Obserwatorzy

sobota, 26 września 2015

Nowości Wrzesień 2015

Przyszła pora na wrześniowe zakupy, przyznaję się bez bicia że trochę przesadziła, nie wiem czy to przed zbliżającą się zimą, czy o co chodzi, ale zaczęłam znów kupować na zapas. Miesiąc ten był ciężki, bo w sumie nie dość że kupowałam i zamiast zużywać to otwierałam coraz to nowe żele, balsamy, ale o zużyciach będzie w następnym poście. Już nie zanudzam pisaniem, przejdźmy do rzeczy.

Na pierwszy rzut pójdą zakupy w niemieckim sklepiku, czyli kosmetyki Balea.



Nie wiem po co kupowałam tyle szamponów, skoro sklep ten mam pod nosem, ale pomyślałam dopiero o tym po powrocie do domu. Wersje Plumeria i Perła oraz Zielone Jabłko wypatrzyłam na półce i na tyle mnie zaciekawiły że postanowiłam wypróbować, zapłaciłam 4,50 zł za sztukę. Wersję Witaminową polecił mi sprzedawca, tak ją zachwalał, że w końcu się zdecydowałam, cena 5 zł.



Żele pod prysznic Arbuz oraz Malina z Trawą Cytrynową, Balea 4,50 zł/szt - żeli nigdy mało, arbuza uwielbiam, a o zapachu maliny i trawy cytrynowej miałam balsam, więc oba zapachy brałam bez zastanowienia.


Odżywki miałam przywiezione na życzenie, sklep nie ma ich w ofercie, ale nie było z tym problemu. Poprosiłam o dwie odżywki, nie podałam dokładnie jakie. Otrzymałam Brzoskwinia i Kokos, oraz Plumeria i Perła za sztukę płaciłam 4,50 zł, więc myślę że warto . Jeśli się sprawdzą na pewno poproszę o inne rodzaje.

We wrześniu Rossmanna odwiedzałam kilka razy i za każdym razem coś kupiłam, no w
sumie nie byłabym sobą, gdyby było inaczej.


Podkład Affinitone z Maybelline kusił mnie już od dawna, jednak gdy był w promocji 16,99 zł, wreszcie go kupiłam, dopiero użyłam kilka razy, ale myślę że się polubimy. Z racji tego, że ostatnio pogorszył się również stan moich stóp kupiłam również kosmetyki dla nich Peeling gruboziarnisty do stóp N36 za 4,29 zł oraz Krem zmiękczający do stóp Fuss Wohl za 3,49 zł.


Płyn do soczewek B-Lens 28,99 zł oraz Płatki kosmetyczne Isana 2,39 zł to produkty bez których nie mogłabym się obyć, więc się nawet nie rozpisuje.


Dużo dobrego czytałam o kosmetykach do włosów z Green Pharmacy, więc i ja się skusiłam na Balsam do włosów przeciw wypadaniu, akurat był w promocji i zapłaciłam za niego 4,99 zł . Zmywacz do paznokci Isana wprost uwielbiam, dobrze radzi sobie z usuwaniem lakieru, nie wysusza przy tym płytki no i jest tani bo tylko 2,99 zł. Zamiast kremu na noc lubię czasem nałożyć coś bardziej odżywczego w tym celu sprawdzają się u mnie dobrze maseczki Express Mask z Perfecty, tym razem Multi Odżywianie za 1,49 zł.


Kiedy na półce w Rossmannie zaważyłam Peeling Grapefruit i Rabarbar, Isana za jedyne 4,99 zł wiedziałam że będzie mój, nie liczyłam na jakieś genialne działanie, chodziło mi bardziej o zapach, ale miło mnie zaskoczył. Antyperspirant Stress Control Rexona był akurat w promocji 6,99 zł więc kupiłam, dezodorant nigdy nie zginie.



Kiedy szał na paletki Lovely już opadł ja skusiłam się na własny egzemplarz classic nude make up kit za 14,59 zł do codziennego makijażu jest idealna, myślę że zostanę przy niej na dłużej.


Z racji tego, że w mojej kolekcji nie miałam ani białego, ani czarnego lakieru, a ostatnio miałam ochotę na biało czarny manicure więc byłam zmuszona kupić, biały Wibo Garden 6,99 zł oraz czarny Miss Sporty 6,99 zł . Pierwsze ich testy mogłyście zobaczyć już na Instagramie.


Lubię mieć zapas maseczek, szczególnie tych które nie wymagają zmywania i używam ich zamiast kremu, Witaminowa maska intensywnie nawilżająca z Lirene 2,49 zł wpadła w moje oko od razu, dla mnie to jakaś nowości, nie widziałam ich wcześniej, za to Express Mask Moc Rozświetlenia z Perfecty 2,09 zł zamierzam wypróbować pod makijaż, zamiast kremu. Na promocji był żel+oliwka pod prysznic, Lirene 5,99 zł a z racji, że od dawna miałam na niego chrapkę, więc kupiłam. Czarny korektor do brwi, Eveline za 10,99 zł kusił od dawna, ale zawsze znalazłam jakiś powód aby go nie kupować, w końcu przyszła pora że jednak kupiłam.

Niedawno odwiedziłam też małą drogerie w moim mieście, nie byłam tam chyba z rok czasu, ale oczywiście nie mogłam wyjść nie kupując nic.


