna pompka wystarcza, aby posmarować obie dłonie.
- Cena około 12 zł, mi udało się dorwać go w promocji za 7 zł. 


Podsumowując : Bardzo dobry krem, którego moje dłonie pokochały !


Pozdrawiam, Ala.

czwartek, 5 lutego 2015

Szybkie rozdanie do 20 lutego.

Z racji, że jestem z Wami już jakiś czas postanowiłam przygotować szybkie rozdanie. Nagroda nie jest duża ale myślę, że chętni będą.


Nagroda :
- Żel pod prysznic ''Kwiat Wiśni'' Avon Naturals
- Balsam do ciała ''Kwiat Wiśni'' Avon Naturals
- Antycellulitowa maska do ciała Lirene ( maska ma termin ważności 3.2015, czy do użycia zaraz po odebraniu nagrody).
- Bio Maseczka Przeciwzmarszczkowa 35+ Dermaglin
+ próbki !

Regulamin :
- Rozdanie trwa od dnia 5.02 do 20.02 do godziny 24.
- Wyniki ogłoszę do 3 dni po zakończeniu rozdania,
- Organizatorem i sponsorem nagród jestem ja, czyli autorka bloga.
- Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski.
- W rozdaniu można wziąć tylko jeden raz, blogi tworzone wyłącznie do rozdań nie będą brane pod uwagę.
- Wszystkie zgłoszenia zostaną dokładnie sprawdzone.
- Z nagrodzoną osobą skontaktuje się meilowo, ma obowiązek odpowiedzieć w ciągu 3 dni, jeśli nie otrzymam odpowiedzi losuję kolejną osobę.
- Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz.27 z późn. zm.).

Co zrobić, aby wygrać?

Obowiązkowo :
- Być publicznym obserwatorem mojego bloga. 
- Podać aktualny adres e-mail. 

Dodatkowo :
- Dodanie podlinkowanego bannera (+1 los)
- Dodanie mojego bloga do blogrolla (+2 losy)
- Dodanie do obserwowanych na Instagramie (+2 losy)

Wzór zgłoszenia :
- Obserwuje jako :
- Adres e-mail : 
- Banner : NIE/TAK (link do bloga)
- Blogroll : NIE/TAK (link do bloga)
- Instagram : NIE/TAK ( nick na Instagramie)

Wszystkim biorącym udział życzę powodzenia ! ;)

środa, 4 lutego 2015

Serum na końcówki Argan Oil, Joanna

Mimo grypska byłam wczoraj u fryzjera podciąć końcówki, byłam już umówiona tydzień wcześniej, a do zakładu mam kilka metrów, więc poszłam i pozbyłam się 2 cm włosów. Znajoma fryzjerka podziwiała stan moich włosów, mówiła że są zdrowe, a szczerze mówiąc ja tego nie widzę. Włosomaniaczką nazwać się nie mogę, ale lubię dbać o moje włosy, regularnie nakładam na nie olej i maski, bo w końcu jeśli chce mieć długie włosy to muszą być zdrowe, a nie zniszczone. 

Dzisiaj o dobrym produkcie, który długo czekał w mojej szufladzie przez co mimo tego, że się u mnie sprawdza muszę wyrzucić, bo minął termin ważności, ale zdążyłam 3/4 zużyć, więc spokojnie mogę o nim napisać.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Serum otrzymujemy w tubce wykonanej z miękkiego plastiku zamykanej na zatrzask. Łatwo się otwiera, nie musimy się martwić, że połamiemy paznokcie. Pojemność 50 g.
- Ma śliczny, słodki zapach, który utrzymuje się na końcówkach. Konsystencja jest gęsta jak na serum, ale łatwo się rozsmarowuje, ma kremowo-beżowy kolor.
- Nakładałam je na końcówki zwykle jeszcze na wilgotne końcówki, dzięki czemu były zabezpieczone i zdecydowanie mniej i wolniej się rozdwajały.
- Wypróbowałam go też na suche włosy, kiedy moje włosy były mega spuszone, nałożone w niewielkiej ilości na długość świetnie wygładziło włosy.
- Nie obciąża końcówek, są one nawilżone, miękkie i wyglądają na zdrowsze.
- Serum jest bardzo wydajne, wystarczy odrobina, aby zabezpieczyć końce lub wygładzić włosy na długości. 
- Cena to około 10 zł. 


