Obserwatorzy

wtorek, 29 września 2015

Tym panom to ja już podziękuję... czyli buble.

Właśnie wróciłam od lekarza, grypa jednak nie odpuściła i wylądowałam na tygodniowym zwolnieniu, no cóż. Jak już będę leżeć w łóżku to na pewno nadrobię zaległości w czytaniu waszych blogów, a no i na swoim postaram się częściej bywać.

Zanim jeszcze przejdę do tematu, nie wiem czy zauważyłyście ale zmienił się wygląd bloga, a wszytko to za sprawą Klaudii. W niedziele sprawdzam sobie skrzynkę mailową, a tu był właśnie mail od niej, okazało się że przygotowała mi cztery propozycje nagłówka bloga, nawet nie wiecie jak się ucieszyłam. Cieszę się, że istnieją jeszcze tak dobre duszyczki. Jeszcze raz dziękuję.


Stwierdziłam, że właśnie co jakiś czas będę pisać o bublach, ale będę je łączyć po kilka w jednym poście. Dzisiaj wybór padł na te, a dlaczego się z nimi nie polubiłam ? O tym poniżej.


De-makijaż uniwersalny płyn do demakijażu oczu, Ziaja - kupiłam go z ciekawości już dawno temu, liczyłam że będzie dobry, tym bardziej że większość kosmetyków z tej firmy się u mnie sprawdza. Jak wiecie, mój makijaż na co dzień jest delikatny, na oczach ląduje przeważnie tylko tusz do rzęs, ewentualnie jasny cień. Niestety płyn ten sobie u mnie nie poradził, zamiast zmywać tusz rozmazywał go, zanim udało mi się całkowicie go usunąć minęło trochę czasu. Oczy były zaczerwienione, mocno podrażnione. Wydajnością też nie grzeszy, ale w tym wypadku to się nawet cieszę, reszta płynu wyląduje w koszu, bo nie mam sił się już z nim męczyć.


Szampon odżywczy z Cudownymi Olejkami, Garnier Ultra Doux - szampon kupiłam jakoś gdy był w promocji z Rossmannie, ta firma u mnie się sprawdza, więc długo się nie zastanawiałam. Po pierwszym umyciu byłam zadowolona, szampon dobrze się pienił, oczyszczał włosy, nawet ich nie plątał tak bardzo, ale skóra głowy swędziała. Początkowo myślałam że po prostu ma gorszy dzień, czy coś, ale po kolejnym myciu było tak samo no i zauważyłam że pojawił się u mnie łupież, po jakimś czasie dałam mu drugą szansę, jednak było jeszcze gorzej. Zużyje go do mycia rąk.


Kremowy żel pod prysznic i do kąpieli Kwiat Wiśni, Le Petit Marseiliais - zauroczona żelem Biała Brzoskwinia i Nektarynka skusiłam się w ciemno na Kwiat Wiśni o pojemności 650 ml. Od żelu dużo nie wymagam, ma dobrze myć, ale też ładnie pachnieć. Z tym pierwszym radzi sobie dobrze, niestety zapach ma paskudny, jak jeszcze w opakowaniu jako tako pachnie, to w kontakcie z wodą czuje po prostu proszek do prania, kompletny niewypał. Zużywam go do mycia rąk, bo szkoda wyrzucać, na szczęście nie wysusza.

Miałyście te kosmetyki ? Jak się u Was sprawdziły ?
Pozdrawiam, Ala.

36 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnego z nich ale zastanawiałam się nad tym szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie podobają mi się zapachy żeli LPM, wolę Baleę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego płynu z Ziaji też nie lubię ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie ten zapach Kwiat wiśni odrzuca, ale za to uwielbiam Białą brzoskwinię i nektarynę :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Całe szczęście nie miałam żadnego z tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam kosmetyków ukazanych przez Ciebie, lecz czytałam pozytywne opinie na tema Kwiatu Wiśni więc jak widać każdy ma inny gust. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie przekonują mnie te kosmetyki z Le Petit Marseiliais. Zapach wydaje mi się mocno chemiczny. Gratuluje nowego wyglądu bloga. Miły dla oka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja płyn z Ziaji w miarę toleruje :) Zawsze go biorę gdy akurat nie po drodze mi z Biedronką ;). Le Petit Marseiliais mnie akurat w ogóle nie kuszą. Kilka razy powąchałam i tak się zraziłam zapachem, że stanowczo mówię: dziękuje nie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam kiedyś ten płyn z Ziai i dla mnie nie był taki zły :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szamponu ani zelu nie mialam, za to pamietam ten plyn do demakijazu ze Ziaji. Jest od wieeelu lat na rynku. I pamietam ze tez sie kiedys na niego nacielam. Wg. mnie on nic nie robi-nie zmywa. Placebo? Duzo bardziej wolalam uzywac plynu z avonu albo z bielendy zamiast tego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na szczęście na żaden z tych produktów nie trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. 2 fazówka z Ziajki tez się u mnie nie sprawdza, strasznie mam po niej podrażnione oczy

    OdpowiedzUsuń
  14. Ziaja strasznie podrażnia moje oczy. Z kolei chciałam kupić ten szampon z Garniera, ale jak widać, dobrze, że tego nie zrobiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś demakijaż ziai ale dwufazowy i szału u mnie nie robił.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie ten szampon strasznie przetłuszczał włosy i po paru godzinach od mycia miałam "kluchy" na głowie;(

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam niczego ale to chyba dobrze.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też nie lubię LPM, żaden zapach mi się nie podobał. Płyn z Ziaji był jednym z gorszych, które miałam. A ultra doux miałam w jakiejś wersji fioletowej i też mi się nie spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam ten szampon z Garniera i szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja stąd nic nie miałam, ale garniera produktów do włosów nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja żele LPM lubię ale tego zapachu nie miałam. Moze i dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  22. Płyn do demakijażu z Ziaji też nie szczególnie się u mnie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. miałam ten płyn do demakijażu i u mnie też się nie sprawdził. Co do reszty kosmetyków to tylko wąchałam ten z Le Petit ... ale zapach miał dla mnie okropny i go nie kupiłam. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja również miałam ten płyn do demakijażu i nie przypadł mi do gustu . Żel z Le Petit mam ale inny zapach i bardzo go lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  25. mi ten szampon szybciej przetłuszczał włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że Ci się nie sprawdziły :( Ja za LPM nie przepadam...
    A nagłówek jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Psst, nominowałam Cię do Liebster Blog Award ;) będzie mi miło jak odpowiesz.

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam Ziaję i również średnio byłam zadowolona. Jeśli w ogóle można mówić o zadowoleniu...;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam tych kosmetyków, ale widzę, że nie warto. :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja z Garniera lubię li odżywki:) ich szampony nie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja również nie polecam demakijaż z Ziaji :(

    OdpowiedzUsuń
  32. tego żelu nie miałam , ale kwiat pomarańczy jest cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Szkoda, że buble. :) ja ostatnio trafiam na same buble, taki mój pech.. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam żel pod prysznic Le Petit Marseiliais o zapachu migdałów i jest całkiem w porządku.

    OdpowiedzUsuń