Obserwatorzy

czwartek, 3 grudnia 2015

Gruboziarnisty peeling do ciała Brazylijska Mandarynka, Joanna

Jeśli ktoś widział mój wczorajszy post ze zużyciami listopada pewnie zauważył wzmiankę o tym peelingu. Postanowiłam napisać jego pełną recenzję, ponieważ myślę, że warto go wypróbować, a dlaczego ? O tym możecie przeczytać poniżej.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
Peeling otrzymujemy w przeźroczystej butelce wykonanej z twardego plastiku, ale mimo tego łatwo go wydobyć do samego końca, ponieważ stoi 'na głowie'. Na opakowaniu namalowane mandarynki, które przyciągają oko, nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam te owoce. Pojemność 200 ml.
Zapach cudowny, słodki, mandarynkowy, unosi się w łazience jeszcze przez długi czas, prysznic z nim to sama przyjemność, aż chciało by się go zjeść. Początkowo obawiałam się, że zapach będzie sztuczny, ale na szczęście nic takiego nie ma miejsca. Konsystencja nie za gęsta, ani nie za rzadka, zawiera sporo dość dużych drobinek, kolor soczyście pomarańczowy.
Peeling po kontakcie z mokrym ciałem i po krótkim masażu zaczyna się pienić, a przy okazji oczyszczać. Drobinki są dość duże i ostre, ale moc peelingu możemy same sobie dozować poprzez delikatne lub mocniejsze pocieranie. Martwy naskórek zostaje usunięty, a skóra przygotowana na porządną dawkę nawilżenia. Peeling po spłukaniu nie pozostawia żadnej tłustej powłoczki, nie wymaga dodatkowego użycia żelu lub mydła. Dla osób z wrażliwą skórą raczej nie polecam, ponieważ będzie zbyt mocny.
Wydajność całkiem dobra, ponieważ niewielka ilość peelingu wystarcza na całe ciało. Używałam go średnio dwa razy w tygodniu i wystarczył mi na prawie trzy miesiące.
Cena około 9-10 zł, występuję również w innych wariantach zapachowych, kiedyś miałam malinę i również mogę polecić.


Podsumowując : Dobry zdzieraczek  o cudownym zapachu i niskiej cenie.


Pozdrawiam, Ala.

26 komentarzy:

  1. miałam kiedyś peelingi z joanny ale w takiej mniejszej wersji, były spoko : D

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa jestem czy by mi się spodobał

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam go!:))
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ten peeling i sobie go chwalilam :) tani i dobrze oczyszcza skórę a przy tym ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam ten peeling i sobie go chwalilam :) tani i dobrze oczyszcza skórę a przy tym ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm zapach musi być cudowny, uwielbiam takie owocowe peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam kilka wersji mini peelingów Joanny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś taki gruboziarnisty peeling ale chyba malinowy z tego co pamiętam, bardzo dobrze się sprawdzał. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię ich zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam kiedyś peelingów Joanny w małych opakowaniach i bardzo je lubiłam :) Ten byłby idealny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze bardzo lubiłam te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bardzo lubię te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny kiedyś chętnie wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chętnie bym wypróbowała, bo lubię takie zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie peelingi nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja lubię bardzo ostre zdzieranie, ale temu dam szansę. Skoro można sobie to samemu stopniować, to może się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda na fajny,chętnie bym go wypróbowałam jeśli o zapach chodzi ;) dołączam do obserwatorów ;) dzięki za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupiłabym go dla samego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam za wrażliwą skórę do tych zdzieraków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawe :) Chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię zdzieraki z tej firmy, świetnie spełniają swoje zadanie a do tego właśnie mają cudny zapach :-) Myślę, że z tym także bym się polubiła :-)

    OdpowiedzUsuń