Obserwatorzy

środa, 11 listopada 2015

Żele pod prysznic Balea : Arbuz oraz Malina i Trawa Cytrynowa

Zdziwiłam się dzisiaj, kiedy okazało się że post setny, szczerze mówiąc myślałam, że nie napiszę tylu, że się poddam, jestem z siebie dumna. Po za tym zbliżają się też pierwsze urodziny bloga, ale o tym już niedługo.
Od jakiegoś czasu jestem w tych żelach zakochana, stwierdziłam że nie ma sensu pisać o każdym oddzielnie, ale postaram się łączyć po dwa i je opisywać, bo myślę że warto powiedzieć o nich kilka słów. 


Co mówi producent ? (chyba pora zacząć uczyć się niemieckiego)



Składy :



Moja opinia :
Żele otrzymujemy w ładnych opakowaniem, kolorystycznie dobranych to wersji zapachowej. Wersja arbuzowa znajduje się w zielonej butelce, a malina i trawa cytrynowa w różowej. Butelki łatwo się otwierają, bez obawy o paznokcie, ale też nie ma opcji, że otworzą się same. Produkt możemy postawić 'na głowie' przez co możemy wykorzystać je do samego końca.
Zapachy żeli to chyba największy atut tej firmy, arbuz jest naprawdę naturalny, orzeźwiający, a ciężko o takie zapachy w kosmetykach, zwykle są sztuczne. Przy pierwszym prysznicu byłam zaskoczona, ponieważ okazało się, że żel w środku również ma zielony kolor. Wersja malinowa jest zdecydowanie słodsza z dodatkiem trawy cytrynowej, mam wrażenie że wyczuwam również delikatnie wanilie, kolor ma jasno różowy. Zapachy jeszcze długo utrzymuje się w łazience. Konsystencja również odpowiednia, nie spływa z dłoni.
Żele robią to co powinny, czyli myją (wiem, odkryłam Amerykę :D ). Używam ich na gąbkę, dzięki czemu nie potrzeba go dużo, aby uzyskać dużą pianę, czyli taką jaką lubię. Po użyciu skóra nie jest wysuszona, mogłabym się obyć bez balsamu, ale mimo wszystko i tak go używam.
Wydajność dobra, każdy żel wystarczył na około 3 tygodnie stosowania, u osób które nie korzystają z gąbki wystarczy na krócej.
Żele te kupuję po 4,50 zł w moim mieście, ale ceny są różne w zależności gdzie kupujemy.


Podsumowując : Uwielbiam je ! Wersja arbuzowa jest bardziej orzeźwiająca, więc polecam na cieplejsze dni, malina i trawa cytrynowa za to jest słodka, jak dla mnie idealna na jesień.


Pozdrawiam, Ala.

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam owocowe kosmetyki i dlatego kocham Balee ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Arbuzowy żel bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam oba, ale poczekają do wiosny, bo teraz mam ochotę na "cięższe" zapachy żeli ;) Niemniej lubię żele Balea :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam żele Balea. Tego arbuzowego nie znam, za to malinowy własnie u mnie w użyciu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię żele Balea, teraz kończę Arbuzowy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię żele Balea, zawsze oczarują mnie swoimi zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię je, ale szał na nie już mi przeszedł;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Arbuzowy to dla mojego ukochanego byłby idealny. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mi się podobają zapachy tych żeli ale składowo są słabiutkie, więc jak dla mnie mogą być :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo je lubię, przy okazji pobytu w Niemczech zawsze sobie jakiś sprawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. tak jakoś z tą marka nie jest mi po drodze...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię arbuzów, więc jeden z nich na pewno u mnie odpada :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś Balea głównie górowała w moich żelowych zbiorach, dawno jednak nic nie miałam, ale muszę się rozejrzeć za jakimiś nowymi wariantami zapachowymi :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa arbuzowego żelu, bo wersja arbuzowa z zeszłego lata w ogóle do mnie nie przemawiała. Zapach trawy cytrynowej uwielbiam, ale solo, więc na wersję z maliną na pewno się nie skuszę:P

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem ze jak wypróbowałam żele tej firmy to po prostu przepadła i właśnie czekam na swoje zamówienie które ma mi przywieźć koleżanka więc za niedługo sie pochwalę :) Wersję arbuzową mam ale zostawię ją sobie na lato już :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam oba żele i dużo bardziej podpasował mi arbuz :) Do kapieowych kosmetyków Balea wracam bardzo często - szaleją z zapachami! :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tej serii co odżywka miałam maskę do włosów i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogólnie arbuzowe nuty w kosmetykach nie za bardzo mi leżą, natomiast w tym żelu latem kiedy go używałam byłam miło zaskoczona jak dobrze go odebrałam i polubiłam.

    OdpowiedzUsuń