Paski do manicuru, Donegal 3 zł kupiłam z racji tego że mam zamiar się trochę pobawić z moimi paznokciami, ale nie wiem kiedy. Kiedyś posiadałam saszetki tej maseczki i byłam zadowolona, więc kiedy zobaczyłam tubkę Oczyszczającej maski z miodli indyjskiej, Himalaya za 9,99 zł wrzuciłam do koszyka bez dłuższego zastanowienia. Kiedy zobaczyłam Błoto do włosów z Glinką Ghassoul z Bielendy byłam zdziwiona bo widziałam je po raz pierwszy, kupiłam z ciekawości, cena 2,90 zł.

Złożyłam też skromne zamówienie z Avonu.


Kiedy w katalog zobaczyłam Błotną maskę do ciała z minerałami z Islandii zamówiłam z ciekawości, nigdy wcześniej nie miałam maski do ciała, więc chciałam spróbować akurat można było ją kupić za 10,99 zł mgiełki z Avonu uwielbiam wersję Marakuja i Peonia zamówiłam już po raz kolejny, 7,99 zł to nie jest dużo, a zapach naprawdę jest śliczny. Gratis otrzymałam próbki perfum Attraction dla niej i dla niego.

Uff.. dobrnęłam końca, to by było na tyle.
Pozdrawiam, Ala. 


31 komentarzy:

  1. Niestety nic nie miałam :) ciekawi mnie ta maska z Avonu i odżywki Balea :) miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super porcja nowości. :) Miałam Peeling Grapefruit i Rabarbar i polecam go. :D Mam również odżywki Balea Brzoskwinia i Kokos (u mnie przy wysokoporowatych nie sprawdziła się), oraz Plumeria i Perła (tej jeszcze ani razu nie użyłam). :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też skusiłam się na oba żele pod prysznic z Balea :d Ale zapewne użyję ich najszybciej w przyszłe wakacje ;) Za dużo mam "ciężkich" żeli typu czekolada, karmel, które bardziej pasują mi do jesieni :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne zakupy :). Ciekawi mnie krem do stóp z Rossmann i maska z Himalaya. Daj znać jak się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Same wspaniałości widzę! Ten arbuzowy żel z Baeli pachnie boski, zrobiłam go mały zapas :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. sporo tych nowosci,zyczę przyjemnego testowania.
    lubie niektóre produkty Balea

    OdpowiedzUsuń
  7. też mnie skusiła ta maska do ciała Planet Spa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja z affinitone bardzo się nie polubiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Też skusiłam się na ten malinowy żel :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zmywacz z Isany i paletka Classic nude od Lovely są też w mojej kosmetyczce i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja ukochana paletka i super lakiery! Świetne wspaniałości! ;3
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Już miałam podziwiać zapasy kosmetyków Balea, ale co tam Balea, jak zobaczyłam peeling rabarbarowy
    :D Chcę go, pragnę ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo tego. Balea kusi mnie od dawna ale jeszcze nic nie miałam/.

    OdpowiedzUsuń
  14. O kochana :) Zaszalałaś :) Ja we wrześniu też troszkę przesadziłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. też mam tą paletkę z Lovely i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja bym chciała tak duże zakupy zrobić :D. Mam tę paletkę z Lovely i mi wystarcza

    OdpowiedzUsuń
  17. Nieźle poszalałaś :-) korektor do brwi z Eveline miałam brązowy i polubiłam ten produkt, daje ładny i naturalny efekt. Może i ty będziesz z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dużo nowości. Sporo Balea. Fajna ta paletka z Lovely.

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam kilka rzeczy a na peeling Isany mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No nieźle zapasy, u mnie wrzesień skromny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na kosmetyki Bale mam chęć, ale niestety nie mam ich nigdzie stacjonarnie. Może przy okazji jakiegos zamówienia internetowego...

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo fajnych nowości widzę :)
    Zazdroszczę Balei ;) a kilka produktów znam i również używam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Peeling moze być fajny, bo mam krem i okazał się bardzo fajny ;) Zmywacz bardzo przyjemny, a co do reszty, to bardzo fajne zbiory, więc czekamy na testy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dużo produktów, których nie miałam przyjemności testować :) Chętnie poczytam opinie na ich temat. Z powyższego mogę polecić waciki oraz zmywacz z Isany, oba produkty spisywały się u mnie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No no ładne zakupy :) Zazdroszczę oczywiście zakupów Baleowych :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Arbuzowy żel pod prysznic musi być mój :) uwielbiam tą nutę zapachową

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam korektor do brwi z Eveline czarny i brązowy,nie pożałujesz zakupu tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeju, jeju jakie cuda. Aż dostałam oczopląsu:D
    Szczególnie Balea arbuzowy żel wygląda kusząco. Malina i trawa cytrynowa cudo:) Miałam mydło w płynie i z chęcią przygarnęłabym resztę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Niech wszystko Ci służy :D Jestem ciekawa arbuzowego żelu, ale może kiedyś mi się go dorwać :P Płatków z Rossmanna i zmywacza do paznokci nie lubię.
    Heh, zima sprzyja zapasom, więc nie będziesz musiała wychodzić do drogerii, jak będzie mróz :P

    OdpowiedzUsuń