Obserwatorzy

piątek, 21 sierpnia 2015

Kojący żel po opalaniu, Soraya

Jakoś na początku sierpnia wybrałam się z rodzinką nad zalew do Kobylej Góry, słońce niby nie było duże, ale wraz z upływającym czasem pogoda się poprawiała. Z natury mam ciemną karnacje, więc latem opalam się na czekoladę, po filtry sięgam jednak bardzo rzadko, mimo tego że się powinno. Po powrocie do domku byłam już ładnie opalona, ale ... no właśnie, ale skóra mnie piekła, była podrażniona, mimo tego że nie opaliłam się na przysłowiowego raczka. Sięgnęłam po ten, żel no i właśnie przyszła pora, aby się podzielić z Wami spostrzeżeniami.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
Żel otrzymujemy w butelce typu airless, ma śliczny niebieski kolor, który przyciąga oko. Pompka działa bez zarzutu, nic się nie zacina. Na opakowaniu wszystkie potrzebne informacje. Pojemność 100 ml.
Zapach delikatny, lekko kwaśnawy, jednak szybko się ulatnia, czuć go tylko wtedy kiedy przyłożymy posmarowany odcinek ciała prosto pod nos. Konsystencja żelowa, przeźroczysta, to po rozsmarowaniu kolor zmienia się na biały.
Tak jak wspomniałam na początku żelu używałam po tym jak troszkę przesadziłam z kąpielą słoneczną. Skóra dosłownie go piła, a przy tym przyjemnie ją chłodziła. Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że pieczenie skóry się zmniejszyło. Po dwóch dniach wszystko wróciło do normy, zaznaczam że używałam go kilka razy dziennie. Dyskomfort zniknął, a pojawiła się śliczna, brązowa opalenizna. Dodatkowo zauważyłam, że żel nawilżył moje suche ostatnio nogi.
Wydajność bez szału, używałam go ja jak również mój tata i szybko się skończył.
Cena około 10-12 zł.


Podsumowując : Uratował mnie ;) A tak poważnie bardzo dobry na lekkie poparzenia słoneczne.


Pozdrawiam, Ala.

7 komentarzy:

  1. Chociaż staram się nie opalać, to zapamiętam go :). Może się kiedyś przydać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie doprowadzam do poparzeń, ale nie neguje, że może się mi to przytrafić nie świadomie, dlatego warto było poznać Twoją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam go w zeszłym roku i bardzo miło wspominam, godny produkt. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie , że pomógł. Ja na niespodzianki po opalaniu wolę preparaty aloesowe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go i również jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w tym roku zakupiłam żel Ziai - również mnie uratował po poparzeniu słonecznym ;)

    OdpowiedzUsuń