Obserwatorzy

czwartek, 1 października 2015

Matujący podkład kryjący nr 3, AA

No i mamy już październik, jak ten czas leci, jeszcze trochę i w telewizji zobaczymy reklamy świąteczne, ale tak to już jest. U mnie za oknem niby świeci słoneczko, ale jest zimno, nadal siedzę pod kocem i walczę z grypą, ale jest już coraz lepiej. Mam nadzieję że do końca tygodnia się wyleczę.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
Podkład otrzymujemy tubce z dość twardego plastiku, stoi na głowie więc nie ma problemu z wydobyciem, ponieważ spływa z góry. Szata graficzna przyjemna, na czarnej nakrętce lubią pozostawać ślady palców, przez co trzeba często ją czyścić. Pojemność 30 ml.
Występuje w 4 odcieniach, ja posiadam nr 3, jest on dość ciemny z żółto-pomarańczowymi tonami, jak dla mnie jest idealny, dobrze stapia się z cerą, nie ciemnieje. Konsystencja typowa do podkładów, ani nie za gęsta, ani nie za rzadka. 
Po podkład sięgnęłam kiedy dni stawały się coraz cieplejsze czyli około maja/czerwca, kiedy Stay Matte z Rimmela zrobił się po prostu za ciężki, wcześniej z tej firmy miałam kryjący i byłam zadowolona, więc chętnie sięgnęłam po ten. Podkład dobrze się rozprowadza, nie zasycha szybko, więc nie trzeba się martwić że zrobi jakieś plamy. Dobrze wyrównuje koloryt, jednak z ukryciem większych niedoskonałości sobie nie radzi. Delikatnie matuje, ale jest to taki raczej satynowy mat, który mi odpowiada. Niestety z trwałością jest kiepsko po 4-5 godzinach znika prawie całkowicie. Jak na co dzień da radę, jednak na większe wyjścia nie polecam. Nie zauważyłam żeby wysuszał lub zapychał pory.
Z wydajnością całkiem dobrze, używałam go codziennie w czerwcu, sierpniu, we wrześniu już na przemiennie z innym, ale jeszcze zostało go na kilka użyć.
Cena około 15 zł.


Podsumowując : Jeśli szukacie czegoś lekkiego na co dzień to powinien się sprawdzić, jednak za dużo nie można od niego wymagać.


Pozdrawiam, Ala.

28 komentarzy:

  1. Coś Cię ta grypa trzyma :( chyba się skuszę na ten podkład.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam, ale średnio się z nim lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę powrotu do zdrowia. :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja nie cierpię nietrwałych podkładów :P Szybkiego powrotu do zdrówka! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo zdrówka! niestety też choruję :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowia życzę! A na podkład pewnie się nie skuszę, znając życie, to najjaśniejszy będzie za ciemny, jak to zwykle ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś mi nie podchodzą te podkłady z AA

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio coś wszyscy na hura zachorowali, zdrowiej szybko :)
    Podkłady z AA jak ostatnio na nie patrzyłam były dla mnie za ciemne, dlatego nigdy ich nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Szybkiego powrotu do zdrowia :) Podkład nie dla mnie, najjaśniejszy odcień jest dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam i leży czekając na lepsze czasy. Nie polubilismy się zbytnio

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze go nie miałam :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie przepadam za matującymi podkładami raczej wybieram te nawilżające i rozświetlające. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam wersję Matt oraz Lumi z AA i bardzo polubiłam się z tym pierwszym, Twojego jeszcze nie miałam okazji testować;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja potrzebuję krycia na długo, więc pewnie się u mnie nie sprawdzi :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam do czynienia z tymi podkładami. Ten podejrzewam że nie sprawdził by się u mnie. Moja tłusta cera jest niesamowicie uciążliwa zarówno w makijażu jak i w pielęgnacji;/

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam kiedyś podkład z AA i byłam zadowolona, ale też raczej na co dzień :) życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam go, ale jakoś specjalnie mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ma naprawdę bardzo ładny kolor.. W przeszłości te podkłady były bardzo ciemne.

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie miałam nic z AA.. jakoś mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda że na buzi nie dałaś foci z podkładem:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj zdrowia! Miałam ten produkt, ale dałam mamie z tego co pamietam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdyby był bardziej trwały, to pewnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja od podkładu oczekuję dobrego krycia i przede wszystkim trwałości.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie przypominam sobie, żebym miała jakikolwiek kosmetyk AA. A drogeryjne podkłady już nie dla mnie, muszę uważać na skórę twarzy. Zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Za tą cenę to chyba nawet jest ok.
    Mnie niestety też choróbsko męczy. Ale nie mogę siedzieć w łóżku. Może wtedy bym się szybciej wyleczyła.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zastanawiałam się nad nim. Za taką cenę może się skuszę...:)

    OdpowiedzUsuń