Podsumowując : Dobry produkt, za niską cenę !


Pozdrawiam, Ala.

wtorek, 3 lutego 2015

Denko Styczeń 2015

Post ten miał ukazać się w niedziele, a mamy wtorek, no ale cóż rozłożyła mnie grypa i nie byłam wstanie szybciej się za tą wziąć, aktualnie siedzę na zwolnieniu do końca tygodnia, więc pewnie jakiś post się jeszcze pojawi, no ale dobra przejdźmy do tematu posta.


Zużycia styczniowe duże nie są, ale też nie małe. Cieszę się z każdego pustego pudełeczka wyrzucanego do kartonu. Podejrzewam, że w lutym będzie gorzej, ale o tym dopiero dowiecie się za miesiąc.

Twarz :


- Płyn micelarny, BeBeauty - świetny płyn w niskiej cenie, do zmywania dziennego makijażu idealny, chociaż szybko się skończył. Kupię ponownie.
- Krem mikrozłuszczający na noc Liście Manuka, Ziaja - był dobry, lekko złuszczał, niby spełniał swoje zadanie, ale czegoś jednak mi w nim brakowało. Być może kupię ponownie.
- Krem nawilżający na dzień Liście Manuka, Ziaja - do kremu robiłam dwa podejścia, za drugim razem sprawdził się lepiej, jednak szału nie robił. Nie kupię ponownie,

Ciało :


- Żel pod prysznic Vitamin & Joghurt, Isana - świetny żel w niskiej cenie o cudownym zapachu, dobrze się pienił i nie wysuszał skóry. Kupię ponownie.
- Żel pod prysznic Biała Brzoskwinia i Nektarynka, LPM - cudowny, owocowy zapach w którym można się zakochać od pierwszego użycia, dobrze się pienił i był mega wydajny, butelka 400 ml starczyła mi na bardzo długo, ale wiadomo używałam go naprzemiennie z innymi. Kupię ponownie.
- Mleczko nawilżające, LPM - miało ładny, słodki zapach, nawilżało, ale szczerze mówiąc wolę mocniejsze nawilżenie, na pewno nie sprawdzi się u osób z bardzo suchą skórą. Być może kupię ponownie,

Włosy : 


- Ziołowa maseczka nawilżająca do włosów, KeraBond - moje włosy ją uwielbiały, były dobrze nawilżone i pięknie się błyszczały, zapach typowo profesjonalny, długo utrzymywał się na włosach. Kupię ponowne,
- Szampon nawilżający Granat i Aloes - moje włosy bardzo go polubiły, dobrze się pienił i robił to co szampon powinien. Kusi mnie odżywka i maska z tej serii. Kupię ponownie.

Makijaż :


- Maskara Growing Lashes, Wibo - podobał mi się efekt, jaki dawała na rzęsach, jednak szybko zaschła, a przy ostatnich użyciach osypywała się z rzęs. Być może kupię ponownie.
- Maskara Aero Volume, Avon - bez szału, słabo podkreślała rzęsy, trochę je sklejała . Nie kupię ponownie.

Pozostałe :


- Płatki kosmetyczne, Famea - kupiłam je na szybko w Dino, jednak nie byłam zadowolona, rozwarstwiały się, czego strasznie nie lubię. Nie kupię ponownie.
- Woda perfumowana Femme, Avon - cudowny zapach, który uwielbiam, dodatkowo ma prześliczny flakonik. Kupię ponownie.

Saszetki :


- Maseczka na dobre samopoczucie, Rival de Loop - 3 x NIE ! zapchała moją buźkę, a zapach zamiast relaksacyjny to sztuczny. Połowa nie zużyta leci do kosza. Nie kupię ponownie.
- Oczyszczająca maseczka do twarzy, Efektima - najlepsza jaką miałam, świetnie oczyszcza buźkę, nie wysuszając przy tym. Kupię ponownie,

To by było na tyle. A jak tam Wasze zużycia ?
Pozdrawiam, Ala.