Obserwatorzy

piątek, 4 grudnia 2015

Vitamin Skin Cream od Bond Street

W październiku miałam możliwość podjęcia współpracy ze sklepem internetowym kosmetykstyl.pl, dzięki uprzejmości pani Izy otrzymałam krem Vitamin Skin Cream, do którego początkowo podchodziłam sceptycznie, ale muszę powiedzieć że mnie zaskoczył. Dlaczego ? O tym poniżej.


Co mówi producent ?

Doskonały krem na noc bogaty w olejki naturalne, który zapewnia ochronę przed utratą naturalnej wilgoci skóry.Pozwala na nawilżanie zewnętrznej warstwy skóry wypełniając ją i redukując mniejsze zmarszczki. Witamina E nawilża od wewnątrz i przeciwdziała efektom starzenia. Idealny dla narciarzy: zabezpiecza przed mrozem. Działa również kojąco i leczniczo na odmrożenia, odparzenia i obtarcia naskórka.

Skład :


Moja opinia :
Krem otrzymujemy w plastikowym słoiczku w miętym kolorze z białymi napisami. Po okręceniu wieczka ukazuje nam się dodatkowa warstwa zabezpieczająca w postaci plastikowej nakładki. Opakowanie dodatkowo umieszczone jest w kartoniku. Pojemność 75 ml.
Krem na dość intensywny zapach, kojarzy mi się z kwiatem pomarańczy, przynajmniej ja go wyczuwam. Konsystencja bardzo gęsta, pod wpływem ciepła delikatnie topnieje, kolor kremowy.
Początkowo się go obawiałam,, parafina już na drugim miejscu w składzie, stwierdziłam że pewnie mnie zapcha. Pewnego dnia jednak zauważyłam że moja skóra na twarzy jest jakaś dziwna, sucha, postanowiłam użyć tego kremu i jakie było moje zdziwienie kiedy na drugi dzień buźka była świetnie nawilżona i nie było widać żadnych nowych nieprzyjaciół. Od tego czasu krem stosuję 2 razy w tygodniu na noc i zauważyłam poprawę nawilżenia, cerę niby mam mieszaną w kierunku tłustej, ale jednak ona też potrzebuję dawki nawilżenia. Krem pomógł mi również, kiedy podczas przeziębienia miałam strasznie podrażniony nos, już po kilku użyciach skóra była uspokojona. Na pewno będzie przydatny podczas większych mrozów, a że planuje mały wyjazd zimą to na pewno mi się przyda. Próbowałam go na suchą skórę łokci i powiem Wam, że również działa cuda. Dla mnie to taki uniwersalny kremik, który najczęściej ląduje jednak na twarzy.
Wydajność bardzo duża, używam go regularnie a zużycie jest minimalne, to wszystko przez tą konsystencję, wystarczy mała ilość aby pokryć dużą powierzchnie skóry.
Cena to 29,80 zł, a możecie zakupić go TUTAJ. Opłaca się ponieważ wystarcza na bardzo długo.


Podsumowując : Dobry krem, który mimo parafiny w składzie nie robi krzywdy, a wręcz przeciwnie.


Dziękuję kosmetykstyl.pl, za udostępnienie kosmetyku do testów, fakt ten nie wpłynął na treść recenzji.

Pozdrawiam, Ala.

13 komentarzy:

  1. niestety, mnie każdy krem z parafiną zapycha i unikam takich specyfików, ale dobrze, że u ciebie się sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie gęste, treściwe kremy na noc. Tego nie znam, tak samo jak sklepu niestety ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Skład absolutnie nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. W składzie parafina akurat jakoś specjalnie mi nie przeszkadza ale ten paraben już tak.

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie parafina nie przeszkadza, mogłabym sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze Tobie powiem, że kompletnie mnie nie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Parafina trochę mnie martwi, czasami bywa, że krem posiadający ją nie zapycha mnie, a czasami przeżywam koszmar:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna konsystencja, ale parafina to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jednak obawiam się nieco parafiny na twarz.

    OdpowiedzUsuń