Obserwatorzy

niedziela, 15 listopada 2015

Odżywka wzmacniająca do włosów Gęste i Zachwycające, Garnier Fructis

Coś ostatnio mało tu zaglądam, jakoś nie ma czasu, ale mam zamiar się poprawić, no i szykuje dla Was małą niespodziankę, ale o tym już nie długo.
Myślę też nad zmianą sprzętu fotograficznego, ponieważ jednak ze światłem coraz gorzej i zdjęcia są słabe, za co przepraszam, myślę że jednak coś nowego uda mi się kupić dopiero po nowym roku.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia:
Odżywka znajduje się w plastikowym opakowaniu typowym do tej serii kosmetyków, stoi na głowie, więc wszystko ładnie spływa, chociaż i tak nie jesteśmy wstanie wydobyć jej do samego końca, należało by rozciąć, co ja zwykle pomijam. Opakowanie przyciąga oko swoim fuksjowym kolorem, wyróżnia się z regału z kosmetykami, no a przy okazji ja takie kolory bardzo lubię. Pojemność 200 ml.
Zapach to duży atut Garnier Fructis, odżywka ma owocowy zapach, który jeszcze długo utrzymuje się na włosach. Konsystencja gęsta, nie spływa z włosów, kolor biały.
Odżywkę kupiłam z ciekawości na jakiejś promocji, nakładałam ją na kilka minut od ucha w dół i spłukiwałam. Z racji tego że ostatnio wypadło mi dużo włosów po związaniu kucyka jest on gruby u góry, jednak czym niżej tym cieńszy. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy po jej użyciu włosy są odbite od siebie i dają wrażenie, że jest ich więcej, szczególnie właśnie po uczesaniu kucyka. Efekt ten utrzymuje się do następnego mycia, czyli u mnie dwa dni. Dodatkowo włosy po jej użyciu są miękkie, łatwo się rozczesują i ładnie się błyszczą. Jeśli chodzi o nawilżenie to jak na odżywkę robi to bardzo dobrze.
Wydajność całkiem dobra, wystarczyła mi na jakieś 3 tygodnie, a używałam ją co drugi dzień, zaznaczam że używałam jej dość sporo na jedno użycie.
Cena około 10 zł, ale często bywa na promocji i można kupić za 7 zł.


Podsumowując : Odżywka, która zaskoczyła mnie swoim działaniem, czuje się skuszona również na szampon z tej serii.


Pozdrawiam, Ala.

22 komentarze:

  1. Bardzo Lubię odżywki z Garniera :) tej akurat nie miałam ale to pewnie kwestia czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe. Może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam kiedyś szampon z tej serii, ale nie polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam tą z trzema olejami ale rewelacji nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tego wariantu ale mam chęć! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam kiedyś szampon i lubiłam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam,ale chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie swoją opinią, niestety nie posiadam zbyt bujnej czupryny także efekt jaki daje ta odżywka jest jak najbardziej dla mnie pożądany :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. W ostatnim czasie bardzo polubiłam odżywki garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam odżywkę Garniera na rozdwajające się końcówki i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam ostatnio razem z szamponem, ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze nie miałam tej odżywki , może kiedyś ją kupie.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie odżywki Garniera nie nadają się do codziennego stosowania, bo strączkują włosy. Ale raz na kilka dni spisują się nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  14. Może kiedyś sprawdzę, na razie mam zapas odżywek ;) Ale jak to możliwe, że Tobie produkty do włosów starczają tylko na 3 tygodnie?! Ja je zużywam miesiącami!

    OdpowiedzUsuń
  15. Odżywek z Garniera to chyba nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam w ubiegłym roku duet tej firmy: szampon i odżywkę o zapachu lawendy, jak pamięć mnie nie zawodzi to dobrze się spisał zarówno szampon jak i odżywka.

    OdpowiedzUsuń